Pomeczowe wypowiedzi piłkarzy: “Chapeau bas dla chłopaków”, “Znów pokazaliśmy charakter”

Milo  -  8 listopada 2013 23:45
508

olkowski1
– Cieszymy się, że kolejny raz pokazaliśmy charakter i walczyliśmy do końca – powiedział Paweł Olkowski, obrońca Górnika, po wygranym szalonym meczu z Wisłą Kraków 3:2.

Łukasz Garguła (pomocnik Wisły): – Taka jest piłka. Straciliśmy trzy gole, ale trzeba się podnieść i grać dalej. Za szybko padł kontaktowy dla Górnika. Gdyby udało się utrzymać wynik 2:0 przez 10-15 minut, to może inaczej by to wyglądało. Trochę za bardzo się rozluźniliśmy po drugim golu i rywale załapali kontakt. Górnik nas stłamsił, a w nasze szeregi wkradła się nerwowość. Skończyło się 3:2 i szkoda, że nie udało się w jakiś sposób wyrównać.

Mateusz Zachara (napastnik Górnika): – Do momentu Strzelenia gola na 1:2 rozgrywaliśmy słaby mecz. Po niej gra się trochę polepszyła. Po raz kolejny z 0:2 udaje nam się “wyciągnąć na 3:2. Ciszymy się tym bardziej, że dokonaliśmy tego z drużyną, która straciła najmniej bramek w lidze. Żałuję, że nie zanotowałem hat-tricka. Miałem jeszcze jedną stuprocentową sytuację, lecz nieczysto trafiłem w piłkę, a ta spadła na piaty metr prosto pod moją nogę. Pierwszą połowę zagraliśmy źle, nie tak, jak sobie założyliśmy. W drugiej chcieliśmy ruszyć, ale “dostaliśmy” kolejnego gola. Nie załamaliśmy się. Strzelona bramka dodała nam polotu i się udało. To bardzo ważne zwycięstwo, bo po dwóch porażkach chcieliśmy wejść z powrotem na odpowiednie tory.

Michał Miśkiewicz (bramkarz Wisły): – Bramka na 2:1 nie powinna paść, bo był ofsajd. Praca Panów sędziów jest jednak ciężka i pomyłki się zdarzają. Szybko strzelony gol kontaktowy odebrał nam determinacji, a powinniśmy zagrać jeszcze agresywniej albo tak, jak w pierwszej połowie. Górnik zawsze gra do końca, bo “wyciągał” już mecz nawet w 90. minucie. Myślę, że zbyt łatwo oddaliśmy pole w niektórych momentach. Zbyt łatwo straciliśmy gole. Powinniśmy przynajmniej remis utrzymać. Graliśmy dobrze, mieliśmy swoje okazje. Może gdzieś brakowało nam już sił, ale przy 2:2 staraliśmy się coś stworzyć i może to było niepotrzebne z naszej strony.

Wojciech Łuczak (pomocnik Górnika): – Cieszę się, że tak to wyszło. Cała drużyna zasłużyła na wielkie brawa. Kolejny raz z 0:2 “wyciągamy” na 3:2. Chłopaki zostawiają bardzo dużo zdrowia. Ja wchodząc na ponad 20 minut odczułem te spotkanie, a co dopiero chłopaki po takim maratonie? Naprawdę “chapeau bas” dla nich. Strzeliliśmy gola kontaktowego na 1:2, później dającego remis i zwycięstwo. Jak widać, w piłce nożnej wszystko jest możliwe. Graliśmy optymistycznie. Tworzymy wielki monolit, a taki mecz to jest dla nas wieli bodziec do pracy. Spotkanie nie ułożyło się tak, jak byśmy chcieli, ale “wyciągnęliśmy” wynik i z tego bardzo się cieszymy.

Paweł Olkowski (obrońca Górnika): – Zagraliśmy dobre spotkanie. Oczywiście nie uniknęliśmy błędów indywidualnych i straciliśmy dwie bramki. Cieszymy się, że kolejny raz pokazaliśmy charakter i walczyliśmy do końca. Strzeliliśmy trzy gole, co niezwykle mocno cieszy. Ostatnio zdobywaliśmy bramki w ostatnich minutach, a teraz trochę szybciej i emocji było jednak mniej, choć mogliśmy zdobyć jeszcze czwartego gola. Dobrze, że Wisła nie strzeliła trzeciego gola, bo mogła, a wtedy byśmy znów żałowali naszych szans.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl