Prezydent Zabrza: Dzielą nas dni od powrotu pracowników na budowę

Spark  -  14 lipca 2014 20:14
955

manka-szulik

– Nie budujmy przesadnie pozytywnych emocji. Nie chcę być przesadną optymistką. W tym roku ukończenie budowy będzie trudne, ale nie niemożliwe – mówi Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, w wywiadzie dla Roosevelta81.pl.

Roosevelta81.pl: Kiedy wznowiona zostanie budowa?

Małgorzata Mańka-Szulik (prezydent miasta Zabrze): – Stadion to nasza perełka, która za chwilę będzie piękniała. Mnóstwo pracy wkładamy w to, aby ekipy budowlane wróciły na stadion. Gdyby nie problemy generalnego wykonawcy, to wszystko byłoby już gotowe. Niestety w tym przypadku trzeba było podziękować i się rozstać. Brakowało nam 3-4 miesięcy, abyśmy już mogli siedzieć na trybunach. Inwentaryzacje i rozstanie w majestacie prawa jest czasochłonne i ten kalendarz brutalnie szybko ucieka. Trzeba dokładnie sprawdzić wszystko, co się przejmuje.

Kiedy prace nabiorą rozpędu?

– W tej chwili dzielą nas dni od powrotu pracowników na budowę. Jak już robotnicy wrócą i się “rozgoszczą”… To czas znacznie krótszy niż na przygotowywania. Jest zespół ludzi, który pracuje nad tym bardzo rzetelnie. Rozumiem niecierpliwość kibiców, z którymi chciałabym się już spotkać na nowych trybunach. Konsekwentnie budujemy w Zabrzu sportową rzeczywistość. Jestem przekonana, że razem uda nam się to wszystko wzmocnić, a życzą sobie tego nie tylko kibice, ale także władze miasta.

Kiedy w takim razie zostanie ukończony I etap modernizacji?

– Nie budujmy przesadnie pozytywnych emocji. Nie chcę być przesadną optymistką. W tym roku ukończenie budowy będzie trudne, ale nie niemożliwe. Wszystko będzie zależało od warunków pogodowych. Czekają nas przecież miesiące jesienno-zimowe, ale pamiętajmy, że mamy jeszcze sierpień, wrzesień i październik…

Czy w takim razie Górnik w sezonie 2015/16 będzie grał już na nowym stadionie?

– Jestem przekonana, że wtedy już wszyscy będziemy się cieszyć, oglądając wspólnie mecze na nowych trybunach.

Czy nie jest żal tych straconych miesięcy?

– Nawet jeśli żal, nie mogliśmy z tego powodu płakać, że firma przysyłała na budowę kilku pracowników. Jest żal, bo stadion mógł nie tylko cieszyć kibiców, ale także wszystkich innych pod względem architektonicznym. Każda budowa ma sens dopiero wtedy, kiedy jest ukończona. Myślę, że teraz nie czas na łzy, tylko na pracę. Pan prezes Dębicki i Spółka Stadion są przez nas mocno wspierani. Pracujemy do późnych godzin, aby wszystko poskładać w jedną całość. Komentujemy, dyskutujemy i jeszcze poprawiamy, aby wszystko “zatrybiło”. Dajmy teraz pracownikom rozpocząć pracę. Jak już ruszą…

Skoro każda budowa ma sens, gdy jest ukończona, to w takim razie, co z kolejnymi etapami modernizacji stadionu? Są obawy, że na czwartą trybunę możemy czekać latami. Jaka jest szansa, aby szybko dokończyć stadion w całości?

– Na te pytanie nie mogę teraz odpowiedź. Jestem prezydentem Zabrza i robię wszystko, co w mojej mocy, aby zakończyć pierwszy etap. A co dalej? O tym dowiemy się pewnie po jesiennych wyborach samorządowych.

Jak wygląda sprawa rozstania z Polimeksem i ewentualnego odszkodowania dla miasta?

– Spółka Stadion ma obowiązek realizować całe przedsięwzięcie w majestacie prawa. Jeśli ludzie nie potrafią się dogadać, to wtedy pozostaje droga sądowa, na której udowadnia się swoje racje. Oczywiście lepiej się porozumieć bez tego, ale z Polimeksem będzie o to trudno. Po to jednak są sądy, aby rozstrzygały takie sprawy. Jesteśmy przekonani o naszej słuszności, że sąd rozstrzygnie sprawę na naszą korzyść. To my tracimy na tym całym nieporozumieniu. Racja jest po naszej stronie.

Gdyby pojawił się chętny na większościowe udziały w Górniku, czy byłaby opcja sprzedaży akcji? Czy jest możliwość, aby miasto będąc mniejszościowym udziałowcem nadal miało kontrolę nad kluczowymi sprawami związanymi z klubem?

– Jeśli byłby to dobry udziałowiec… W dobre ręce Górnika chętnie oddamy. O to nie jest jednak łatwo, a mamy już pewne doświadczenia. Obecnie stadionowi potrzebny jest spokój. Takiego zaangażowania ze strony miasta nie ma żaden klub w Polsce! Takiego klubu jak Górnik w Polsce jednak też nie ma! Mam poczucie, że wspólnymi siłami, wraz z mediami i kibicami, wkrótce będziemy mogli być usatysfakcjonowani.

Jak Górnik wypadnie w zbliżających się rozgrywkach 2014/15?

– Myślę, że będzie to co najmniej pewne miejsce w środku tabeli.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Gazeta Uniwersytecka UŚ