Pod lupą: Mariusz Magiera w meczu z Piastem w Gliwicach

Luq  -  10 marca 2015 08:00
0
813

pod_lupa_3

Tym razem pod naszą lupę trafił jeden z bohaterów spotkania ze Śląskiem, Mariusz Magiera. Lewy obrońca od początku wiosny jest pewniakiem w formacji obronnej i prezentuje się bardzo dobrze. Zapraszamy do prześledzenia jego statystyk z derbowego pojedynku.

Mariusz Magiera

Kontakty z piłką – 92 (z czego 40 w pierwszej połowie) – Chyba najwięcej, nie tylko wśród obrońców, ale nawet z całej drużyny.
Strzały celne – 0 – Wpisujemy zero choć kilka razy jego wrzutki okazywały się „centro-strzałami” i musiał interweniować bramkarz Piasta.
Strzały niecelne – 0
Strzały zablokowane – 1 (0) – Sytuacja z 58′, gdy uderzał z rzutu wolnego z około 30m. Piłka minęła mur, lecz trafiła w obrońcę w polu karnym.
Podania celne –62 (28) – Bardzo dużo.
Podania niecelne – 15 (7) – Niby sporo, jednak należy pamiętać, że „Magic” wykonuje większość stałych fragmentów gry. Samych rzutów rożnych było 10.
Podania kluczowe – 3 (0) – Przyzwoita liczba. Dwa razy po rzutach rożnych, w 51′ na niecelny strzał Grendela, a w 56′ na główkę do Augustyna, którego zablokowali obrońcy. W 69′ ładnie podłączył się do akcji lewą stroną i podał Łuczakowi, który uderzył wysoko ponad bramką.
Pojedynki główkowe wygrane – 4 (1) – Radzi sobie.
Pojedynki główkowe przegrane – 1 (1)
Faulował – 0 – Grał bardzo czysto.
Faulowany – 0
Wybicia – 12 (3) – Sporo. Widać też dysproporcję pomiędzy połowami, co pokazuje jak Górnik zdominował Piastunki w pierwszej połowie.
Straty – 0 – Komentarz zbędny.
Przechwyty – 3 (0)
Spalone – 0
Bramki – 0
Asysty – 0

Magiera2_Piast_Górnik1415

Nasz komentarz: „Magic” prezentuje równą wysoką formę i nie popełnia indywidualnych błędów, choć przy drugiej bramce dla Piasta wpierw asekurował Augustyna i nie zdążył dobiec do nadbiegającego Szeligi. W 60′ wespół z Adamem Danchem zablokował strzał Wilczka z około 11m, gdy wydawało się, że napastnikowi z Gliwic zostało już tylko dopełnić formalności. Równie znakomitą obronę zaprezentował w 79′, gdy dogonił wychodzącego sam na sam Wilczka i wybił mu futbolówkę. Był bardzo aktywny a w końcówce grał nawet jako skrzydłowy i chętnie biegał do ataku. Takiego Mariusza chcemy oglądać!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg / Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments