Pomeczowe wypowiedzi zawodników: „Wszystko jest jeszcze możliwe”, „Gramy dla siebie i kibiców”

Milo  -  30 kwietnia 2015 01:05
0
757

Magiera_Górnik_Śląsk1415

Chcemy grać spokojnie i realizować następne cele. Tracimy tylko punkt do europejskich pucharów. Wszystko jest jeszcze możliwe. Każdy mecz jest inny, ale musimy jeszcze potrenować, bo mecze w pierwszej ósemce będą bardzo trudne. – powiedział po spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz, Erik Grendel, pomocnik Górnika.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Po to się gra, aby być w grupie mistrzowskiej. Będziemy teraz walczyć o mistrzostwo Polski, a przynajmniej o miejsce, które gwarantuje udział w europejskich pucharach. Zapewniliśmy sobie nasz główny cel, czyli utrzymanie. W końcu wiosna w naszym wykonaniu była dobra. Zdarzały nam się mecze lepsze i gorsze. Byliśmy dobrze przygotowani do tej rundy, a grupę mistrzowską powinniśmy zapewnić sobie dużo wcześniej. Popełnialiśmy kardynalne błędy i mam nadzieję, że teraz ich popełniać już nie będziemy. Piłka jest taka, że raz daje, a raz zabiera. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania, a dostaliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Zagraliśmy dobry mecz i obyśmy byli w jeszcze lepszej formie. Uważam, że potrafimy grać jeszcze lepiej i to trzeba pokazać w grupie mistrzowskiej.

Szymon Skrzypczak (napastnik Górnika): Jestem zadowolony ze swojej gry. Najważniejsze, że udało nam się zdobyć komplet punktów i awansować do grupy mistrzowskiej. Czasami zawodnik nie strzela goli, ale jak już się odblokuje to strzela jak na zawołanie. Ja spokojnie czekam na swoje trafienia. Pierwszy cel już wykonany i będziemy grać o komplet punktów. Co będzie to dopiero zobaczymy. Gramy dla siebie i kibiców. Europejskie puchary na pewno są w naszym zasięgu. Nie wiem czy mamy jakikolwiek wpływ, żeby zmotywować wszystkich budujących stadion w Zabrzu do jeszcze szybszego wykończenia obiektu. Chcemy wygrywać i zobaczymy jak to się wszystko potoczy.

Erik Grendel (pomocnik Górnika):Chcemy grać spokojnie i realizować następne cele. Tracimy tylko punkt do europejskich pucharów. Wszystko jest jeszcze możliwe. Każdy mecz jest inny, ale musimy jeszcze potrenować, bo mecze w pierwszej ósemce będą bardzo trudne. Za łatwo tracimy bramki i trzeba to wyeliminować. Zabrze musi się określić czy chce mnie w składzie, bo jestem formalnie zawodnikiem Slovana Bratysława. Chciałbym zostać w Polsce, bo bardzo mi się tu podoba. Jeszcze nie wiem, gdzie będę grał w następnym sezonie. Jeszcze mamy trening, a później udajemy się na Słowację.

Robert Jeż (pomocnik Górnika): – Chcieliśmy zagrać od początku wysokim pressingiem, ale wiadomo, że cały mecz tak się grać nie da. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra, ale strzeliliśmy tylko jedną bramkę. Na początku drugiej połowy szybko straciliśmy bramkę i zrobiło się nerwowo. Później graliśmy to co ustaliliśmy sobie w szatni. Cieszymy się, że jesteśmy w ósemce. Mamy teraz spotkania i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów.

Grzegorz Sandomierski (bramkarz Zawiszy): – Nasza passa nie mogła trwać wiecznie. Cieszymy się, że dogoniliśmy peleton, który nam odjechał. Różnice punktowe nie są już tak duże. Przy nam się lekkie sprowadzenie na ziemie. Myśleliśmy, że samo się zrobi. Wszyscy już myśleli, że jeden spadkowicz jest. My pokazaliśmy, że będziemy walczyć do końca. Mamy przed sobą siedem finałów, w których musimy zapewnić sobie utrzymanie w lidze.

Jakub Wójcicki (obrońca Zawiszy): Szybko straciliśmy bramkę i mieliśmy problem, żeby pozbierać się przez pierwsze 20. minut. W przerwie porozmawialiśmy sobie bardzo mocno i przyszedł efekt w postaci bramki wyrównującej. Mieliśmy swoje sytuacje, ale Górnik też. Ciężko powiedzieć czy jest to sprawiedliwy wynik. W kluczowych meczach nie możemy popełniać błędów.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments