Potwierdziliśmy w pewnym stopniu, że zwycięstwo z Rakowem nie było przypadkowe

Luq  -  28 października 2023 00:15
13
2578

Poznaliśmy pomeczowe wypowiedzi trenerów Piotra Stokowca i Jana Urbana po spotkaniu 13. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy ŁKS-em Łódź i Górnikiem Zabrze.

Piotr Stokowiec (trener ŁKS-u): – Pierwsza połowa nie zwiastowała katastrofy, choć z naszej lekkiej inicjatywy niewiele wynikało. W piłce liczą się konkrety. One były po stronie Górnika. Ja wiem, że im więcej słów, tym bardziej jestem narażony na krytykę. Mogę jedynie przeprosić kibiców. Taka gra jest dla mnie nie do przyjęcia.

Jan Urban (trener Górnika): – Nic nie zapowiadało, takiego rezultatu meczu. Nie byłem zadowolony z tego, jak graliśmy na początku. Krycie w środku pola było za luźne. Normalną rzeczą jest, że będący w trudnej sytuacji gospodarze, będą bardziej agresywni oraz że przynajmniej w początkowej fazie spotkania spróbują zepchnąć nas do defensywy. W wielu momentach tak było, szczęście nam trochę sprzyjało, bo wpadła tak trochę przypadkowa bramka do szatni. To pomaga, a rywalom utrudnia zadanie. Wręcz powoduje, że wiara w zwycięstwo maleje. W drugiej połowie byliśmy już bardziej agresywni, graliśmy na przeciwnika. Zaowocowało to wieloma okazjami pod bramką gospodarzy. Potrafiliśmy je wykorzystać. Na pewno nie spodziewałem się takiego wyniku w meczu, gdzie obie drużyny mają problemy ze strzelaniem bramek. Cieszymy się, potwierdziliśmy w pewnym stopniu, że zwycięstwo z Rakowem nie było przypadkowe. W drugiej połowie pewność była po stronie Górnika (…).

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl/ lks.lodz.pl
Foto: Górnik TV youtube

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Tak trzymać Panie Janie! Krawczyk niestety kolejny babol..Tyle setek do których dochodzi albo sam sobie wywalczy to taki Angulo miałby na koniec sezonu z 50 goli!

Może to trochę dziwne porównanie, ale pamiętam, jak kiedyś do Górnika przychodził Zgutczyński. Na początku potykał się o własne nogi, kibice prawie go linczowali-wypominali wydane 5 milionów na każdą nogę(wiadomo o co chodzi 😀), ale jak się już rozkręcił, to aż serce z dumy pękało. Może też tak będzie w przypadku Krawczyka, może optymizm jest większy od realiów. Kto wie…

Racja. Ale zgutczynski taki bul w pierwszym roku gry w górniku. A Krawczyka to już 4 sezon. A jest gorzej niż w poprzednich.

Ale to już kolejny sezon jak ten Krawczyk nie umie no!!!

Pamięć może już nie ta, ale Zgutek przyszedł do nas jako solidny ligowiec i taki został do końca nawet jak zrobił króla strzelców, niemniej nie więcej .Krawczyk przyszedł do nas z dołów i nie zrobił przez te lata kroku w przód. Ale jaki wybór ma trener ,Krawczyk albo Musiolik ,dla mnie to jak zimne lato a ciepła zima , czyli do du…niczego .

Gorsze jest to, że Krawczyk przestał się rozwijać jakiś czas temu i bez sensu na niego stawiać.

To prawda zgutczynski po roku był bardzo dobrym piłkarzem Krawczykowi brakuje jednak tej iskry bo sytuacje potrafi sobie stworzyc ale musiolik lepszy w finalizacji

Czy Krawczyk trenuje indywidualnie poza obowiązkowymi treningami, oto jest pytanie, bo odnoszę wrażenie, że nie. Elementy gry napastnika powinien sobie sam potrenować, a czasu pewnie ma dość sporo. Przecież przez ten czas uprawiania przez niego tego sportu można szympansa nauczyć grać w piłkę. A jeżeli rzeczywiście sam trenuje też indywidualnie, to by oznaczało, że jest wyjątkowo odporny na rozwój i nienawidzi tego co robi. A przecież to jego chleb i coś do chleba.

Brawo Jasiu. Dajcie pokój Krawczykowi. Napastników nie mamy

Po meczu z ŁKS-em możemy być dumni że Górnik pokazał klasę i ci co mieli odpalić to odpalili kwestia Krawczyka jest oczywista poziom ekstraklasy jest dla niego za wysoki więc dyrektor sportowy niech szykuje jego sprzedaż do pierwszej ligi albo drugiej by jakoś dokończył karierę.Trener Urban powinien zrobić nacisk że potrzebny snajper klasowy bo Musiolik to musi pracować fest a tak nie ma kim grac w ataku.

No wreszcie gramy pełnym składem 11 piłkarzy 😃😃😃😃😃😃

Gramy w „10”= bo Krawczyk w składzie, to gra w 10 ……

Czytam i nie wierzę, czepacie się napastnika Krawczyka o jego, umiejętności czy długości kontraktu – pytam się dlaczego?
Tym tekstom co wypluwacie z siebie wychodzi, że w klubie pracują inoranci, dyletanci, imbecyle, a wręcz debile. Tacy też są, przeważnie w innych działach, nie sportowych na szczęście. Czy panowie trenerzy np. Brosz, Urban którzy powadzili napastnika Krawczyka do takich się zaliczają? Według tutejszych opini tak!
Nazywacie się kibicami i tak wspieracie napastnika i klub? Napastnika w którego kilku trenerów jak widać wierzy? Maglujecie jego i wybory, dewaluujecie trenerów, myślicie że to nie ma wpływu na drużynę, zespół oraz zawodnika?
Który z Was krytyków był w podobnej sytuacji? Który z Was w ogóle kopnoł piłkę w jakielkolwiek lidze?
Zastanówcie się kto jest większą miernotą nieaktywny na boisku krytyk czy aktywny gracz?