Ranking piłkarzy, którym opuszczenie Górnika wyszło na dobre

Torcidos  -  11 października 2014 10:30
0
610

skorupski2_wisla_1213
Jedni chcieli podbić świat, drudzy chcieli większych pieniędzy, a jeszcze innym powiedziano “do widzenia”. Te, oraz milion innych motywów zadecydowały, że piłkarze opuszczali Górnika. Za samej kadencji Adama Nawałki przewinęło się ponad stu piłkarzy i na palcach jednej ręki można policzyć tych, którym udało się wytrwać w kolejnym klubie do dnia dzisiejszego. My postanowiliśmy wziąć pod lupę tych, którzy odeszli z Zabrza i mogą uznać ten ruch za udany. Nasz ranking jest mocno subiektywny, w którym braliśmy pod uwagę wszelakie aspekty przy wybieraniu najlepszej piątki. Zapraszamy!

5. Grzegorz Bonin
Przed startem rundy wiosennej sezonu 2012/13 Grzegorz Bonin po raz drugi w karierze podpisał kontrakt z Górnikiem. Bonin w tamtym okresie był w bardzo przeciętnej formie, więc w Zabrzu zdecydowano zatrudnić go na pół roku, z opcją przedłużenia. Po zakończeniu sezonu Górnik nie był zainteresowany przedłużaniem umowy i po doświadczonego skrzydłowego zgłosił się pierwszoligowy Górnik Łęczna. Bonin odrodził się na zapleczu Ekstraklasy, stając się najlepszym strzelcem zespołu z 9 golami na koncie. Górnik wywalczył w tym samym sezonie przepustkę do elity i były gracz “Trójkolorowych” znów miał okazję pokazać, że wciąż jest solidnym ligowcem. I rzeczywiście to potwierdza, bo po 10 kolejkach tego sezonu ma na swoim koncie po trzy trafienia oraz trzy asysty.

4. Krzysztof Mączyński
Jeśli ktoś myślał, że Mączyński poleci do Chin odcinać kupony, to grubo się mylił. Były pomocnik Górnika regularnie występuje w lidze, która z pewnością jest mocniejsza od Polskiej oraz dostaje kolejne powołania na mecze reprezentacji naszego kraju. Gdy oglądamy Krzyśka w meczach narodowych, przede wszystkim rzuca się w oczy, że stał się jeszcze pewniejszym piłkarzem. Nie boi się trudnych zagrań, szuka gry, technicznie również nienagannie. No i ten bajeczny kontrakt na trzy lata. Złapał Mączyński Pana Boga za nogi.

3. Łukasz Skorupski
Jeszcze sześć lat temu nie wykluczał, że może zostać górnikiem w kopalni. A dzisiaj? Łukasz właśnie zadebiutował w Lidze Mistrzów przeciwko Manchesterowi City, zbierając dobre recenzje. W Rzymie mówi się przede wszystkim, że Skorupski jest niesamowicie pewnym siebie bramkarzem, dla którego nie ma różnicy, czy gra przeciwko Realowi Madryt czy z kolegami na podwórku. Wydaje się kwestią czasu, kiedy na stałe zagości w bramce Romy. Sen na jawie wciąż trwa.

2. Tomasz Zahorski
Wyszydzany w Polsce zdecydował się kontynuować karierę za oceanem. I to okazało się strzałem w dziesiątkę, bo w San Antonio Scorpions wreszcie się odnalazł. Jego zespół jest liderem w NASL, a Zahorski jest na najlepszej drodze, aby stać się najlepszym strzelcem w historii klubu. Obecnie ma na swoim koncie 15 trafień i brakuje mu tylko 6, aby dogonić lidera. Tomek ma bardzo sielankowe życie w tym Texasie, a perspektywa oglądania koszykarskich mistrzów NBA z takim gwiazdami jak Tony Parker, Manu Ginobili, czy Tim Duncan jest marzeniem każdego fana koszykówki.

1. Paweł Strąk
Łatka leniwej gwiazdy bez jakichkolwiek ambicji miała Strąkowi towarzyszyć do końca kariery. Gdy odchodził z rezerw Górnika miał kilkanaście kilo nadwagi, a mimo to Radosław Osuch postanowił wypożyczyć go do Zawiszy zimą 2011 roku. Paweł ostro wziął się za siebie i już pod koniec marca wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. W następnym sezonie był bardzo ważną postacią przy awansie bydgoszczan do Ekstraklasy i Zawisza postanowił ściągnąć stopera na stałe. Beniaminek, z byłym graczem Górnika w składzie, stał się rewelacją sezonu, zajmując ósme miejsce w lidze oraz wygrywając Puchar Polski. Strąk od czasu odejścia z Zabrza zmienił się nie do poznania, uchodząc w Bydgoszczy za wzór do naśladowania dla młodych graczy. Gdy kontuzji doznał Łukasz Skrzyński, Ryszard Tarasiewicz mianował go nawet kapitanem zespołu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments