Powtórzyć rezultat z jesieni

W.  -  2 kwietnia 2019 16:41
1194

Piłkarska Ekstraklasa nie zwalnia tempa. Po piątkowym spotkaniu z Cracovią piłkarzy zabrzańskiego Górnika czeka dzisiaj kolejna potyczka o ligowe punkty. W ramach 28. kolejki Lotto Ekstraklasy podopieczni Marcina Brosza w wyjazdowym spotkaniu zagrają
z dobrze spisującym się wiosną Zagłębiem Lubin.

Miedziowi to zespół, który najlepiej z wszystkich drużyn radzi sobie wiosną. W siedmiu pojedynkach podopieczni holenderskiego szkoleniowca Bena van Daela zgromadzili szesnaście punktów, za sprawą pięciu zwycięstw (Lech 1:2, Miedź 3:0, Lechia 2:1, Pogoń 0:3, Wisła Płock 0:1) oraz bezbramkowego remisu z Arką Gdynia. Tylko w starciu ze Śląskiem Wrocław lubinianie musieli uznać wyższość rywali (2:0). Choć krytycy twierdzą, iż Zagłębie wcale nie gra w imponującym stylu, to drużynie nie można odmówić przecież  skuteczności, szczęścia i regularnego punktowania. Podobnym wynikiem mógłby pochwalić się czternastokrotny mistrz Polski, gdyby nie skuteczność, a raczej jej brak. W meczu z Cracovią, czy też derbowej potyczce z Piastem Gliwice pomimo wielu sytuacji bramkowych oraz wyraźnej przewagi, zabrzanie nie byli w stanie dokładnie wykończyć akcji i przechylić szali na swoją korzyść, co skutkowało stracą cennych punktów na własnym stadionie.

Lubinianie nie tylko dobrze radzą sobie wiosną, ale również nie przegrali na obiekcie mieszczącym się przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie od 22 grudnia 2018. Po raz ostatni miedziowi punkty przed własną publicznością stracili w 20. kolejce, ulegając Cracovii 1:2. Również jesienią ubiegłego roku drużyna z Dolnego Śląska przegrała przy Roosevelta tym razem 2:0. Wtedy o zwycięstwie zabrzan przesądził najskuteczniejszy napastnik trójkolorowych – Igor Angulo (38’, 46’), który dzisiaj otrzyma powtórną szansę powiększenia swojego dorobku w klasyfikacji najlepszych strzelców Ekstraklasy (17 goli)
i zwiększenia przewagi nad Flavio Paixao (14 goli). Najlepszym strzelcem lublinieckiej drużyny jest Filip Starzyński – mający na swoim koncie 10 goli, tuż za nim plasuje się Patryk Tuszyński (7 goli), Bartłomiej Pawłowski (6 goli) oraz Damjan Bohar (6 goli). Ostatni z zawodników z pewnością jednak przeciwko Górnikowi nie zagra, pauzuje bowiem za żółte kartki, podobnie jak dwóch jego kolegów z zespołu: Bartosz Kopacz i Sasa Balić. W zabrzańskim zespole z tego samego powodu nie zobaczymy na boisku Szymona Matuszka.

Dzisiejsi przeciwnicy rozegrali ze sobą dotychczas 58 spotkań. 19 razy lepsi okazali się piłkarze Górnika, 15-krotnie zwyciężała drużyna z Lubina, a 24 konfrontacje kończyły się podziałem punktów. Najwyższe zwycięstwo zabrzan miało miejsce w sezonie 2010/2011, kiedy to gospodarze pokonali na Arenie im. Ernesta Pohla miedziowych 5:1 (Kwiek 36, Gasparik 45′ 68′, Sikorski 58′, Jeż 90′ – Pawłowski 62′). Najdotkliwszej porażki – 3:0 trójkolorowi doznali trzykrotnie, w latach 2005/2006 (w), 2006/2007 (d) oraz 2013/2014 (w). Najbardziej bolesny okazał się cios odniesiony na własnym stadionie w sezonie 2006/2007, zwłaszcza że bardzo słabo spisujący się Górnik zajął na finiszu rozgrywek dopiero 14. lokatę (25 punktów), szczęśliwie uchylając się od spadku.

Obecna sytuacja zabrzan także nie nastraja optymizmem. 27 punktów, to stanowczo za mało, aby ze spokojem patrzeć w przyszłość. Na domiar złego przed Górnikiem ciężkie spotkania z Legią, Śląskiem oraz zespołami walczącymi o pozostanie w Ekstraklasie.
O grupie mistrzowskiej w Zabrzu już nikt nie ma prawa nawet myśleć, wciąż jest ona jednak w zasięgu naszych rywali, którzy zrobią wszystko, aby podtrzymać dobrą tej wiosny passę. Przed biało-niebiesko-czerwonymi niełatwe zadanie, ufamy, jednak że na ogół trudny do zrealizowania cel zostanie osiągnięty, a komplet oczek trafi do Zabrza, co rozraduje serca wszystkich wiernych sympatyków górniczej jedenastki.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl