Robert Warzycha: Mateusz Zachara będzie brany pod uwagę na mecz z “Jagą”

Milo  -  28 marca 2014 19:15
613

warzycha4_konferencja_1314

– Zawiedliśmy ostatnio kibiców swoją postawą w meczu pucharowym i chcielibyśmy im to jakoś wynagrodzić – powiedział na konferencji przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok trener Górnika, Robert Warzycha.

Jak trener ocenia najbliższego przeciwnika? Nie jest tajemnicą i nie ukrywamy tego, że mecz z Jagiellonią jest dla nas ważny. Zresztą wszystkie były ważne, ale ten szczególnie. Zawiedliśmy ostatnio kibiców swoją postawą w meczu pucharowym i chcielibyśmy im to jakoś wynagrodzić. Zależy nam na zdobyciu punktów i wygraniu pierwszego meczu w tym roku. To na pewno uzdrowiłoby sytuację. Musimy jednak uważać, by presja nie powiązała nam nóg. Trzeba zagrać inteligentnie i pamiętać o tym, że Jagiellonia też bardzo potrzebuje punktów. Jagiellonia to dobry zespół, lubiący grać piłką. Zobaczymy jednak czy przyjadą się do Zabrza bronić jak Zawisza, czy zagrają otwarcie.

Sytuacja kadrowa w zespole poprawia się. Kogo zobaczymy już w najbliższym spotkaniu? – Normalnie trenuje Zachara i będzie brany pod uwagę, jednak dopiero się okaże na ile minut jest przygotowany. To na pewno będzie wzmocnienie nie tylko fizyczne, ale także psychiczne dla pozostałych piłkarzy. Mam nadzieję, że zagra także Olkowski, do pełnej sprawności wraca też Pandża. Po ciężkiej kontuzji wraca też Danch, za tydzień być może będę mógł skorzystać z usług Szeweluchina. Są możliwości, by linia obrony wyglądała inaczej i nie traciła tylu bramek

Czy w wyniku niekorzystnych wyników w dalszym ciągu jest Pan optymistą? – Jeszcze jestem optymistą, wierzę w zawodników i w to, że nie będziemy tracić u siebie 3 bramek. Zawisza to dobra drużyna, i nie potrafiliśmy się przeciwstawić ich atutom. Przede wszystkim musimy jednak zacząć strzelać bramki, bo z Zawiszą mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Mamy wystarczająco dobrych zawodników i przy większym zdecydowaniu zaczniemy te bramki strzelać.

Dlaczego Robert Jeż nie znajduje się wyjściowej jedenastce? – Na pewno nie chodzi o jego umiejętności, bo te wszyscy znamy. Od takiego zawodnika oczekuje się, że weźmie na siebie ciężar gry, dogra kolegom, strzeli z dystansu lub po dynamicznym wejściu zostanie sfaulowany. Jeśli Robert zacznie te rzeczy robić, to znajdzie się w składzie Górnika.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl