Radomiak Radom – Górnik Zabrze 0:3. Duet Podolski-Włodarczyk rozmontował rywali

Kaszpir  -  30 lipca 2022 19:23
8
4292

W meczu 3. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał w wyjazdowym meczu Radomiaka Radom 3:0. Z pewnością cały zespół zagrał bardzo dobre zawody, ale na szczególne wyróżnienie zasłużył duet Lukas Podolski-Szymon Włodarczyk. W dwóch bramkowych akcjach, ten pierwszy podawał, ten drugi strzelał gole. Jedno trafienie było autorstwa Bartosza Nowaka.

W porównaniu do inauguracyjnego spotkania przeciwko Cracovii, Bartosch Gaul dokonał trzech zmian w składzie. Opiekun zabrzan zdecydował się na wystawienie od pierwszych minut Jonatana Kotzke, Richarda Jensena, a także Aleksandra Paluszka. Co ciekawe, Kotzke został ustawiony, kosztem Jeana Mvondo, przed trójką obrońców. Natomiast Jensen uzupełnił defensywny tercet i wraz z Rafałem Janickim oraz właśnie Paluszkiem stanowić mieli trzon obrony. Erik Janża oraz Paweł Olkowski przesunięci zostali na wahadła. 

Pierwsze fragmenty meczu nie mogły nikogo zachwycić. Niezbyt szybkie tempo, sporo nerwowości i przede wszystkim brak spięć podbramkowych. W 6 min. Lukas Podolski starał się przymierzyć z rzutu wolnego, ale trafił tylko w mur gospodarzy. Ci z kolei odpowiedzieli w 12 min celnym strzałem, z którym nie miał problemów Kevin Broll. Golkiper zabrzan trudniejszą interwencję miał kilka chwil później po główce Abramowicza. Z czasem lekką przewagę uzyskiwał Radomiak, jednak niewiele z niej wynikało. Górnik z rzadka inicjował akcje zaczepne, ale jak już to zrobił, to zobaczyliśmy cztery minuty, które wstrząsnęły miejscowymi. W 28 min. Alasana Manneh wyprowadził piłkę z własnej połowy, odegrał ją na lewo do Podolskiego. Lukas podniósł głowę i posłał precyzyjnie piłkę w pole karne, a tam, sytuację zamknął Szymon Włodarczyk. Piękne uderzenie głową dało prowadzenie „Trójkolorowym”. Zabrzanie nie czekali, aż gospodarze się otrząsną i poszli za ciosem. W 32 min. Bartosz Nowak popisał się indywidualną szarżą, którą zakończył uderzeniem tuż przy słupku, nie dając szans Kobylakowi. Jeszcze w końcówce tej części Podolski rozegrał z Janżą futbolówkę tak, że stworzył sobie okazję do oddania strzału. Piłka zatrzepotała o siatkę, jednak z zewnętrznej strony bramki. Zabrzanie zagrali w pierwszej części spokojnie, wyczekali swoich szans zamieniając je na gole i zasłużenie schodzili do szatni prowadząc.

W przerwie trener gospodarzy zdecydował się na trzy zmiany w formacjach ofensywnych. Bartosch Gaul posłał do boju identyczną jedenastkę. Górnicy bardzo szybko mogli i powinni poprawić rezultat. Najpierw Podolski dał próbkę swoich umiejętności, wypracowując sobie pozycję do strzału, który minimalnie przeszedł obok bramki stojącego bez ruchu Kobylaka. Bliski pokonania golkipera Radomiaka był Jensen. Notujący kapitalny debiut Fin, nie trafił w piłkę po dobrym dośrodkowaniu Manneha. Kilkadziesiąt sekund później Olkowski stanął „oko w oko” z Kobylakiem. Bramkarz miejscowych końcem buta zatrzymał uderzenie wahadłowego zabrzan. Goście nie wykorzystali dogodnych szans, wciąż jednak kontrolowali boiskowe wydarzenia. Gospodarze natomiast wyglądali na coraz bardziej bezradnych. Wreszcie „Trójkolorowi” dobili przeciwnika. W 63 min. niemal kopia akcji z początku meczu, pomiędzy Poldim, a Włodarczykiem. Mistrz Świata dośrodkowywał, a młody napastnik karcił rywali. Popisy Szymona z trybun oklaskiwał ojciec – Piotr Włodarczyk. Trzybramkowe prowadzenie było już sporą zaliczką, aczkolwiek Radomiak dążył do choćby honorowego gola. W 73 min. miejscowi przeprowadzili akcję, w której uderzał Abramowicz, futbolówka trafiła w poprzeczkę, a następnie odbiła się od linii bramkowej.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, tym samym Górnik dopisuje sobie pierwsze trzy „oczka”. Warto jeszcze odnotować debiut 15-letniego Krzysztofa Kolanko. Występ w Radomiu, w zwycięskim meczu będzie dla niego fajnym prezentem urodzinowym, które obchodzić będzie 3 sierpnia. Cztery dni później Górnik podejmie przy Roosevelta częstochowski Raków. Patrząc z perspektywy dzisiejszego występu „Trójkolorowych”, już ostrzymy sobie zęby na ten pojedynek.

Radomiak Radom – Górnik Zabrze 0:3 (0:2)

0:1 – Włodarczyk, 29′
0:2 – Nowak, 32′
0:3 – Włodarczyk, 64′

Radomiak: Kobylak – Grzybek (76′ Pik), Rossi, Cichocki [c], Abramowicz, Nascimento, Cele (63′ Sokół), Alves, Pawłowski (46′ Maurides), Semedo (46′ Machado), Feliks (46′ Leandro)
Rezerwowi: Ojrzyński – Justiniano, Nowakowski, Łukasik, Pik, Machado, Leandro, Sokół, Maurides
Trener: Mariusz Lewandowski
 

Górnik Zabrze: Broll – Paluszek, Janicki, Jensen, Olkowski, Manneh (87′ Mvondo), Kotzke (76′ Stalmach), Janża [c], Nowak (87′ Kolanko), Podolski (76′ Pacheco), Włodarczyk (68′ Cholewiak)
Rezerwowi: Bielica – Pacheco, Cholewiak, Krawczyk, Stalmach, Mvondo, Kolanko, Szymański, Dadok
Trener: Bartosch Gaul

Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka)
Żółte kartki: Rossi, Maurides, Nascimento, Machado – Jensen, Janicki, Janża, Stalmach
Widzów: 3701
 

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Brawo Górnik!!!! Oby tak dalej.

Jadymy Durs SUPER teraz ciezki mecz z Rakowem i oby trzy punkty
Brawo Gornik

Górnik dobrze w obronie, wreszcie miał oba wahadła co pozwoliło rozciągnąć obronę Radomiaka, a resztę dopełniła trójka Podolski, Nowak i Włodarczyk bo mieli więcej miejsca niż w meczu z Cracovią, kiedy grali tylko środkiem. Janża wrócił na swoją pozycję i był jednym z ogniw Górnika a nie jego osłabieniem. A jak Janża był jednym z ogniw, to prawy wahadlowy był drugim takim ogniwem. A jak oba działały to i środek miał co robić. Tak trudno to bylo zrozumieć? Jak Dadok wróci do gry to w takim ustawieniu to i on będzie grał jak w zeszłym sezonie, bo uważam, że gra bardziej zespołowo niż Olkowski.Olkowski gra egoistycznie, ma drybling, ale nie widzi partnerów. Paluszek zrobił swoje, oby tak dalej. Ale to nie jest ta płynna gra z rozmachem jak za Urbana. Pełno bezproduktywnych podań do tyłu, podania do przodu nie w tempo, a raczej za koszulę, brak zrozumienia w pewnych sytuacjach, no i nie wiem dlaczego Podolski pokazuje jakieś fochy? Też krytyka wobec kapitana Janży, który jest zbyt impulsywny, a jako kapitan musi się hamować. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, kolejne 3-4 mecze pokażą w jakim kierunku to idzie. Wygrana oczywiście cieszy, ale bez euforii.

Grunt ze nie sprzedali meczu, tak trudno było to zrozumieć?

Brawo ! Bardzo dobry mecz Jensena wszedł z marszu do drużyny,transfer na plus,bardzo pozytywnie zaskoczył Paluszek trzymaj chłopak poziom,no i Włodar brameczki palce lizać,Poldi profesor i najważniejsze wreszcie graliśmy w jedenastu!!! Brak Krawczyka na boisku był nad wyraz widoczny,dzień w którym pogonią Krawczyka spiję się jak świnia,z szacunkiem dla świni.

Dobry wynik oraz w miarę pozytywna gra, zobaczymy co pokażą teraz przeciwko Rakowowi, któremu nie daliśmy się ograć w lidze w poprzednim sezonie. Cieszy, że mlody Włodar się przełamał oby to był dobry prognostyk. Z konkretnym napadziorem to Poldi pyknie lekko dwucyfrówkę w asystach. Moje serce się raduje!!

To miało ręce i nogi ,brawo.

Brawo zespół!!!!!
Teraz analiza i walka na całość!!!