Quo Vadis Górniku? “Jak może być tak dobrze, skoro jest tak źle?”

Spark  -  28 grudnia 2013 08:27
354

druzyna2_widzew_1314
Za nami koniec piłkarskiego roku, który dla Górnika Zabrze był mieszany. Można nawet porównać go do spotkania z Lechią Gdańsk, czyli bardzo słaba pierwsza “połówka” i dobra druga.

Do rundy wiosennej nie ma sensu wracać, bo był to jeden z najgorszych okresów w historii naszego klubu. Sympatycy Górnika byli zniesmaczeni grą swojej drużyny, a mimo fatalnych wyników, na finiszu “przegraliśmy” walkę o awans do europejskich pucharów dosłownie “o włos”.

Dość szybko wystartował nowy sezon, a w czasie jego trwania otwarty miał zostać również nowy stadion. Były duży entuzjazm, nowe nadzieje i wiara na lepsze jutro tak duża jak nigdy przedtem. Niestety, już teraz zostały nam praktycznie same beznadzieje. Jak może być tak dobrze, skoro jest tak źle? Drugie miejsce w tabeli? Rewelacja. Każdy wziąłby taki wynik przed startem rozgrywek “w ciemno”. Apetyt wśród sympatyków drużyny rośnie jednak w miarę jedzenia i oczywiste jest to, że można było mieć znacznie więcej punktów. Z drugiej strony, jest to wynik ponad stan dla całego klubu, który cały czas funkcjonuje na wariackich papierach. Wyniki sportowe bardzo mocno przewyższają jego organizację. Nie ma co ściemniać, trzeba po prostu stwierdzić, że jest źle. Nikt nie pociesza się tym, że za miedzą jest znacznie biedniej, jeśli wkrótce może się okazać, że “szyjąc” zespół na nową rundę, czy też sezon, nie uda się “poskładać” solidnej ekipy i co wtedy? Granica w polskiej ekstraklasie pomiędzy walką o europejskie puchary i utrzymanie w elicie jest cienka jak opłatek, którym się ostatnio dzieliliśmy.

Dzisiaj “bijemy się” o podium, a jutro możemy drżeć o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Liga jest jednak tak słaba, że nie tylko my mamy problemy, ale to marne dla nas pocieszenie. Na stabilizację i sukcesy czekamy stanowczo za długo. Wcześniej nie sprzedawaliśmy piłkarzy za miliony euro i było biednie, a teraz dostaliśmy “kasę” za Arka Milika i Łukasza Skorupskiego, która nic nie zmieniła. Ba! Dług jest jeszcze większy! Jaki jest więc sens pozbywania się tej zimy kolejnych graczy? Mamy szansę na mistrzostwo kraju oraz zdobycie Pucharu Polski, więc dajmy sobie szansę, aby sięgnąć po któreś z trofeów i zagrać w europejskich pucharach. Nie “wciskajmy” Mateusza Zachary, który na wysokim poziomie gra zaledwie kilka miesięcy, każdemu klubowi będącemu w stanie wyłożyć kilkaset tysięcy euro. Niech ta grupa skończy to, co zaczęła, tylko bez powtórki z wiosny kończącego się roku, bo drugi raz to samo z pewnością nie przejdzie.

Smutne jest to, że perspektywa zmian na lepsze znacząco się oddaliła. Bardzo chcielibyśmy, aby trzy nowe trybuny zostały otwarte dla kibiców na początku nowego sezonu, ale jest to raczej nasze życzenie niż realna ocena. Pytając różne osoby zajmujące się tą tematyką, usłyszeliśmy, że istnieje niezwykle duże prawdopodobieństwo nie ukończenia I etapu prac w 2014 roku. Trzeba jednak mieć nadzieję, że Spółka Stadion “stanie na głowie” i zrobi wszystko, aby “przeciąć wstęgę” tuż przed wyborami samorządowymi.

Miasto, które uratowało Górnika i jest jego “kroplówką”, skazuje go niestety na “bylejakość”. Nie zmieni tego nawet nowy stadion, bo wszyscy czekają na niego jak na zbawienie, lecz przy obecnym zarządzaniu klubem, bardzo szybko wrócimy do przeciętności i szarości nowych obiektów w Lubinie, czy też Gdańsku.

Obronić się będzie mogła jedynie dobra piłka, a tę na dłuższy okres zagwarantować może jedynie poważny inwestor. Jeśli nie uda się go znaleźć w najbliższym czasie, to lepszego momentu na większościowego i prywatnego właściciela może już nie być. Kluczową kwestią pozostaje to, czy miastu faktycznie będzie zależało by oddać klub w ręce bogatego właściciela, czy jednak najwygodniejsze będzie zachowanie “status quo”? A być może po wyborach sytuacja odmieni się o 180 stopni?

Kibica Górnika znów czeka wielka niepewność. Wiadome jest to, że pod względem sportowym pozycja startowa na wiosnę jest idealna. Nie zmarnujmy tego potencjału!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl