Podsumowanie 25. kolejki Lotto Ekstraklasy: Poskromiona Legia, Górnik ponownie remisuje

Kaszpir  -  1 marca 2018 08:47
1113

Piłkarzom ekstraklasy przyszło grać temperaturach sięgających minus kilkunastu stopni. O ile biegając po murawie można jakoś znieść taki mróz, o tyle przebywanie na trybunach przez ponad 1,5 godz. należy uznać za spory wyczyn. Takie warunki miały wpływ zarówno na poziom prezentowany na boiskach, jak i na frekwencję na stadionach.

Górnik utrzymał czwartą lokatę w tabeli, jednak remis z Pogonią raczej można uznać za szczęśliwy. Pozytyw: czyste konto po stronie strat, negatyw: straty z powodu urazów – Żurkowski oraz Suarez.

W Warszawie widzowie dopisali, musieli oni jednak przełknąć gorycz porażki swoich ulubieńców. Jagiellonia była zespołem lepszym, potwierdziła to strzelając dwie bramki, a mogło być ich więcej. O bezradności Legii najlepiej świadczą kartki łapane prze piłkarzy Romeo Jozaka, a także to, że najjaśniejszym punktem gospodarzy był bramkarz.

O Lechu Poznań mówi się ostatnio, że jego sportowy rozwój stoi w miejscu. Jak jest naprawdę, musimy jeszcze trochę pewnie poczekać. Tymczasem “Kolejorz” wykorzystał potknięcie Legii i ogrywając Śląsk skrócił dystans do mistrzów Polski.

Zwyżkuje forma Cracovii, która po remisie w Warszawie, we wtorek wywiozła już komplet punktów z Płocka. Patrząc z perspektywy Wisły, była to już druga porażka z rzędu, wygląda to na małą zadyszkę “nafciarzy”.

W Niecieczy smutny rekord tego sezonu pod względem ilości osób. Na stadionie zasiadło nieco ponad trzysta osób. W tym słabym widowisku, oglądanym przez garstkę widzów lepsze okazało się Zagłębie.

W Gdańsku strzelanie rozpoczął dobry znajomy z Zabrza – Roman Gergel. Piłkarze Termaliki także zamknęli wynik, w międzyczasie Lechia trafiła dwa razy, tak więc mecz zakończył się podziałem punktów. Z takiego obrotu sprawy zadowoleni mogą być tylko goście.

Natomiast w Gdyni kibice goli nie oglądali, dziwić to specjalnie nie może. Arka, trzy z czterech meczów rozegranych w tym roku kończyła bezbramkowymi remisami.

Wyniki 25. kolejki Lotto Ekstraklasy:

Lechia Gdańsk – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:2
M. Paixao 44 (k)’, Chrzanowski 57′  – Gergel 26, Toivio 90+2′
widzów: 2235

Wisła Płock – Cracovia Kraków 0:1
Piątek 75′
widzów: 899

Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 0:2
Novikovas 44′ (k), Świderski 88′
widzów: 12939

Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Lubin 0:1
Mazek 43′
widzów: 312

Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin 0:0
widzów: 6254

Wisła Kraków – Korona Kielce 1:1
Imaz 38′ – Kiełb 21′
widzów: 4022

Arka Gdynia – Piast Gliwice 0:0
widzów: 3074

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1
Khoblenko 80′, Gytkjaer 89′ – Robak 82′
widzów: 4376

Przebudzenie snajperów

Przez trzy pierwsze kolejki rozegrane w 2018 roku wydawało się, że najlepsi strzelcy ligi zapomnieli naboi do swoich strzelb. W końcu odpalili Marco Paixao, Marcin Robak, Krzysztof Piątek oraz Gytkjear z Lecha. Tym zawodnikom dopisujemy po jednym trafieniu, niestety nie ma na tej liście Igora Angulo. Szansę, aby się na niej znaleźć miał Carlitos, jednak nie zdołał wykorzystać rzutu karnego.

Tak przedstawia się czołówka snajperów:
19 – Igor Angulo (Górnik)
17 – 
M. Paixao (Lechia)
16 – Carlitos (Wisła K.), Świerczok (Zagłębie)
11 – Robak (Śląsk), Gytkjaer (Lech)
10 – Niezgoda (Legia), Piątek (Cracovia)
 

Obstaw mecze w Typerze Roosevelta81.pl i zgarnij cenne nagrody: Tutaj

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl