Pokonać rywali, będących na fali

W.  -  23 października 2021 09:22
1
748

Dzisiaj, punktualnie o godzinie 15:00, nasz zespół rozpocznie spotkanie 12. kolejki PKO Ekstraklasy, w którym Trójkolorowi zmierzą się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Czternastokrotnych mistrzów Polski z perspektywy trybun Areny Gdańsk wspierać będzie bardzo liczna grupa sympatyków, którzy wierzymy, że poprowadzą zespół do zwycięstwa na trudnym terenie, na którym jak dotąd nie wygrała żadna inna drużyna.

Lechia to aktualnie zespół będący w bardzo dobrej dyspozycji, na fali wznoszącej. Gdańszczanie w rozegranych dotąd jedenastu spotkaniach zapisali na swoim koncie 22 punkty, wygrywając sześć spotkań, cztery remisując i tylko raz przegrywając w 5. kolejce z Lechem Poznań 2:0 (w). Także bilans bramkowy 20-9, świadczy o dobrej dyspozycji naszych rywali, wśród których najwięcej goli w trwających rozgrywkach zdobył Łukasz Zwoliński, pokonując pięciokrotnie golkiperów rywali. 28-letni napastnik zmagał się w ostatnim czasie z urazem, jednak wszystko wskazuje na to, że na sobotni mecz będzie gotowy do gry. Wśród bramkostrzelnych zawodników biało-zielonych nie możemy pominąć także mającego w dorobku trzy gole Macieja Gajosa oraz Flavia Paixao. To właśnie na tych zawodników powinna szczególną uwagę zwrócić nasza linia defensywna.

Ze zmiennym szczęściem w tym sezonie radzą sobie natomiast piłkarze Górnika Zabrze, którzy mają w swym dorobku 13 punktów i jeden zaległy mecz (z Rakowem Częstochowa), Gra w kratkę sprawia, że podopieczni Jana Urbana zajmują odległe 14. miejsce w tabeli. Pięć ostatnich spotkań w wykonaniu naszej drużyny przyniosło remis (2:2 z Cracovią [w]), dwa domowe zwycięstwa 1:0 z Wartą Poznań i 4:2 z Wisłą Płock, oraz wyjazdową porażkę z Termalicą 3:1 i domową z Wisłą Kraków 0:1, w ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy. Czas, aby poprawić te statystyki i dopisać w tabeli kolejne trzy „oczka”, o wygraną w Gdańsku będzie jednak trudno, zważywszy, że w ostatnich latach Lechia to wymagający rywal, z którym gra się na ogół trudno, czego dowodem mogą być ostatnie ligowe pojedynki obu zespołów.

W sezonie 2020/2021 Górnik z Lechią zagrał dwukrotnie. Pierwszy pojedynek, rozegrany został przy Roosevelta i zakończył się pewnym zwycięstwem Górnika, który po golach Jesusa Jimeneza (34′ K), Bartosza Nowaka (60′) i Daniela Ściślaka (81′) pokonał rywali 3:0, dając mnóstwo powodów do radości swym wiernym sympatykom. Kolejna potyczka, rozegrana w Gdańsku, przyniosła triumf miejscowym, którzy po bramkach Macieja Gajosa (24′) i Flavia Paixao (41′), zwyciężyli 2:0. Sezon 2019/2020 dwukrotnie podzielił zaś obie drużyny punktami, przynosząc remis w Gdańsku 1:1 i remis w Zabrzu 2:2, w tym spotkaniu po stronie gospodarzy dwukrotnie na liście strzelców zapisał się Erik Jirka, zdobywając gola w 19 i 66 minucie. I kiedy rezultat wydawał się przesądzony, wprowadzony na boisko w 46. minucie Łukasz Zwoliński dwukrotnie przechytrzył obronę zabrzan, pakując futbolówkę do bramki strzeżonej przez Martina Chudego (79′ i 87′), ustalając końcowy wynik na 2:2.

Podział punktów w dzisiejszym meczu, prawdopodobnie nie będzie satysfakcjonował żadnej ze stron, każda z nich powalczy bowiem o zwycięstwo. Liczymy, że po ciekawym, pełnym emocji i goli meczu wywalczy je Górnik, zapisując na swoim koncie kolejne trzy punkty, które podreperują naszą lokatę w tabeli i przełożą się na dobrą atmosferę w szatni, jak również wśród kibiców, których znaczna część dopingować będzie zespół w Gdańsku, reszta zaś śledzić będzie z ogromnym zainteresowaniem mecz w telewizji, mocno ściskając kciuki i nucąc głośno „Zabrze czeka, my czekamy, na zdobycie pierwszej bramy…”. A ta pierwsza i druga i kolejna brama… wierzymy, że padnie błyskawicznie i pozwoli utrzymać korzystny dla Górnika, zwycięski rezultat do samego końca piłkarskich zmagań.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

Należy im sie spowolnienie sukcesó i porażka u siebie.najwyższy czas tez dla Górnika,żeby odbił sie od tego dna.Liczymy wszyscy na walke i dobry wynik! Nie dajmy sie sprowokować,a obrońcy nie moga tak grac jak ostatnimi czasy!!FORZA Gornik!