Robert Warzycha jesienią będzie siedział na trybunach!

Spark  -  6 czerwca 2014 08:09
377

Warzycha_Jagiellonia1314
Robert Warzycha jesienią nie będzie siedział na ławce zabrzan, a na pierwsze po wakacjach treningi mają przyjechać Grek i Bośniak – informuje “Sport”.

W Zabrzu zapanowała spora konsternacja po słowach prezesa Zbigniewa Bońka, który w środę odniósł się do zatrudnienia w Górniku Roberta Warzychy. – PZPN może na coś przymknąć. Wiemy, jaką historię ma Górnik, natomiast przyzwolenia na ustawiczne łamanie prawa nie ma w stosunku do żadnego klubu. Uchwała zarządu w tej sprawie jest jasna. Zobaczymy, jakie klub wyciągnie wnioski. Jeżeli chcę zatrudnić kierowcę autobusu, to sprawdzam, czy ma prawo jazdy – powiedział Boniek.

Przypomnijmy, że Warzycha nie ma licencji na prowadzenie klubu ekstraklasy. Nawet warunkowej, bo to wymaga co najmniej średniego wykształcenia. – Uchwaliliśmy prawo, które określa, kto może zasiąść na ławce trenerskiej. To pokomplikuje pewne sprawy, ale trzeba było uregulować. Na ławce trenerskiej może być trener mający odpowiednią licencję, jego asystent, kierownik, dwóch masażystów itd. To Górnik musi sobie z tym problemem poradzić – dodał Zbigniew Boniek. Wiosną Warzycha siadał na ławce, choć formalnie prowadzenie drużyny firmował Józef Dankowski. To on przed meczami witał się z trenerami innych drużyn i uczestniczył w konferencjach prasowych. Teraz?

– Chyba musimy się pogodzić z tym, że Robert Warzycha jesienią siedział na ławce nie będzie – mówi Zbigniew Waśkiewicz, trener Górnika. – Nie chcę się specjalnie na ten temat specjalnie rozwodzić, bo z prezesem rozmawiałem o licencji dla naszego trenera zaraz po jego zatrudnieniu. Coś wtedy obiecałem, a mam zwyczaj dotrzymywania słowa. Tak zrobię i tym razem… – dodaje Waśkiewicz.

Warzycha ponoć uzupełni wykształcenie i późną jesienią ma mieć średnie, co pozwoli mu zapisać się na kurs trenerów. Do tego czasu na ławce siedzieć jednak nie może. W tym miejscu wypada postawić znak zapytania przy ewentualnym zatrudnieniu asystenta Warzychy ze Stanów Zjednoczonych, a taki pomysł wciąż jest aktualny. Problem w tym, że również nie miałby licencji, więc obaj trenerzy oglądaliby mecze z trybun… Sytuacja byłaby więc kuriozalna.

Ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Na razie Górnik rozstał się z drugim trenerem Marcinem Prasołem oraz kierownikiem drużyny Igorem Nagrabą. Obaj pełnili funkcję przez większość okresu pracy trenera Adama Nawałki na Roosevelta. – Od początku mówiłem, że trener sam zdecyduje, z kim chce pracować. Marcin to zdolny trener i już czas, aby zaczął pracować samodzielnie – mówi Waśkiewicz.

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl