
Na pewno w klubie nie będzie już można spotkać Roberta Warzychy, który dziś we wczesnych godzinach rannych wyleciał za ocean. Warzycha wczoraj miał być na Gali Ekstraklasy z okazji zakończenia sezonu, ale po meczu wrócił na Śląsk - czytamy w "Sporcie"
Powodem było spotkanie z prezydent Zabrza, Małgorzatą Mańką-Szulik. - Trochę rozmawialiśmy o sezonie, który już się skończył, ale istotniejsza była przyszłość. Oczywiście nie będę zdradzał szczegółów, ale myślę, że mamy "zielone światło" w kilku ważnych sprawach - mówi nieco tajemniczo dyrektor sportowy Górnika.
Pytany o letnie transfery Warzycha mówi krótko: - Absolutnym priorytetem jest sprowadzenie napastnika. Myślę, że gdybyśmy w tym roku mieli jednego rasowego snajpera, jakich posiadały choćby pozostałe kluby z naszego regionu, to mówilibyśmy dziś o wyższym miejscu niż siódme - to jeszcze raz Warzycha.
Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl






