Pogoń – Górnik 1:4. “Trójkolorowi” rozbili “Portowców” i są samodzielnym wiceliderem!

Spark  -  5 października 2013 19:54
427

zachara_gornik_ruch_1314
Górnik Zabrze rozegrał bardzo dobre spotkanie i rozbił w Szczecinie Pogoń aż 4:1! Serię trzech zwycięstw rywali przerwały dwa gole Matusza Zachary oraz trafienia Łukasza Madeja i Krzysztofa Mączyńskiego. Wygrana powinna być wyższa, bo miejscowi prawie pół godziny grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Ediego, a mimo to, zdobyli honorowego gola.

Mecz jeszcze się nie rozpoczął, a wśród kibiców Górnika już zrobiło się gorąco za sprawą dwóch niespodzianek w wyjściowym składzie. Na środku obrony zadebiutował sprowadzony niedawno Boris Pandża. Natomiast na ławce usiadł Prejuce Nakoulma, który w czwartek na treningu nabawił się urazu mięśnia.

Obie drużyny starały się grać bardzo konsekwentnie w obronie i od początku oglądaliśmy więcej “szachów” niż porywających akcji. To jednak Górnicy byli zespołem dojrzalszym i bardzo umiejętnie przerywali jakiekolwiek akcje zaczepne Pogoni, a dodatkowo potrafili groźnie zaatakować. Już pierwsza sytuacja zabrzan zakończyła się zdobyciem bramki. Z autu grę wznowił Olkowski, a Zachara zgrał piłkę głową do Madeja. Ten wypuścił sobie futbolówkę z prawej strony rywala, minął go z lewej , a następnie z ostrego kąta technicznym uderzeniem pewnie pokonał Janukiewicza.

Gospodarze próbowali kilka razy zaskoczyć przede wszystkim środek defensywy, ale atakowali zbyt wolno albo bardzo dobrze asekurowali się wzajemnie nasi piłkarze. Tuż przed przerwą powinno być 2:0 po kolejnym wrzucie z autu. Olkowski dograł w pole karne do Przybylskiego, który ograł jednego z rywali i wyłożył piłkę do Madeja. Pomocnik uderzył niezbyt mocno i golkiper zdołał odbić futbolówkę.

Co nie udało się przed zejściem do szatni, powiodło się chwilę po kwadransie odpoczynku. Z rzutu wolnego świetnie dośrodkował Gancarczyk, a Zachara bardzo dobrze zachował się w powietrzu i strzałem głową nie dał szans na interwencję Janukiewiczowi. W 56. minucie kontaktowego gola mogła strzelić Pogoń. Akahoshi uciekł Sobolewskiemu i zagrał wzdłuż bramki, ale żaden z jego partnerów nie zdołał sięgnąć piłki i skierować jej do siatki. Przed upływem godziny gry trener Dariusz Wdowczyk postawił wszystko na jedną kartę wykorzystując wszystkie trzy zmiany. W przerwie pojawił się Tchami, a po niecałym kwadransie na murawie zameldowali się Edi i Djousse.

To jednak niewiele zmieniło i znów bliski podwyższenia był Madej, który popisał się kapitalną akcją indywidualną. Ograł dwóch rywali, strzelił przy bliższym słupku, ale Janukiewicz nogą zdołał odbić piłkę. Po chwili było jednak po meczu. Górnik bardzo wysoko zaatakował rywali w pobliżu pola karnego gospodarzy, co sprokurowało bardzo dużym błędem Ediego. Brazylijczyk źle przyjął piłkę, do której dopadł Mosznikow. Estończyk wychodził na czystą pozycję, ale został sfaulowany przez doświadczonego pomocnika. Decyzja sędziego nie mogła być inna jak czerwona kartka. Edi na murawie przebywał ledwie kilkadziesiąt sekund. Do wykonania rzutu wolnego ustawił się Mączyński. Kapitan Górnika oddał doskonały strzał i prowadziliśmy 3:0.

Później były kolejne doskonałe sytuacje podbramkowe. Zachara trafił obok w słupek i tuż obok niego. Bliski szczęscia był wprowadzony Małkowski, którego strzał z problemami obronił Janukiewicz. Pogoń niemal nie istniała, ale pomógł im Steinbors, który fatalnie minął się z piłką i tą do pustej bramki głową skierował Djousse. Miejscowi w końcówce się odkryli i zostali skarceni. Wprowadzony Iwan wystawił piłkę Zacharze, który trafił “do pustaka”. Zabrzanie dzięki tej wygranej są samodzielnym wiceliderem w tabeli ekstraklasy.

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 1:4 (0:1)
0:1 -Madej, 8′
0:2 – Zachara, 49′
0:3 – Mączyński, 63′
1:3 – Djousse, 78
1:4 – Zachara, 87′

Pogoń: Janukiewicz – Lisowski, Golla, Dąbrowski, Lewandowski (59′ Djousse) – Bąk (46′ Tchami), Ława (58′ Edi), Rogalski, Murayama – Akahoshi – Robak.
Trener: Dariusz Wdowczyk.

Górnik: Steinbors – Olkowski, Pandża, Gancarczyk, Kosznik – Madej (71′ Iwan), Sobolewski, Mączyński, Mosznikow (66′ Małkowski) – Przybylski – Zachara (90′ Oziębała).
Trener: Adam Nawałka.

Żółte karki: Mosznikow, Madej.
Czerwona kartka: Edi (62′ za faul).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

źródło: Roosevelta81.pl/gornikzabrze.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl