Pomeczowe wypowiedzi zawodników: „Oddaliśmy na boisku serce”, „Każdy z kibiców mógł bić nam brawo za ambicję”

Luq  -  28 lutego 2015 22:22
0
730

Kosznik_Slask_1415w

Dobrze goniliśmy wynik. Męczy nas trochę te fatum, bo tyle czasu nie wygraliśmy już u siebie. Często wygrywamy na wyjeździe i trzeba zrobić wszystko, aby wygrać w Gliwicach. Jako drużyna prezentujemy się dobrze i cały czas punktujemy – powiedział po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław Łukasz Madej, pomocnik Górnika Zabrze.

Rafał Kosznik (obrońca Górnika): – Szkoda, że znowu nie wygraliśmy na naszym stadionie, bo oddaliśmy na boisku serce, niestety nie udało się. Gdyby nie bramka do szatni dla Śląska, ten mecz mógłby się kompletnie inaczej ułożyć, a tak musieliśmy gonić wynik i ostatecznie zremisowaliśmy. Za łatwo traciliśmy bramki, co nie zdarzało nam się w dwóch poprzednich meczach. Jesteśmy kolektywem, razem wygrywamy i razem przegrywamy, więc w szatni nikomu się nie oberwie.

Szymon Skrzypczak (napastnik Górnika): – Nie staram się oceniać swojego występu. Od tego jest trener i ludzie z zewnątrz. Ja wchodząc staram zrobić się to co do mnie należy. Staram się każdą piłkę wygrać w powietrzu czy na ziemi. Byłem tyłem do bramki wystawiłem więc piłkę Łukaszowi Madejowi, a ten pięknie przymierzył. Jestem zdania, że każdy punkt trzeba szanować i trzeba się z niego cieszyć. Strzeliliśmy pierwsi gola, później rywale doprowadzili do remisu, a następnie to oni wyszli na prowadzenie. My zdołaliśmy wyrównać, a chwilę później to oni po raz drugi prowadzili. My musieliśmy gonić wynik. Skończyło się na 3:3 i cieszymy się z tego wyniku. Ważne, żeby nie przegrywać. Nie ma dla nas znaczenia, że na zwycięstwo czekamy pół roku. Wychodząc na boisko liczymy tylko na komplet punktów.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Jest pewien niedosyt, że to spotkanie tylko zremisowaliśmy. Chwała nam za to, że dogoniliśmy ten wynik. Szybko strzeliliśmy gola, jednak później sporo błądziliśmy. Z remisu można się cieszyć, choć przed meczem byśmy nie wzięli go w ciemno, bo chcieliśmy wygrać. Nie ma co ukrywać, że sytuację sam na sam powinienem wykorzystać. Nie ma zawodników, którzy będą wykorzystywać każdą sytuację. Gdyby drużyny wykorzystywały wszystkie swoje sytuacje mielibyśmy wyniki po 10:10. Znamy wartość Śląska, ale znamy również swoją wartość. Ten mecz chcieliśmy wygrać. Trzeba pamiętać, że graliśmy ze Śląskiem, który w tym sezonie bardzo wysoko celuje. Każdy z kibiców mógł nam bić brawo za ambicję, bo nie raz tak jest, że trzy gole strzelisz, ale też tyle samo stracisz. Dobrze goniliśmy wynik. Męczy nas trochę te fatum, bo tyle czasu nie wygraliśmy już u siebie. Często wygrywamy na wyjeździe i trzeba zrobić wszystko, aby wygrać w Gliwicach. Jako drużyna prezentujemy się dobrze i cały czas punktujemy. Bramkę dedykuje wszystkim tym, którzy wierzą we mnie. Oczywiście chciałbym zdobywać więcej bramek. Mam nadzieję, że skuteczność jeszcze przyjdzie, choć na razie na nią nie narzekam. Zawodnik Śląska wykonał ruch ręką, dlatego dla mnie karny był słuszny. Wielokrotnie takie karne były podyktowane przeciwko nam, dlatego trzeba z tym żyć.

Flavio Paixao (napastnik Śląska):Jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w Ekstraklasie i takie mecze powinniśmy wygrywać. Mieliśmy swoje sytuacje, które powinniśmy zamienić na bramki, dlatego to spotkanie jest dla nas rozczarowaniem. Nie patrzę na to, komu strzelam gole, najważniejsze jest to, aby wygrać mecz. To w tym spotkaniu nam się nie udało.

Krzysztof Ostrowski (obrońca Śląska): – Karnego nie powinno być, bo nasz zawodnik trzymał rękę przy ciele. Powinniśmy wygrać to spotkanie, mieliśmy dużo sytuacji, które powinniśmy wykorzystać i z pewnością byliśmy lepszym zespołem. Gramy dobrą piłkę, powtarzalną i stwarzamy sobie duży sytuacji. Wiedzieliśmy, że najmocniejszą stroną Górnika są dośrodkowania, co pokazali.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments