Podsumowanie rundy jesiennej 2019/2020: Obrońcy

Kibic  -  13 stycznia 2020 19:41
1319

W rundzie jesiennej sezonu 2019/2020 Górnik Zabrze rozegrał 20 spotkań w PKO BP Ekstraklasie oraz 2 w Pucharze Polski. Za nami już podsumowanie osiągów bramkarzy oraz napastników, teraz czas na linię defensywną.

W rundzie jesiennej obecnego sezonu wśród obrońców na uwagę zasługuje w szczególności Erik Janża. Słoweniec wystąpił w każdej kolejce PKO BP Ekstraklasy i prezentował się bardzo dobrze. Erik lubi grać wysoko i włączać się do akcji ofensywnych. To właśnie jego mocna strona. Dzięki temu na swoim koncie zapisał już 5 asyst, a poza tym często ma swój wkład przy trafieniach dla Trójkolorowych. Janża, nieźle spisuje się również w defensywie, lecz niestety nie ustrzegł się kilku błędów. Różnie się one skończyły, niemniej jednak uważamy, że Erik był najlepszy nabytkiem Górnika w ostatnim okienku transferowym. Piłkarz poprzez swoją postawę na boisku konsekwentnie udowadnia, że zasługuje na pochwały i oklaski. Po drugiej stronie oglądaliśmy Borisa Sekulića. Prawy obrońca także wypadł całkiem nieźle w ostatniej rundzie, aczkolwiek to nie był ten Boris z ostatniego sezonu. Przyczyn może być wiele. Jedną z potencjalnych, są roszady na prawej pomocy. Mogą one powodować brak zrozumienia, a przez to mniej włączania się w ofensywne akcje. Jednakże, trzeba zaznaczyć, że Sekulić prezentuje raczej stabilną formę.

Standardowa para środkowych obrońców to Paweł Bochniewicz i Przemysław Wiśniewski. Najczęściej to ci dwaj zawodnicy stanowili duet, który miał za zadnie bronić dostępu rywali do naszej bramki. Niestety, mimo że zaliczyli oni wiele dobrych interwencji, to w 20. kolejkach przytrafiło im się sporo błędów, często karygodnych, które powodowały, że traciliśmy bramki. Dla potwierdzenia możemy przypomnieć spotkanie z Rakowem Częstochowa czy Legią Warszawa. Niestety, decyzje, które podejmowali w kilka chwil okazywały się błędne, co skutkowało stratami bramek. Oczywiście, za grę zespołu odpowiadają wszyscy zawodnicy i każdy dokłada swoją część do wygranej, jak i porażki, więc złe wyniki nie są tylko efektami błędów naszych obrońców, ale słabej dyspozycji wszystkich lub większości piłkarzy. Na murawach Ekstraklasy oglądaliśmy również Michała Koja, lecz pojawił się on tylko w dwóch spotkaniach.

Paweł Bochniewicz – Ekstraklasa (18 spotkań, 1620 minut, 5 żółtych kartek), Puchar Polski (2 spotkania, 180 minut)

Przemysław Wiśniewski – Ekstraklasa (19 spotkań, 1710 minut, 1 bramka, 5 żółtych kartek), Puchar Polski (2 spotkania, 180 minut, 1 bramka)

Erik Janża – Ekstraklasa (20 spotkań, 1800 minut, 5 asyst, 3 żółte kartki)

Boris Sekulić – Ekstraklasa (19 spotkań, 1710 minut, 3 asysty, 5 żółtych kartek), Puchar Polski (1 spotkanie, 90 minut, 1 żółta kartka)

Michał Koj – Ekstraklasa (2 spotkania, 180 minut), Puchar Polski (2 spotkania, 180 minut, 1 bramka)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl