Portret Szymona Żurkowskiego oraz na co Marcin Brosz przeznaczyłby nagrodę wygranie PJS?

Torcidos  -  17 grudnia 2017 15:31
0
6356

Gościem niedzielnego programu Cafe Futbol był selekcjoner polskiej reprezentacji U-21, Czesław Michniewicz. A skoro trzon jego zespołu tworzą piłkarze Górnika, to temat zabrzańskiego klubu musiał się pojawić.

Najwięcej czasu poświęcono Szymonowi Żurkowskiemu. Mateusz Borek, który jest gospodarzem programu spytał się selekcjonera, jaka jest skala talentu rewelacyjnego pomocnika Górnika. Czesław Michniewicz nakreślił więc dość dokładny portret Szymona.

Czesław Michniewicz: – Jeśli miałbym go porównać do zawodników, z którymi grałem, to byłby to Radosław Michalski. Szymon to taki zawodnik, który zyskuje, kiedy ma przestrzeń, kiedy szybko może prowadzić piłkę. To nie jest zawodnik, który tworzy grę na małej przestrzeni, jak choćby Stilić w sobotę na Legii. On potrzebuje przestrzeni, bo jeśli ją ma, to potrafi ją wykorzystać. I co ważne on ma niesamowite parametry fizyczne. Jest fantastycznie przygotowany do grania w bardzo dobrym tempie przez cały mecz. To nie jest tak, że on w okolicach 80 gaśnie. W Górniku u Marcina Brosza gra trochę w innym ustawieniu. Grają na dwójkę defensywnych pomocników i Szymon ma za zadanie zabezpieczyć środek pola. U nas w reprezentacji ma więcej zadań ofensywnych, bo Dziczek jest tym zawodnikiem, który zabezpiecza pole przed stoperami.

C.M:Na pewno jest to bardzo utalentowany chłopak i do tego skromny. Myślę, że to też się w przyszłości nie zmieni. Szymon twardo stąpa po ziemi, wie że ma jeszcze dużo mankamentów i braków, które może poprawić. Życzyłbym sobie i jemu, żeby za wcześniej nie wyjeżdżał. Można usłyszeć, że Szymona gdzieś się obserwuje i nawet sam miałem kontakt z jednym z klubów Belgii. Ktoś zadzwonił i spytał, jaki to człowiek, mimo że tak naprawdę pracowałem z nim tylko na kilku zgrupowaniach. Chcieli wiedzieć, jak się zachowuje, bo sportowo sami mogą go ocenić – kontynuował selekcjoner.

Swoją opinię o Żurkowskim wyraził także sam Borek, który zwrócił uwagę na umiejętność gry zarówno lepszą, jak i gorszą nogą. Dość przecież powiedzieć, że w tym sezonie Szymon strzelił cztery bramki, z czego dwie zdobył prawą nogą, a dwie lewą.

Mateusz Borek:Fajnie, że trener Brosz i prezes Górnika postawili sprawę jasno, że nie ma tematu transferu Żurkowskiego zimą. Będzie ten chłopak dalej się rozwijał u tego trenera i w Zabrzu będzie regularnie grał, bo dzisiaj tym rytmem meczowym będzie tylko zyskiwał na wartości sportowej i finansowej. Na pewno ten gracz musi popracować nad tym, żeby na większą piłkę ograniczyć  liczbę kontaktów. Natomiast co u niego jest niesamowite oprócz parametrów fizycznych, to fakt, że on ma nieprawdopodobną odwagę żeby kończyć akcję strzałem gorszą nogą. On się nie blokuje.

C.M:Zawsze do Szymona mówię – Szymek pamiętaj, strzelaj tylko dołem. Wszystkie jego bramki są właśnie zdobyte w ten sposób i nawet jeśli nie są to soczyste uderzenia, to są ona bardzo trudne dla bramkarza. Teraz mogę o nim mówić w samych superlatywach. Pamiętam, że na pierwszym naszym zgrupowaniu w sierpniu, kiedy nie było o Szymonie jeszcze tak głośno, wybraliśmy Kownackiego jako kapitana zespołu i trzech jego zastępców. Jednym z nich został właśnie Żurkowski, nie sądząc, że już w tym roku wyjdzie na boisko z opaską kapitańską – dodał jeszcze Michniewicz

Selekcjoner U-21 wspomniał także o rozmowie, jaką odbył kilka miesięcy temu z Marcinem Broszem. Trener Górnika zdradził wtedy, jak ważna jest dla niego klasyfikacja Pro Junior System oraz na co przeznaczyłby nagrodę za zwycięstwo.

C.M:Kilka miesięcy temu Lechia grała u siebie z Górnikiem i miałem okazję pojechać do hotelu do trenera Brosza i porozmawiać z tymi młodymi chłopcami, bo to był pierwszy taki kontakt. W tamtym czasie bacznie przyglądaliśmy się sześciu piłkarzom Górnika, bo był jeszcze Bartłomiej Olszewski oraz Marcin Urynowicz. Pamiętam, że Marcin Brosz powiedział mi wtedy fajną rzecz. Że ci chłopcy na pewno będą grali, bo oni chcą się rozwijać, chcą budować zespół w oparciu o młodych zawodników. Wtedy też trener mówił, że chcą wygrać klasyfikację Pro Junior System, a pewnie teraz by jeszcze powiedział, że chcą wygrać ligę, bo to się wszystko tak potoczyło i fajnie, jakby tak się stało. Marcin natomiast już wtedy miał zaplanowane, że jeśli uda im się wygrać PJS, to za pieniądze wybudują sztuczne boisko w Zabrzu. Już wszystko było przemyślane, tyle i tyle pieniędzy będzie za PJS, tyle dostaną z miasta i wybudują boisko. To mi się bardzo podobało, bo to był sierpień, a Marcin już myślał o tym, co będzie zimą. I myślę, że w tej chwili konkurencji za dużej nie mają. 

Źródło: Roosevelta81.pl/Polsat Sport
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments