Robert Warzycha: Sytuacja klubu wciąż nie jest łatwa

Milo  -  24 lipca 2015 14:38
0
637

Warzycha_Legia_Górnik1415

Po takim meczu jaki zagraliśmy w Krakowie, nie będzie wielkiej rewolucji. Nie stać nas na nią i nie jest potrzebna. Może zagrają ci sami piłkarze, może będzie jedna roszada – mówi w wywiadzie dla „Sportu” Robert Warzycha, trener Górnika

Przed meczem z Wisłą powtarzał pan, że Górnik potrzebuje napastnika. Wystawił pan na „szpicy” Romana Gergela, który trafił do siatki. Życzenie jest więc wciąż aktualne?

Robert Warzycha (trener Górnika): – Jak najbardziej. Roman to świetny piłkarz i poradzi sobie na większości pozycji. Strzela też gole, ale to nie zmienia faktu, że Górnik potrzebuje napastnika. Oczywiście bez niego też stać nas na dobrą grę i możemy wygrywać mecze – przecież w Krakowie zagraliśmy bardzo przyzwoite spotkanie. Ale jeżeli drużyna ma za kilka tygodni wypełnić stadion i próbować podjąć walkę o poważniejsze cele, to „9” jest nam potrzebna. Widzi to chyba każdy.

Ponoć rozmawiacie…

– Rozmawiamy, ale nic więcej dziś nie możemy powiedzieć. Do poniedziałku nikt nowy na naszych zajęciach na pewno się nie pojawi, a dla mnie dziś najważniejszy jest mecz z Łęczną.

Bierze pan pod uwagę zmiany w wyjściowym składzie?

Gramy w poniedziałek… Sporo czasu. Swoją drogą kalendarz na początku nie najlepiej nam się ułożył. Między pierwszym i drugim meczem mamy dziesięć dni przerwy, a przed Piastem już tylko cztery. A skład? Oczywiście, że po takim meczu jaki zagraliśmy w Krakowie, nie będzie wielkiej rewolucji. Nie stać nas na nią i nie jest potrzebna. Może zagrają ci sami piłkarze, może będzie jedna roszada.

Trener w końcu jest trenerem, klub zaczyna sprzedawać karnety na nową trybunę… Niby małe rzeczy….

A cieszą. I to bardzo. Sytuacja klubu wciąż nie jest łatwa, ale takie małe kroczki i wydarzenia też mają znaczenie. Oczywiście, że lepiej czuję się mogąc oficjalnie wyjść na boisko jako trener. Oczywiście, że cieszą kolejne krzesełka montowane na stadionie. Przecież piłkarze też to widzą, a tylko w tym tygodniu przybyło ich chyba ponad 2000. Mamy dobrą drużynę – choć przypominam o napastniku (śmiech) – i chcielibyśmy w końcu zagrać w roli gospodarza mecz, który będzie miał efektowną oprawę, godną tego klubu i tych chłopaków.

Cały wywiad w „Sporcie” oraz na www.katowickisport.pl

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments