Podbeskidzie – Górnik: Cichy hit kolejki w Bielsku-Białej

Torcidos  -  20 września 2014 07:10
506

zachara_podbeskidzie_1314
Trochę w cieniu Wisły i Legii, trochę nieśmiały, ale jednak zasługujący na miano bardzo ciekawego – mecz pomiędzy Podbeskidziem Bielsko-Biała a Górnikiem Zabrze. Kolejne mini Derby Śląska, choć ze sportowego punktu widzenia wcale takie małe już nie są, więc liczymy na bardzo dobre widowisko, tym bardziej, że oba zespoły mają bardzo dużo do udowodnienia.

Poprzednia kolejka w żaden sposób nie potwierdza tezy, że w sobotę czeka nas wielkie widowisko. Podbeskidzie przegrało z Koroną, Górnik został pokonany przez Piasta Gliwice, czyli nie są to osiągnięcia, które przysparzają sławy. Te wyniki bardziej rozpatrujemy w kategorii wypadku przy pracy, niż weryfikacji potencjału. Dlatego liczmy, że oba zespoły wyjdą na boisko ze sportową złością i będzie to mecz godny 3 i 4 drużyny T-Mobile Ekstraklasy Ekstraklasy.

Chyba jeszcze nigdy nie było takiego zainteresowania w Bielsku meczami Podbeskidzia. I to akurat wtedy, gdy stadion jest w remoncie i niespełna 4 tysiące kibiców może na niego wejść. No, ale nie ma co się dziwić, bo zespół Leszka Ojrzyńskiego gra po prostu dobrą piłkę. Maciej Korzym jest w życiowej formie, podobnie jak Damian Chmiel. Trochę zmartwień przyniósł ostatni mecz w Kielcach, choć trzeba powiedzieć, że Podbeskidzie wcale nie było gorsze od Korony. W tamtym spotkaniu czerwony kartonik obejrzał Pavel Stano, więc nie zobaczymy go w sobotnim pojedznku.

Górnik? Cały czas bez Błażej Augustyna. Po zabójczym początku sezonu, mocno spuścił tonu. Porażka z Piastem była dla zabrzan drugą z rzędu i ewidentnie coś się zacięło w maszynie Roberta Warzychy. Nie chcemy w żaden sposób kwestionować taktyki Górnika, ale niestety zaskoczenie minęło i przeciwnicy już wiedzą gdzie uderzyć, aby poważnie zranić “Trójkolorowych”. Oby to była tylko chwilowa zadyszka.

Oprócz Błażeja Augustyna, który wciąż leczy kontuzję, zabraknie też pauzującego za kartki Seweryna Gancarczyka. Z tym pierwszym to są prawdziwe jaja, bo od czterech tygodni słyszymy, że lada chwila będzie gotów do gry. Absencja Gancarczyka sprawia, że wreszcie zobaczymy na boisku Mariusza Magierę. Zawsze z wielką przyjemnością oglądaliśmy jego grę, więc bardzo nas cieszy, że wreszcie wraca do poważnej piłki. Oby z udanym skutkiem dla siebie i zespołu.

Przypuszczalne składy:

Górnik: Steinbors – Sadzawicki, Szeweluchin, Magiera – Gergel, Sobolewski, Danch, Kosznik – Madej, Jeż – Zachara.

Podbeskidzie: Peskovic – Górkiewicz, Pietrasiak, Konieczny, Pazio – Patejuk, Sloboda, Iwański, Sokołowski – Chmiel – Korzym

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl