Pomeczowe wypowiedzi zawodników: „Cieszą trzy strzelone gole”, „Dobrze, że odbiliśmy się od dna”

kamres  -  21 września 2014 13:54
0
600

Szeweluchin_Zachara_Podbeskidzie_1415

Myślę, że możemy nawiązać walkę z czołówką ligi, gdyż skład mamy dobry, oby omijały nas kontuzje. Jeśli podejdziemy do meczu na 100% wtedy wiemy, że możemy coś osiągnąć. – powiedział Mariusz Magiera, obrońca Górnika Zabrze, który wrócił do składu po długiej przerwie. – Niestety przegraliśmy 3:0 i nikt z nas przed meczem nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji.  – przyznał Maciej Iwański, pomocnik Podbeskidzia.

Rafał Kosznik (obrońca Górnika): – Mecz bardzo dobrze nam się ułożył. Mieliśmy dobrze rozpracowanego przeciwnika i wiedzieliśmy jak będą z nami grali. Ćwiczymy na treningach stałe fragmenty gry i ja mam zamykać akcję, co udało się przy pierwszym golu. Dostałem dobrą piłkę od Madeja, skierowałem piłkę do bramki, a po zamieszaniu trafił Szeweluchin. Cieszą nas trzy strzelone gole i to, że zagraliśmy na zero z tyłu, bo dwa ostatnie mecze przegraliśmy.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Gra się zawsze tak jak przeciwnik pozwala. Zagraliśmy dobry mecz i nie pozwoliliśmy Podbeskidziu na kontrolowanie meczu. To my pokazaliśmy klasę i wygraliśmy spotkanie. Podbeskidzie na początku miało dużo wrzutek, my cofnęliśmy grę i wyprowadzaliśmy kontrataki. Każda drużyna na świecie tak będzie grała, no może prócz Barcelony i Bayernu. Szybko strzelona bramka ustawiła mecz, a jest to trudny teren dla drużyn gości. Zwycięstwo po dwóch porażkach, szczególnie tej pechowej z Piastem, bardzo nas cieszy. Dobrze, że odbiliśmy się od dna.

Robert Jeż (pomocnik Górnika): Wiedzieliśmy, że nie czeka nas łatwe spotkanie. Podbeskidzie do tej pory grało bardzo dobrze, a co najważniejsze punktowali. Strzeliliśmy na początku spotkania bramkę i to nam pomogło. Ustawiliśmy się pod kontrataki i to się opłacało. Mogliśmy strzelić później dwa gole. Mieliśmy swoje sytuacje. Dwa razy szukałem szczęścia po uderzeniu piłki głową. To mi się nie udało, chyba już w życiu mi się ta sztuka nie uda. Asysty podobnie jak gole cieszą, ale nie jest ważne kto podaje i strzela. Najważniejsze są zwycięstwa.

Mariusz Magiera (obrońca Górnika):Chcieliśmy po dwóch porażkach wygrać ten mecz, co nam się udało. Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie będzie walczyło, ale szybko zdobyta bramka pomogła w kontrolowaniu spotkania. Jeśli gramy ofensywnie to mamy grać dość szeroko, a chcieliśmy pograć piłką i rozciągnąć trochę naszą grę. Myślę, że możemy nawiązać walkę z czołówką ligi, gdyż skład mamy dobry, oby omijały nas kontuzje. Jeśli podejdziemy do meczu na 100% wtedy wiemy, że możemy coś osiągnąć.

Adam Danch (obrońca Górnika): Cieszy komplet punktów. Po dwóch porażkach potrzebne było nam takie przełamanie. Mamy bardzo ciężkie mecze przed sobą, dlatego cieszymy się z tego zwycięstwa. Zagraliśmy podobnie jak tydzień temu, jednak teraz wygraliśmy. Podbeskidzie miało swoje okazje jednak ich nie wykorzystało, ale to my zachowaliśmy zimną krew. Zagraliśmy na zero z tyłu, a z tego się rozlicza obrońców. We wcześniejszych spotkaniach nie graliśmy źle, jednak nie punktowaliśmy. Mamy teraz 17 „oczek”, a one nie biorą się z niczego. Najbardziej szkoda mi tego meczu z Piastem, bo graliśmy u siebie i mieliśmy swoje okazje.

Dzikamai Gwaze (pomocnik Górnika):Zagraliśmy dobre spotkanie, strzeliliśmy 3 gole i to najbardziej cieszy. Po wejściu na boisko grałem bardziej defensywie, jednak nie jest to dla mnie problem, bo nie parę razy grałem na tej pozycji. Ciężko trenuje, żeby powrócić do pierwszego składu. Wiem, że moje ostatnie występy nie były najlepsze. Nie jestem zły, że grałem tylko parę minut, bo liczy się dobro drużyny, a my wygraliśmy.

Pavels Steinbors (bramkarz Górnika): – Ja tylko wykonałem swoją pracę i myślę, że należy pochwalić cały zespół za występ. Zagraliśmy bardzo dobrze, zdobyliśmy 3 gole, lecz wcale nie był dla nas łatwy dzień, więc jeszcze większe brawa należą się chłopakom. Jestem pod wrażeniem Mariusza Magiery, bo kompletnie po nim nie widać, że nie grał w piłkę prawie cały rok.

Maciej Iwański (pomocnik Podbeskidzia):Niestety przegraliśmy 3:0 i nikt z nas przed meczem nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji. Straciliśmy bramkę na początku meczu, choć mieliśmy swoje sytuacje, aby odrobić tą stratę. Gole dla Górnika padły po indywidualnych błędach. Przy pierwszej i drugiej bramce dla rywala mam swój duży udział i po takiej porażce będzie mi to siedzieć w głowie. Po naszych dobrych strzałach na bramkę, Górnik się cofnął i nie mieliśmy miejsca na prowadzenie swojej gry.

Maciej Korzym (napastnik Podbeskidzia):Początek meczu pokazał jakie mieliśmy kłopoty po stracie pierwszego gola, a później musieliśmy gonić wynik. Po drugiej naszej porażce z rzędu trzeba się podnieść i ciężko trenować. Wiadomo, że chciałem strzelić bramkę w swoim dwusetnym meczu w ekstraklasie, jednak nie ułożył się on po naszej myśli. Musimy szybko wyciągnąć wnioski z tej porażki.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments