Robert Warzycha: Staramy się robić to, co potrafimy najlepiej

Torcidos  -  30 lipca 2014 10:55
562

Robert_Warzycha_Cracovia

My, inaczej niż Lech funkcjonujemy w naszym klubie. Nie sprowadzaliśmy zawodników za wielkie pieniądze. Zakontraktowaliśmy zawodników tylko takich, którzy są gotowi do gry. – mówi w wywiadzie dla Roosevelta81.pl Robert Warzycha, dyrektor sportowy Górnika Zabrze. W sobotę Górnicy zmierzą się z Legią, która zagrała już 5 meczów o stawkę. – Moim zdaniem to lepiej dla Legii, że grali spotkania. Oni mogli się już zgrać ze sobą. Mecze niemrawe mają już za sobą.

Roosevetla81: Remis w spotkaniu z Lechem Poznań jest zasłużony?

Robert Warzycha (dyrektor sportowy Górnika Zabrze): – Remis jest jak najbardziej zasłużony. Pierwsze 20 minut w naszym wykonaniu było bojaźliwe jednak, to jest Lech i potrafił to wykorzystać. Wyszli do nas dość wysoko i nie umieliśmy sobie poradzić z tą presją. Zdecydowanie otrząsnęliśmy się po straconej bramce może ona powinna wpaść wcześniej? Wtedy zaczęlibyśmy lepiej grać. Później już dobrze to wyglądało kontrowaliśmy przebieg spotkania, choć Lech to bardzo dobra drużyna. Mogliśmy jednak pokusić się o bramkę lub nawet dwie.. Robert Jeż znalazł się w dobrej sytuacji, swoją sytuację miał również Błażej Augustyn. Stały fragment gry wykonaliśmy perfekcyjnie tylko trzeba było trafić.. W spotkaniu z Lechem pokazaliśmy, że mamy charakter.

Przed spotkaniem w Zabrzu Górnik był drugi w tabeli, natomiast Lech liderem

– Nie patrzyłem na ten mecz w takich kategoriach. My, inaczej niż Lech funkcjonujemy w naszym klubie. Nie sprowadzaliśmy zawodników za wielkie pieniądze. Zakontraktowaliśmy zawodników tylko takich, którzy są gotowi do gry. Staramy się robić to, co potrafimy najlepiej z tymi zawodnikami, których mamy. Nasi piłkarze pokazują, że jednak potrafią grać w piłkę.

Dużo mówi się o rozwiązaniu kontraktów przez zawodników. Jak Pan się do tego odniesie?

– Przyznam szczerze, że nie chcę się w ten temat wgłębiać. Zawodnicy pokazali po raz kolejny, że podczas meczu nie zaprzątają sobie tym głowy. Nawet, jeśli spotykają się oni z problemami to wychodzą i grają. To mnie najbardziej w tej sytuacji interesuje.

Dominik Sadzawicki niespodziewanie rzucony został na głębokie wody

– Jest to zawodnik, którego obserwowaliśmy już od dłuższego czasu on sam chciał grać w Górniku. Dla nas ważne jest to, że palił się do Górnika i chce w nim grać. To jest dopiero początek sezonu. Najważniejsze mecze dopiero przed nim. Ja osobiście mogę być zadowolony z jego dotychczasowej postawy. Lech ma Teodorczyka, który jest bardzo młodym napastnikiem. Z jednego kroku potrafił strzelić gola. Dominik zapamięta tę sytuację i w następnych meczach będzie bardziej skoncentrowany w takich momentach. 

Błażej Augustyn imponuje w tym sezonie przede wszystkim doświadczeniem. Na boisku mądrze dyryguje kolegami

– Uwagi, które Błażej przekazuje “Gancarowi” czy Dominikowi są uwagami bardzo cennymi. Oni muszą z nich korzystać. Nie można po nich się obrażać. Trzeba to przyjąć i grać lepiej.

Czy lekką przewagą Górnika w Warszawie będzie fakt, że Legia zagrała już więcej spotkań?

– Legia, kiedy my przygotowywaliśmy się do ligi była już w innej fazie przygotowań. Wcześniej rozpoczęła sezon meczem w superpucharze i spotkaniami na arenie europejskiej. Pięć spotkań, które rozegrała Legia nie mają zbyt dużego znaczenia. Te pięć meczów ma może małe znaczenie, ale tylko fizyczne. Moim zdaniem to lepiej dla Legii, że grali spotkania. Oni mogli się już zgrać ze sobą. Mecze niemrawe mają już za sobą. W tej chwili grają już swoje. My graliśmy dopiero drugi mecz. Na Legii nie mamy nic do stracenia i zagramy o zwycięstwo!

Wszyscy kibice wyczekują już powrotu zawodników kontuzjowanych, aby w Górniku była jeszcze większa rywalizacja

– Tacy zawodnicy jak Magiera, Przybylski i Nowak bardzo się przydadzą w tej drużynie. To są potencjalni zawodnicy pierwszego składu. W zespole zwiększą rywalizację i tylko dyspozycja dnia zdecyduje, kto pojawi się w wyjściowym składzie.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl