Prezes Górnika Zabrze: Wartość miejsca reklamowego na naszej koszulce jest w pierwszej trójce w Polsce

Spark  -  20 czerwca 2013 11:13
658

jankowski2_konferencja_1213
Artur Jankowski, prezes Górnika Zabrze, mówi w wywiadzie dla Roosevelta81.pl m.in. o zobowiązaniach reklamowych klubu wobec firmy Allianz, poszukiwaniu nowych sponsorów, przyczynach fatalnej rundy wiosennej, transferach oraz cenach biletów na mecze Górnika w przyszłym sezonie. 

Roosevelta81.pl: Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN zdecydowała, że Górnik Zabrze nie będzie musiał płacić kary 20 tysięcy złotych.

Artur Jankowski (prezes Górnika Zabrze): – Od początku byliśmy przekonani, że ta decyzja była niezgodna z przepisami licencyjnymi. Nie godziliśmy się na to, aby dokonać wpłaty w przeciągu siedmiu dni, co skutkowałoby zmniejszeniem kary o połowę, ponieważ nie czuliśmy się winni. Wszystko zrobiliśmy profesjonalnie. Poświęciliśmy mnóstwo czasu i włożyliśmy ogrom pracy, aby otrzymać licencję.

W europejskich pucharach jednak nie zagramy. Rozczarowanie na zakończenie sezonu było wśród kibiców ogromne. Tym bardziej o tym, co zobaczyli jesienią i co zostało powiedziane przed wiosną. Co w głównej mierze wpłynęło na tak słabą postawę zespołu w drugiej części rozgrywek?

– Mentalność. Niektórzy zawodnicy po prostu nie wytrzymali presji, choć wszystko jest jeszcze szczegółowo i bardzo dokładnie analizowane. Jak nikt nie mówił o pucharach, to graliśmy dobrze, a później, gdy zrobił się dużo szumu, przyszły porażki.

Drużyna najbardziej rozczarowała chyba w Bełchatowie?

– To był jeden z najgorszych meczów Górnika w ostatnich latach. Byłem na trybunach i nie dało się oglądać gry naszych piłkarzy. Zamiast tego można było pójść się przez dwie godziny opalać. Trzeba jednak pamiętać, że wiele osób przed spotkaniem uważało Bełchatów za słabą drużynę, a ta prezentowała się bardzo dobrze i miała za sobą wygrane mecze. Nasi zawodnicy jednak nie wytrzymali ciśnienia.

Klub podpisał ostatnio kontrakt z Maciejem Małkowskim. Można spodziewać się w najbliższych dniach kolejnych nowych graczy?

Pracujemy nad transferami cały czas. Mamy różne obostrzenia, a dodatkowo chcemy zmniejszyć poziom wynagrodzeń w klubie. Jeszcze ktoś nowy powinien się pojawić, lecz powoli zbliżamy się do zamknięcia kadry.

Co z piłkarzami, którym wygasają umowy?

Wszystko powinno się wyjaśnić w przeciągu kilku najbliższych dni.

Czy Górnik otrzymał oferty by sprzedać, któregoś ze swoich piłkarzy? Wiadomo, że jest takowa dla Prejuce’a Nakoulmy, a co z Łukaszem Skorupskim, Pawłem Olkowskim oraz innymi graczami?

Na razie jest jedynie oferta dla Nakoulmy. Ze wschodu, ale nie jest to Kubań Krasnodar. Temat jest dynamiczny. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prejuce’m i rozmawiamy na temat jego ewentualnego transferu. Wszystko powinno się wyjaśnić do dwóch tygodni. Innych tematów na razie nie ma. Jesteśmy jednak przygotowani na to, że jeśli ktoś wypadnie, to znajdzie się u nas gracz, który go zastąpi.

Kibice Górnika chcieliby, aby klub miał obecnie takie pieniądze, jak wtedy, gdy przyszła na Roosevelta firma Allianz. Jak wygląda obecnie sprawa pozyskiwania sponsorów i czy jest szansa, aby wkrótce pojawiła się równie wielka “kasa”?

Jeżeli chodzi o tak dużą gotówkę, to jest to w obecnej sytuacji ekonomicznej na świecie niemożliwe. Temat pozyskiwania sponsorów jest dwutorowy. W Górniku mamy grupę biznes partner, w której jest 70 firm wspierających klub. Mamy plan, aby do końca roku było ich 100. Nasz partner strategiczny to Kompania Węglowa, Allianz jest akcjonariuszem, a głównym sponsorem “Śląskie”. Musimy być też świadomi tego, że miejsca na koszulce są dwa, może trzy. Poza tym, sprawę cały czas utrudnia nam stadion, bo każdy chciałby się reklamować na wybudowanym obiekcie, a nie na placu budowy.

Jak wygląda szczegółowo sprawa umowy reklamowej z firmą Allianz?

– Rozliczamy jeszcze stare zaległości, bo z tej reklamy nie mamy gotówki. Kilka zarządów do tyłu, ktoś kiedyś pożyczył pieniądze i je wydał, a teraz firma dostaje reklamę, ale my nie otrzymujemy za nią pieniędzy. Umowa została podpisana na cztery lata, a do końca reklamy na koszulce zostało jeszcze dwa i pół roku. Jest jednak jeszcze dużo innych tematów, które dotyczą kwestii reklamowych, ale są one trudne i skomplikowane. Kończy też się umowa z browarem i prowadzimy rozmowy na temat kontynuowania współpracy. Trzeba podkreślić, że wartość miejsca reklamowego na koszulce Górnika jest w pierwszej trójce w Polsce. Ważnym aspektem jest to, że udaje się spłacać i zasypywać pokaźne długi, które zostały zaciągnięte w przeszłości, a tego nie widzą kibice “na koszulce”. Pytanie, co jest ważniejsze? Rozliczenie lub uregulowanie długu na 6 milionów złotych albo pozyskanie sponsora na 500 tysięcy złotych? Podaję ten przykład, ponieważ wielu aspektów działalności operacyjnej zarządu nie widać na zewnątrz.  

Jak będą prezentowały się ceny biletów w przyszłym sezonie, a także wiosną, kiedy do dyspozycji powinny być trzy zmodernizowane trybuny obiektu przy Roosevelta?

Nie będą odbiegać od tych z minionych rozgrywek. Jeżeli chodzi natomiast o nowy stadion, to zostaną dokładnie przeanalizowane wszelkie aspekty. Będziemy o tym rozmawiać ze Stowarzyszeniem Klub Sympatyków Górnika Zabrze. Temat na pewno nie jest prosty, bo nie chodzi o to, aby wpuszczać na stadion kibiców za darmo, czy też za pięć złotych. Koszty organizacji imprezy nie są przecież małe. Trzeba będzie wszystko skonsultować z kibicami, biznesem oraz wziąć pod uwagę czynniki mikro i makroekonomiczne, zobaczyć, jakie ceny są w Gliwicach, Katowicach, Chorzowie, czy na innych nowych stadionach. Na razie nikt nie rzuci, że cena wejściówki będzie wynosiła np. 23 złote, czy też 25. Pomysły są różne, aby w cenie biletu, czy też karnetu, były w pakiecie jakieś dodatki jak np. ubezpieczenia.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl