Pogoń – Górnik kibicowsko: Ponad 1100 kilometrów za Górnikiem

kamres  -  9 października 2013 15:53
1356

pogon_gornik_5647

Na mecz wyjazdowy pomiędzy Pogonią Szczecin a Górnikiem Zabrze wybrało się 230 kibiców Torcidy, którzy pokonali łącznie ponad 1100 kilometrów, spędzając w trasie około 28 godzin. Jednak warto było jechać taki kawał drogi, bo “Trójkolorowi” zwyciężyli aż 4:1. Mecz w Szczecinie był naszym najdalszym wyjazdem w tym sezonie.

Zbiórka na ten wyjazd zaplanowana została na godzinę 5 rano, na dworcu PKP w Zabrzu. Pół godziny później wyruszyliśmy pociągiem rejsowym w kierunku Szczecina. W Poznaniu mieliśmy ponad 3 godzinny postój, gdzie większość z nas skorzystała z możliwości zrobienia zakupów. W województwie zachodniopomorskim nasz przejazd oprócz standardowych oddziałów prewencji monitorował z powietrza policyjny helikopter. Wysiedliśmy tradycyjnie na stacji Szczecin-Dąbie, gdzie przywitały nas olbrzymie siły policyjne wsparte strażą graniczną. Pierwszą kontrolę osobistą przeprowadzono przy naszym wsiadaniu do podstawionych autobusów, które zawiozły nas pod stadion. Tam, aby wejść na sektor gości musieliśmy przejść jeszcze trzy kontrole z weryfikacją danych włącznie.

Ogólnie w Szczecinie dopingowało Górnika 230 osób, w tym 20 z Torcidy Germany i 2 z Wisłoki Dębica. Sektor udekorowaliśmy flagami: ”Torcida Germany”, ”Będziemy z Tobą aż do śmierci”, ”Sektor 13”, ”1948” oraz ”Supporters”. Mecz wzbudził spore zainteresowanie szczecińskiej publiczności i zgromadził na trybunach blisko 10 tysięcy widzów. Młyn Portowców prezentował się najbardziej okazale ze wszystkich naszych ostatnich wizyt w Szczecinie. Ich doping stał na wysokim poziomie mimo niekorzystnego wyniku. Mobilizacja kibiców Pogoni była spowodowana zerwaniem zgody z Legią i chęcią udowodnienia własnej wartości oraz potencjału kibicowskiego.

Zarówno Pogoń jak i my nie zaprezentowaliśmy żadnej oprawy na tym meczu. Obyło się również bez większych wyzwisk.
Nasz doping stał na przyzwoitym poziomie, choć nie było to łatwe biorąc pod uwagę naszą liczbę. Piłkarze Górnika pokazali się z bardzo dobrej strony strzelając na wyjeździe aż 4 bramki, co wywołało w naszych szeregach olbrzymią radość. Po zakończeniu meczu podziękowaliśmy piłkarzom za walkę i odniesione zwycięstwo, a oni nam za wsparcie z trybun. Po opuszczeniu naszego sektora jeszcze blisko 2 godziny oczekiwaliśmy na wyjazd autobusów, które przewiozły nas na dworzec. Faktem wartym odnotowania jest zorganizowanie cateringu w podróży powrotnej, dzięki czemu przebiegła ona w dobrych nastrojach. W Gliwicach mieliśmy tylko jedną przesiadkę, a w Zabrzu zameldowaliśmy w niedzielę o godzinie 9.30.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Igor/Torcida.eu