Robert Warzycha: Potrzebujemy czasu

Milo  -  8 sierpnia 2015 21:28
0
903

Warzycha_1314

Torcida mogła nas wygwizdać po takim meczu, jednak kibice tego nie zrobili. Wydaje mi się, że to jest właśnie siła kibicowania. Bardzo łatwo jest się zniechęcić i odwrócić od drużyny tylko co to nam pomoże? – zastanawia się Robert Warzycha, asystent trenera.

Roosevelta81.pl: Kolejny mecz i kolejna porażka

Robert Warzycha (asystent trenera):Niestety, przegraliśmy ten mecz. Daliśmy popis gry obronnej. Za dużo było sytuacji, gdzie zadecydowały brak dyscypliny taktycznej oraz indywidualne błędy. Zespół z Białegostoku za dużo razy wychodził sam na sam. Nasza gra pozostawia dużo do życzenia. Mieliśmy swoje sytuacje, ale bramkarz Jagiellonii wybronił kilka naszych dobrych sytuacji. Kosznik miał taką sytuację, która musiała zakończyć się golem. Takie podania trzeba kończyć lepiej.

Dominik Sadzawicki wrócił na bok obrony

– Trudno ocenić występ zawodnika, gdy przegrywa się 1:3. Dominik do pewnego momentu spisywał się dobrze podobnie jak cała drużyna, ale później posypała nam się kompletnie gra w defensywie.

Wydaje się, że bardziej palący problem mamy właśnie w defensywie

– Chciałbym wzmocnić formację obronną, podobnie jak atak. Brakuje nam w drużynie Augustyna był przecież jednym z naszych najlepszych zawodników. To właśnie również dzięki grze Augustyna byliśmy przez długi czas liderami w minionym sezonie. W linii obrony brakuje takiego zawodnika, który by się wyróżniał i trzymał linię obrony.

Kibice największe pretensje mają do Sebastiana Przyrowskiego

– Bramkarz to jest taka pozycja, gdzie każde niedociągnięcie widać. Sebastian mógł zachować się lepiej przy straconym golu, ale też wybronił nam kilka razy sam na sam. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że nie ma farta chłopak i nie wiemy co z tym zrobić. Jeśli zmiana w bramce będzie potrzebna to nastąpi.

Nasza skuteczność pozostawia bardzo dużo do życzenia..

– Ja jako trener, nie gram na boisku, więc tylko mogę podpowiadać na treningach. Trenujemy różne warianty na treningach, ale w sytuacjach znajdują się przypadkowi zawodnicy, dlatego tak to wygląda. Znajdują się obrońcy, pomocnicy, ale nie ten kto powinien. Potrzebujemy napastnika i na pewno byłyby wtedy bramki.

Namiastka nowego stadionu jest już widoczna w postaci „Torcidy”

– Torcida zawsze pokazuje, że jest z nami na dobre i złe. Takie zachowanie bardzo sobie cenię. Torcida mogła nas wygwizdać po takim meczu, jednak kibice tego nie zrobili. Wydaje mi się, że to jest właśnie siła kibicowania. Bardzo łatwo jest się zniechęcić i odwrócić od drużyny tylko co to nam pomoże?

Wyczekiwanych transferów jak nie było tak nie ma. Może pierwszym z zawodników będzie Mateusz Grzybek wywoływany przez media?

– Nie wiem nic na temat Mateusza Grzybka z GKS-u Tychy. Potrzebujemy czasu, przecież w zeszłym sezonie byliśmy liderami. Drużyny się wzmacniały my tego nie zrobiliśmy. Musimy dążyć do tego, aby jakiś napastnik i obrońca przyszedł do Zabrza. Do Górnika nikt nie przyszedł mimo moich głośnych sygnalizacji. Moim zdaniem musi się coś ruszyć..

W sparingach to Iwan był najskuteczniejszym zawodnikiem

– Sparingi to tylko sparingi. Bartosz Iwan kiedy strzelał nie grał na pozycji napastnika. Trzeba pamiętać, że próbowaliśmy jeszcze Skrzypczaka i Gergela. Bartek ma predyspozycje do gry na „10” i tam chce grać.

Co jest z Mariuszem Magierą, że zabrakło go nawet na ławce rezerwowych?

– Mariusz Magiera nabawił się kontuzji. Nie chcieliśmy ryzykować poszerzenia urazu, dlatego zdecydowaliśmy, że sobie odpocznie.

Pierwszy mecz Urynowicza w ataku i wypadł bardzo przeciętnie. Może lepiej stawiać na niego w roli ofensywnego pomocnika?

– Szukaliśmy najlepszego rozwiązania. Jeśli cofniemy Urynowicza na pozycję ofensywnego pomocnika, to zabraknie miejsca dla Jeża. Nie mamy na pozycji napastnika konkretnego zawodnika, dlatego staramy się znaleźć najlepsze rozwiązanie. Ciężko sobie wyobrażać, aby Jeż wyszedł w roli napastnika, dlatego postawiliśmy na Urynowicza w ataku.

Można się spodziewać, że w najbliższych meczach zobaczymy Armina Ćerimagića?

– Armina blokują kontuzję, a w jego wypadku są one bardzo częste. Oddelegowałam go do meczu rezerw, aby nabrał rytmu meczowego. Nie mogę z miejsca Armina brać do podstawowego składu, ponieważ nie brał udziału w naszych przygotowaniach. Muszę zobaczyć czy jest gotowy na pełne 90 minut. Nie może od razu wskoczyć do pierwszego składu, bo z nami na pełnych obrotach trenuje dopiero tydzień.

W środę czeka nas potyczka z Zagłębiem Sosnowiec w Pucharze Polski

– Nie mam zamiaru wystawiać tzw. drugiego garnituru. W Sosnowcu zagrają zawodnicy, którzy na daną chwilę prezentują najlepszą formę.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments