Przed nami jeszcze sporo pracy

W.  -  16 lipca 2019 07:25
3082

Górnik Zabrze na tydzień przed startem Ekstraklasy w ostatnim meczu kontrolnym rozegranym na Arenie Zabrze pokonał zespół Atlantas Kłajpeda 2:0. Strzelcem obu bramek dla zabrzan był niezawodny Igor Angulo, który w 39 i 77 minucie spotkania skutecznie zmylił bramkarza gości. Po spotkaniu radości i entuzjazmu nie krył szkoleniowiec zabrzan – Marcin Brosz, który dwa tygodnie temu przedłużył umowę z klubem na kolejne dwa lata.

Czy podczas poniedziałkowego meczu z Wisłą Płock pojawi się na boisku podobna jedenastka jak ta, która dzisiaj walczyła o zwycięstwo w ostatnim meczu sparingowym?

– Na pewno szukamy optymalnych rozwiązań, nie tylko jeśli chodzi o najbliższy mecz, ale również mamy na myśli kolejne spotkania, w dalszej perspektywie czasu. Cieszę się z tego, że w drużynie jest rywalizacja. Patrząc choćby na mecz z Macabi, gdzie zaprezentował się jeden skład, dzisiaj na boisku pojawił się drugi skład. Zrobimy wszystko, żeby na najbliższy mecz z Wisłą Płock dobrać maksymalnie mocny skład, który da nam szansę i powalczy o przywiezienie cennych trzech punktów.

Nad szkoleniowcem zawsze ciąży olbrzymia odpowiedzialność za właściwe przygotowanie zespołu do startu rozgrywek. Jak wiele jest jeszcze znaków zapytania, jeśli chodzi o zawodników którzy w nowym sezonie mają stanowić o sile zespołu?

– Nie chodzi nawet o to, że się zastanawiamy, ale cały czas ćwiczymy, pracujemy nad pewnymi schematami. W sparingu z Atlantas mogliśmy zauważyć, że nie wszystko wygląda na ten moment tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Jeden zawodnik wychodzi, drugi nie zdąży wejść w jego miejsce. Pracujemy ze sobą długo. Wszystko jest kwestią treningów, wykonanych powtórzeń, są to w dużej mierze rzeczy nawykowe. Ja bardzo się cieszę, że ci chłopcy bardzo chcą, starają się i mają w głowie obraz jak to powinno wyglądać, a kwestią czasu jest to, aby gra stała się płynna i przynosiła korzyści. Spoglądamy w przyszłość pozytywnie, gdyż widzimy chęci, zapał oraz uśmiech, a to w sporcie jest najważniejsze. Do pierwszego meczu pozostał nam jeszcze tydzień w ciągu którego odbędą się jeszcze zajęcia, treningi. W tym czasie sporo się jeszcze wydarzy ale postaramy się wybrać maksymalny skład i pojedziemy do Płocka po trzy punkty.

Górnik zakontraktował latem aż ośmiu zawodników, jako ostatni kontrakt z klubem podpisał Alasana Manneh. Jest Pan zadowolony z dzisiejszej postawy tego zawodnika?

– Patrząc na jego grę, przypomina mi nieco Rafała Kurzawę. Oczywiście nie jest jeszcze tak doświadczony, nie porusza się tak jak Rafał, jednak jest to ta lewa noga, której szukaliśmy. Jest to jednak jeszcze daleka droga, chyba zbyt daleka jeśli chodzi o porównanie, ale zawodnik daje nam coś czego nam brakowało, między innymi prostopadłe piłki, sporo dostrzega, nie boi się grać piłek otwierających, nie boi się podjąć ryzyka. Natomiast jest przed nim jeszcze dużo pracy. Jest to młody chłopak z rocznika 98, który dopiero co wchodzi w piłkę profesjonalną, dorosłą. Nie brakuje mu takich nawyków, nad którymi będziemy wciąż pracowali, jest to jednak jeden z tych piłkarzy, którzy w perspektywie czasu powinni dać wiele Górnikowi. Jednak musimy pamiętać przy jego nazwisku, że zawodnikowi potrzeba jeszcze wiele czasu, treningów i pracy.

Dużo dobrego mówiło się o transferze Juana Bauzy, którego dzisiejszy występ nie należał raczej do udanych.

– Dzisiaj był to jego słabszy występ, natomiast w meczu z Maccabi zagrał naprawdę bardzo dobrze. Jest to inny profil zawodnika niż mieliśmy do tej pory na boku. Jest to piłkarz, który bardzo lubi grać jeden na jeden, również nie boi się podjąć ryzyka. Dużym plusem jest fakt, że z treningu na trening widać, że zawodnik coraz lepiej się tutaj czuje, aklimatyzuje się i podejrzewam, że ma sporą szansę, aby stać się jednym z filarów w naszym zespole.

Do drużyny dołączyła w ostatnim czasie spora ilość nowych zawodników i tutaj nasuwa się pewne pytanie. Czy możliwe jest szybkie zgranie drużyny, aby ta już od pierwszego spotkania doskonale ze sobą współpracowała i regularnie punktowała?

– Na początku mówiliśmy o stopniowych zmianach, wiemy jednak, że musimy zbudować i przygotować Górnika, dlatego też kluczem wydaje się rywalizacja na danych pozycjach. Chcemy, żeby chłopcy ze sobą rywalizowali. W ciągu tygodnia będziemy obserwować jaka jest ich reakcja na zadania, które im powierzyliśmy, po czym postaramy się wybrać maksymalnie najlepszy możliwy zespół. Wychodzimy z założenia, że sportowa rywalizacja na pozycji, przy takiej twardej ale fair play grze wpłynie na korzyść całego zespołu.

A jak ocenia Pan okres letnich przygotowań do nowego sezonu?

– Weryfikacja tych przygotowań nastąpi w Płocku oraz za dwa tygodnie, kiedy do Zabrza przyjedzie Zagłębie Lubin. Przygotowujemy się pod te dwa pierwsze spotkania, które rozegrane zostaną w odstępie pięciu dni i właśnie po tych dwóch pojedynkach będziemy mogli oceniać okres przygotowawczy. Myślę, że patrząc na zawodników i porównując ich grę, sposób poruszania się, miesiąc temu a dzisiaj zauważymy dużą różnicę. Wiemy jednak, że przed nami sporo pracy, aby schematy i płynność gry była coraz to lepsza.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl