Podsumowanie sezonu 2020/21 – Obrońcy

Kibic  -  6 czerwca 2021 11:18
0
679

Sezon 2020/21 dawno już za nami, śpieszymy zatem jeszcze z jego podsumowaniem, a właściwie krótką oceną poszczególnych zawodników. Byli już bramkarze, czas zatem na blok defensywny. Nasza młoda obrona zapłaciła trochę frycowego prostymi błędami, ale z drugiej strony jej ocena nie może być negatywna. Siódma, pod względem straconych bramek w całej ligowej stawce. Do tego dziewięciokrotnie nie pozwoliła rywalom strzelić sobie gola. 

Obrońcy w sezonie 2020/21:

  • Przemysław Wiśniewski – w Ekstraklasie: 29 spotkań/ 2565 minut; 1 bramka, 1 asysta; w Pucharze Polski: 3 spotkania/ 270 minut; 1 bramka, 0 asyst – Z pewnością nie były to tak udane rozgrywki, jak te wcześniejsze w wykonaniu Przemka. Z drugiej strony nie był to także jakiś bardzo zły sezon. Wielu obserwatorów, uważa, że Wiśniewski dużo lepiej prezentował się przy Bochniewiczu. Pewnie coś w tym racji jest, aczkolwiek dla rozwoju każdego piłkarza ważne jest branie coraz większej odpowiedzialności za poczynania drużyny i to dla Wiśni też było cennym doświadczeniem. Pytanie tylko, czy wychowanek Górnika będzie w kolejnym sezonie wciąż występował przy Roosevelta. Średnia ocen – 5,76.

  • Aleksander Paluszek – w Ekstraklasie: 13 spotkań/ 883 minuty; w Pucharze Polski: 0 spotkań/ 0 minut – Blisko tysiąc minut spędzonych na ekstraklasowych boiskach, powinno zaprocentować w przyszłości. 20-letni obrońca ma z pewnością potencjał, niemniej jednak popełniał dużo rażących błędów. Paluszek potrafi czytać grę, dobrze się ustawiać i stara się nie wybijać na oślep, ale do stabilności formy potrzebuje jeszcze dużo wylanego potu. Widać też było, że złe zagrania mają spory wpływ na jego dalsze poczynania, stąd kilka razy dosyć wcześnie zmieniony. Średnia ocen – 4,61.

  • Stefanos Evangelou – w Ekstraklasie: 9 spotkań/ 636 minut; w Pucharze Polski: 2 spotkania/ 135 minut; 1 bramka, 0 asyst – Zaczął całkiem przyzwoicie, chociaż jego debiut przypadł na przegrany mecz z Rakowem. Grecki obrońca po pojawieniu się na murawie zaprezentował się na tyle dobrze, że dostał jedną z najwyższych not. W następnym spotkaniu (przeciwko KSZO) zdobył nawet bramkę. Całościowo w sezonie nie było już tak dobrze, Evangelou przytrafiały się też słabsze mecz, jak choćby w Pucharze Polski… z Rakowem. W ostatnim występie w barwach Górnika zaliczył samobójcze trafienie. Średnia ocen – 4,875.

  • Kacper Michalski – w Ekstraklasie: 3 spotkania/ 27 minut; w Pucharze Polski: 0 spotkań/ 0 minut – Kacper tego sezonu za udany uznać nie może z tego prostego względu, że grał niewiele, a właściwie to zaliczył tylko kilkuminutowe epizody. Przypomina to sytuację Gryszkiewicza z wcześniejszych rozgrywek. Przyszły sezon, już pod okiem nowego szkoleniowca, może będzie dla Michalskiego tym przełomowym. Średnia ocen – 3,5.

  • Michał Koj – w Ekstraklasie: 14 spotkań/ 983 minuty; 1 bramka, 0 asyst; w Pucharze Polski: 2 spotkania/ 135 minut – Po czterech latach Michał pożegnał się z Górnikiem. Jaki był ten sezon w wykonaniu walecznego obrońcy? Doświadczony defensor zanotował solidne występy, miewał też wpadki. Nie obyło się też bez poważnego urazu (tym razem zderzenie na treningu). Dalszą karierę Michał kontynuował będzie w zespole Korony Kielce. Średnia ocen – 4,715.

  • Dariusz Pawłowski – w Ekstraklasie: 10 spotkań/ 704 minuty; 0 bramek, 1 asysta w Pucharze Polski: 1 spotkanie/ 58 minut – Darek pojawił się w składzie Górnika w trzech pierwszych spotkaniach zabrzan na początku sezonu, ale “nowe rozdanie” rozpoczął właściwie wiosną. Na murawie ponownie znalazł się dopiero w 23. kolejce, przeciwko Warcie. Potem regularnie wychodził w pierwszej jedenastce. Charakteryzowała go świeżość i gra bez kompleksów. Średnia ocen – 5,82.

  • Giannis Masouras – w Ekstraklasie: 23 spotkania/ 1735 minut; 0 bramek, 1 asysta w Pucharze Polski: 2 spotkanie/ 143 minuty – Jeden z podstawowych piłkarzy w talii Marcina Brosza, który w lidze zagrał w 23. meczach z czego 20. w pierwszej jedenastce. Grek zawsze zostawiał sporo zdrowia, nie oszczędzał się w walce z rywalami i bieganiu od jednego pola karnego do drugiego. Nie bał się indywidualnych pojedynków. Często jednak w parze za ambicją nie szła jakość. W grze Masourasa było trochę chaosu. Z pewnością nie udało mu się zastąpił 1:1 swojego poprzednika na tej pozycji, Stavrosa Vassilantopoulosa. Średnia ocen – 4,88.

  • Adrian Gryszkiewicz – w Ekstraklasie: 27 spotkań/ 2402 minuty; w Pucharze Polski: 2 spotkania/ 178 minut – Gryszkiewicz ma za sobą zupełnie inny 9zdecydowanie bardziej udany) sezon, niż ten 2019/20. Adrian w przeciwieństwie do tamtych rozgrywek nie śledził rozgrywek z ławki, wręcz przeciwni, był jednym z głównych 9 W Górniku) aktorów. Nie dość, że od początku do końca był pewniakiem w bloku defensywnym, to jeszcze był jego najrówniejszym i najpewniejszym punktem. Średnia ocen – 5,32.

  • Erik Janża – w Ekstraklasie: 28 spotkań/ 2423 minuty; 0 bramek, 3 asysty; w Pucharze Polski: 3 spotkania/ 270 minut – Nie były to rozgrywki marzeń Erika, choć początek miał znakomity. Jeden z najrówniejszych (na odpowiednim poziomie) piłkarzy Górnika we wcześniejszym sezonie, tym razem zanotował sporą obniżkę formy w rundzie wiosennej. Nawet jego firmowa lewa noga, nie funkcjonowała tak, jak przyzwyczailiśmy się do tego. Słabsza, nie oznacza to, ze była to słaba wersja Janży, a jego ewentualna strata byłaby sporym osłabieniem zabrzan. Średnia ocen – 5,32.

  • Paweł Bochniewicz – w Ekstraklasie: 2 spotkania/ 180 minut; 1 bramka, 0 asyst; w Pucharze Polski: 1 spotkanie/90 minut; 1 bramka, 0 asyst – Paweł mocno wszedł w sezon 2020/21, był liderem obrony, swoje dołożył także w ofensywie. Bramki w meczach przeciwko Jagiellonii oraz Stali Mielec. Łącznie Bochen zdążył rozegrać zaledwie trzy spotkania w Górniku. Z początkiem września przeszedł do SC Heerenveen, gdzie radził sobie znakomicie. Dwukrotnie wystąpił również w reprezentacji Polski. Średnia ocen – 6,50.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments