Pomeczowe wypowiedzi zawodników: „Nie możemy tracić takich bramek”, „Nasza gra wyglądała przyzwoicie”

Milo  -  21 stycznia 2015 14:33
0
764

Łukasz_Madej5_Lechia_1415

Nasza gra wyglądała przyzwoicie, przede wszystkim chodziło o to, by wybiegać to spotkanie. Tychy postawiły nam ciężkie warunki, nie było nam łatwo. Szkoda tej straconej bramki w końcówce, to był nasz błąd.  – powiedział po sparingu z GKS-em Tychy Maciej Mańka, obrońca Górnika Zabrze

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Nie możemy tracić takich bramek, coś takiego nie może nam się przytrafiać… W meczach ligowych takie sytuacje nie mogą się pojawiać, musimy być skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty. Oczywiście, to tylko sparing, ale nawet w takich meczach nie może dochodzić do takiego błędu i straty gola w ostatnich minutach. Ostatecznie skończyło się remisem i szkoda, bo Tychy tak naprawdę nie stworzyły sobie zbyt wielu okazji golowych. Każdy sparing należy traktować tak jak mecz i starać się wygrywać. Tym razem się nam nie udało.

Mateusz Słodowy (obrońca Górnika):To był bardzo pożyteczny sparing i dobry w wykonaniu Górnika. Ale musimy unikać takich błędów, jakie nam się przydarzyły. Rywale potrafią grać w piłkę, niemniej powinniśmy wygrać ten sparing. W drugiej połowie graliśmy czwórką obrońców, inaczej niż w pierwszej połowie, gdy Górnik wyszedł trzema defensorami. Dla mnie gra czwórką obrońców to żadna nowość, zanim przyszedłem do Zabrza, cały czas grałem w tym systemie.

Rafał Kurzawa (pomocnik Górnika):W drugiej połowie, gdy pojawiłem się na boisku mieliśmy przewagę, zwłaszcza na początku tej drugiej części. Mieliśmy swoje sytuacje, mogliśmy wyżej prowadzić. Ostatecznie skończyło się na remisie i możemy tylko żałować, że nie dowieźliśmy tego prowadzenia do końca. Co do mojej gry to nie chcę się oceniać, to już sprawa sztabu trenerskiego.

Maciej Mańka (obrońca Górnika): Moim zdaniem zabrakło nam wykończenia akcji, by wygrać z Tychami. Nasza gra wyglądała przyzwoicie, przede wszystkim chodziło o to, by wybiegać to spotkanie. Tychy postawiły nam ciężkie warunki, nie było nam łatwo. Szkoda tej straconej bramki w końcówce, to był nasz błąd. Jestem wychowankiem tyskiego klubu i miło było zagrać przeciwko GKS-owi. Tym bardziej, że u nich grało wielu zawodników, którzy byli wcześniej w Zabrzu. A chłopakom z Tychów życzę utrzymania w pierwszej lidze, trzymam za nich kciuki. Wierzę, że im się uda.

Marcin Wodecki (pomocnik GKS Tychy): – To bardzo fajna sprawa, że mogłem wrócić na dobrze sobie znany stadion, zagrać przeciwko Górnikowi, w którym spędziłem miłe chwile. Jeśli chodzi o mój aktualny klub to wykonujemy ciężką pracę, ostro trenujemy, wszystko idzie do przodu. Chodzi o utrzymanie, w realizacji tego celu mają nam pomóc nowi piłkarze. Sam sparing oceniam pozytywnie, ale trzeba zaznaczyć, że jesteśmy na innym etapie przygotowań. Ze sparingu na sparing będzie w naszym wykonaniu lepiej.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments