Prezes Socios Górnik: Umowa z naszymi podpisami była już w klubie

Torcidos  -  26 lutego 2015 17:11
0
953

IMG_7293

– W rozmowie z naszymi prawnikami doszliśmy do wniosku, że nie ma się czego obawiać i gdy Górnik na spokojnie spojrzy na umowę, wtedy sfinalizujemy współpracę – mówi w rozmowie z Roosevelta81.pl Marek Krupa, prezes stowarzyszenia Socios Górnik.

Kto bardziej traci na nie podpisaniu umowy, Górnik czy Socios?

– Nie znam szczegółów umowy między Totolotkiem, a Górnikiem, natomiast wiem mniej więcej jaka kwota wchodzi w te dwa lata współpracy. Wiem też oczywiście, jakie kwoty są w umowie między Socios a STS-em. W aspekcie finansowym na pewno nie straci Górnik, bo tak czy owak pieniądze Socios trafią przecież do Górnika.

Czy jest możliwość, abyście nie podpisali umowy z STS-em?

– My finansowo nic nie otrzymujemy od Górnika, więc pod tym względem gorzej wyszlibyśmy zrywając umowę z STS-em. Nam bardziej chodzi o sprawy wizerunkowe, bo to jest w naszej współpracy z Górnikiem najważniejsze. Klub daje nam jedynie możliwość wykorzystania wizerunku, logotypów i innych tego typu świadczeń. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, a nawet jestem o tym przekonany. W rozmowie z naszymi prawnikami doszliśmy do wniosku, że nie ma się czego obawiać i gdy Górnik na spokojnie spojrzy na umowę, wtedy sfinalizujemy naszą współpracę.

Doszukuje się Pan drugiego dna, że nagle umowa nie została podpisana?

– Nie, w żadnym wypadku. Mieliśmy już z klubem wszystkie szczegóły uzgodnione, a nawet powiem, że w klubie znajdowała się już umowa z naszymi podpisami, a dzisiaj miała się odbyć „proforma” z oficjalnym przekazaniem podpisanej umowy. Ktoś nam zarzucił, że mogliśmy wcześniej poinformować klub o naszej współpracy z STS-em. My uważamy, że takie rozmowy między dwoma potencjalnymi partnerami, gdzie są poruszane sprawy finansowe, lubią ciszę, a nie światła lamp. Dlatego, tak jak powiedziałem na konferencji, jesteśmy stowarzyszeniem i nie wyobrażam sobie sytuacji, żebyśmy konsultowali się z kimkolwiek, nawet z klubem, z kim możemy rozmawiać, a z kim nie. Na końcu i tak pieniądze trafią przecież do Górnika.

Od jak dawna Socios prowadziło rozmowy z STS-em?

– Wszystko zaczęło się dość dawno. Jeśli się nie mylę, to zaraz po nowym roku. Usłyszeliśmy, że bardzo są zainteresowani, aby nam pomóc, bo mają takie możliwości, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy techniczne. Musieliśmy się nad tym mocno zastanowić, bo prawo także nas obowiązuje i szczegóły były uzgadniane między prawnikami STS-u i naszymi. Rozmowy trwały długo, a ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przyszłej współpracy i jeśli wszystko pójdzie po myśli, to będzie nasz flagowy partner. Warto podkreślić, że STS, który działa na bardzo dużą skalę, rozpoczyna współpracę nie z klubem, a z kibicami, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.

Na czym dokładnie będzie polegała ta współpraca?

– Niestety nie mogę teraz zdradzić. Wszystko zostanie powiedziane we wtorek (wtedy odbędzie się oficjalna konferencja przyp. red.), tak jesteśmy umówieni. Na konferencji przedstawimy pełną współpracę na tyle, na ile umowa na to pozwala.

Macie „plan B”, gdyby nie udało się podpisać partnerstwa z Górnikiem?

– My nie musimy podpisać umowy z Górnikiem, bo jest wiele różnych aspektów działalności klubu, w których możemy mu pomóc. Proszę spojrzeć na to: na przykład możemy pomóc w zakupie autokaru klubowego. To odciążyłoby Górnika z kosztów, bo pamiętajmy, że klub to nie tylko pierwsza drużyna, to są także zespoły młodzieżowe czy rezerwy. Wiemy jednak, że Górnik miał ważniejsze problemy na głowie, choć pozytywem jest fakt, że zaległości finansowe z krótkoterminowych stały się długoterminowe. Górnik wciąż ma jednak kłopoty, o czym mówił prokurent, szczególnie z przychodami. Nie wierzę, że teraz mógłby odtrącić na dzień dzisiejszy lekką ręką kilkaset tysięcy złotych ze strony swoich kibiców. Zaznaczam, że nie ze strony Socios, bo Socios to są kibice Górnika, a nie anonimowi ludzie. Jeżeli rozumieją to w Realu, Barcelonie czy w Bayernie, to w Zabrzu myślę, że też.

Mieliście też spotkanie z Torcidą. Ustaliliście, jak będziecie współdziałać?

– Przy okazji pierwszego naszego spotkania wyjaśniliśmy sobie co chcemy robić. Daliśmy sobie słowo, że nie wchodzimy sobie w kompetencje. Oba stowarzyszenia odpowiadają za coś innego. W przyszłości chcemy współpracować z Torcidą. Jako stowarzyszenie planujemy  organizowanie różnego rodzaju imprezy, gdzie wszystko będzie odbywało się pod hasłem „Razem dla Górnika”. Wcześniej czy później współpraca między nami się pojawi.

Najbliższe plany Sociosów?

– Najbliższe dla nas plany to podpisanie umowy z STS-em, później z klubem. Widzimy dużą chęć pomocy Górnikowi, a to jest najważniejsze!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.lp

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments