Robert Warzycha: Z Górnikiem rozmawia mój prawnik

kesera  -  20 lipca 2016 15:43
784

warzycha7_konferencja_1314

Robert Warzycha, były trener Górnika Zabrze, w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi Dziennika Zachodniego, opowiada o swoich wrażeniach na temat klubu i prawdomówności byłego prezesa.

Od pana zwolnienia z Górnika mija właśnie jedenaście miesięcy. Tęskni pan za Zabrzem?
Raczej za kontaktem z działaczami Górnika, którzy mnie unikają jak mogą.

Unikają pana ponieważ…?
Ponieważ nie wywiązali się z zobowiązań finansowych. Pomimo tego co mówią w mediach, sytuacja nie została wyjaśniona. Nieprawdą były też słowa byłego już prezesa Marka Pałusa, że byliśmy w stałym kontakcie i osiągnęliśmy porozumienie.

Ile Górnik jest panu winny?
Sporo. Chodzi nie tylko o cały okres wypowiedzenia, ale również o podatek. Musiałem go już odprowadzić, chociaż nie dostałem pieniędzy, jakie mi się należały.

Próbował pan rozmawiać z szefami klubu?
– Próbowałem, ale bez powodzenia. Unikają kontaktu, nie oddzwaniają i nie odpisują. Postanowiłem więc oddać tę sprawę w ręce prawnika, teraz on mnie reprezentuje przed Górnikiem. Na razie też nie osiągnął sukcesu, ale on się nie podda.

 Bierze pan pod uwagę działania komornicze wobec Górnika?
– Tak jak powiedziałem: sprawę prowadzi mój prawnik. Ja mam nadzieję, że znajdzie się w klubie ktoś, kto nie dopuści do takiej ostateczności. Nie chcę Górnikowi zaszkodzić, ale uważam, że umowy należy respektować. Co ciekawe: w Zabrzu usłyszałem na początku swojej pracy, że nieważne jak cię witają, bo liczy się tylko to, jak cię żegnają. Jak widać sami nie wzięli sobie tych słów do serca.

Cały wywiad do przeczytania TUTAJ

Źródło: dziennikzachodni.pl
Foto: Roosevelta81.pl