Pogoń – Górnik. Kolejny mecz “na szczycie”. Trener znów musi “łatać” obronę

Spark  -  5 października 2013 07:36
452

druzyna2_gornik_1314
To już kolejny mecz na szczycie naszej drużyny w tym sezonie. Starcia z Lechią w Gdańsku i Legią w Warszawie zakończyły się odpowiednio remisem i porażką. Czy w Szczecinie uda się zwyciężyć mimo niekończących się problemów w linii obrony?

Sobotnie spotkanie z pewnością do łatwych należeć nie będzie, ponieważ Pogoń jest od kilku kolejek w wyśmienitej formie, notując ostatnio trzy  zwycięstwa z rzędu. U siebie jednak szczecinianie nie są postrachem dla swoich rywali, bo wygrali tylko raz (z Podbeskidziem) na pięć spotkań. “Portowców” można trochę porównać pod względem stylu gry do Górnika, ponieważ ekipa Dariusza Wdowczyka również bardzo często rozgrywa dwie różne połowy w jednym meczu. Po niezbyt udanym starcie sezonu, szkoleniowiec Pogoni może wreszcie być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. W sobotę nie będzie mógł jednak skorzystać z dobrze spisującego się Adama Frączaka, który nie tylko był ważną postacią linii defensywy, ale trafiał do bramki rywali.

Na pewno trzeba będzie zwrócić szczególną uwagę na Marcina Robaka, Takuya Murayamę oraz Takafumi Akahoshiego. Szczególnie ten drugi Japończyk imponuje w tym sezonie formą, choć nie można zapominać o tym pierwszym graczu z Kraju Kwitnącej Wiśni, który również potrafi błysnąć. Najważniejsza będzie koncentracja, tym bardziej, że trener Adam Nawałka ponownie musi kombinować z zestawieniem środka obrony. Do Szczecina nie pojechał kontuzjowany Błażej Augustyn. – Zostałem z małym urazem w Zabrzu. Trzymam kciuki za chłopaków!! Walczymy o zwycięstwo!! Do boju “Żabole” – napisał na swoim koncie Twitterowym nasz defensor.

Na uraz narzekał też w ostatnim czasie Ołeksandr Szeweluchin, który w sobotę raczej nie zagra. Wszystko wskazuje na to, że parę stoperów stworzą Seweryn Gancarczyk oraz Antoni Łukasiewicz. Na szczęście obaj w ostatnim spotkaniu przeciwko Zawiszy zaprezentowali się przyzwoicie. Kontuzje są zmorą naszej drużyn w obecnych rozgrywkach, ale powoli rekonwalescenci powinni wracać do pełni sił i formy. – Już od pewnego czasu trenuję na pełnych obrotach. Zagrałem w spotkaniu rezerw przez nieco ponad połowę spotkania, więc jest dobrze – ocenia Przemysław Oziębała.

– Do Szczecina jedziemy z nastawieniem jak na każde spotkanie, czyli w celu zdobycia trzech punktów. Należy pamiętać, że z takim samym założeniem na murawę wyjdą gospodarze meczu. Czeka nas trudny pojedynek, ale wierzymy, że wrócimy do Zabrza z kompletem punktów, bo takie jest nasze zadania, które chcemy zrealizować – podkreśla Oziębała, nie mający jednak większych szans na występ.

W Szczecinie zagra taka sama wyjściowa jedenastka, za wyjątkiem zmiennika za Augustyna. Czy zabrzanie wreszcie zdołają zachować czyste konto “z tyłu”? Ta sztuka nie udała się “Trójkolorowym” od 10 sierpnia i wyjazdowej wygranej z Widzewem Łódź 3:0. W sześciu następnych spotkaniach rywale zawsze trafiali do naszej siatki, co z pewnością jest bardzo niepokojące. O grę w ofensywie możemy być chyba spokojni, bo Prejuce Nakoulma jest w wysokiej formie, a Mateusz Zachara również powinien nabrać większej pewności siebie, jak cały zespół po starciu z Zawiszą. – Zwycięstwo w takich okolicznościach na pewno podbuduje drużynę – podkreślali zgodnie Górnicy po triumfie nad bydgoszczanami. Oby ich słowa znalazły potwierdzenie w Szczecinie.

Pogoń – Górnik, sobota, 5 października 2013, godz 18.00, sędzia Bartosz Frankowski (Toruń)

Przypuszczalne składy:

Pogoń: Janukiewicz – Lisowski, Golla, Dąbrowski, Lewandowski – Bąk, Rogalski, Ława, Murayama – Akahoshi – Robak.

Górnik: Steinbors – Olkowski, Łukasiewicz, Gancarczyk, Kosznik – Nakoulma, Sobolewski, Mączyński, Madej – Przybylski – Zachara.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl