Przemysław Wiśniewski: Tata powiedział rób swoje

Kibic  -  2 września 2018 18:47
5021

Przemysław Wiśniewski przeciwko Pogoni zagrał po raz pierwszy na prawej stronie obrony. Nie jest to nominalna pozycja “Wiśni” i widać było, że to dla niego ciężki kawałek chleba. Niemniej jednak Przemek robił wszystko, aby sprostać zadaniu, radą służył mu również “Wiśnia” senior, o czym “młody” wspomina w rozmowie z Roosvelta81.pl.

Grałeś wcześniej na prawej obronie?

– Nie, nigdy nie grałem na tej pozycji. Zostałem tam posłany do boju przez trenera, więc musiałem zrobić wszystko co w mojej mocy, aby podołać temu zadaniu.

Jak się czułeś z boku defensywy, to jednak inna pozycja niż środek obrony?

 – Tutaj trzeba biegać od pola karnego do pola karnego, robi się więcej kilometrów. Do siedemdziesiątej minuty było wszystko ok., później natomiast zaczęło dopadać mnie zmęczenie i było coraz ciężej. 

Tata (Jacek Wiśniewski) dawał jakieś wskazówki?

 – Powiedział, żebym robił swoje, przede wszytkim nie dawał się przeciwnikowi obrócić z piłką.

W pierwszej części “Kondziu” rzadziej się wracał, miałeś sporo pracy.

 – Zgadza się. Po zmianie stron ogarnęliśmy to, ale rywale widząc zmęczenie coraz częściej atakowali tą stroną. No cóż, skończyło się remisem. W Sosnowcu powalczymy o zwycięstwo.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl