Pod lupą: Łukasz Madej i Tomasz Hołota w spotkaniu Górnik – Śląsk

Luq  -  22 października 2013 18:37
607

madej_gornik_zaglebie_1314

Coraz lepsza forma Łukasza Madeja sprawiła, że znów wzięliśmy pomocnika “Trójkolorowych” pod lupę. W spotkaniu ze Śląskiem Wrocław spędził na boisku 87 minut. Choć zabrzanie wyrównali i wyszli na prowadzenie po jego zejściu z murawy, to nasz skrzydłowy należał do najlepszych zawodników Górnika, nawet w pierwszej połowie. Poniżej jego szczegółowe statystyki:

Kontakty z piłką – 46 (z czego 22 w pierwszej połowie)
Strzały celne – 1 (1)
Strzały niecelne – 1 (1)
Strzały zablokowane – 1 (1)
Podania celne – 24 (11) –  86% celnych podań.
Podania niecelne – 4 (1) – bardzo dokładna gra, ograniczył do minimum swoje błędy.
Podania kluczowe – 1 (0) – Doskonałe dogranie do Nakoulmy, które mogło zamienić się w asystę
Dośrodkowania celne – 0
Dośrodkowania niecelne – 4 (1)
Pojedynki główkowe wygrane – 2 (1)
Pojedynki główkowe przegrane – 2 (1)
Faulował – 0
Faulowany – 3 (3)
Wybicia – 0
Straty – 2 (2)
Przechwyty – 4 (2) – więcej niż strat.
Spalone – 1 (0)
Bramki – 0
Asysty – 0

Nasz komentarz: Łukasz w każdym kolejnym spotkaniu prezentuje się coraz lepiej. To juz ten Madej, którego pamiętamy z poprzedniej rundy z Bełchatowa. Przy takiej formie jest pewniakiem do gry w podstawowym składzie w kolejnych spotkaniach. Oby swoją dobrą grę podkreślał asystami i golami, a wtedy wszyscy będą w pełni usatysfakcjonowani.


Tomasz Hołota

Kontakty z piłką – 41 (z czego 31 w pierwszej połowie) – duża dysproporcja pomiędzy pierwszą a drugą połową, potwierdza to dwa różne oblicza Górnika w tym spotkaniu.
Strzały celne – 1 (0) – główkował z najbliższej odległości będąc sam na sam ze Steinborsem, na szczęście dla „Trójkolorowych zrobił to zbyt lekko i wprost w naszego bramkarza.
Strzały niecelne – 2 (2)
Podania celne – 17 (12)
Podania niecelne – 7 (6) – spora liczba niecelnych podań wynikała z bardzo agresywnej gry pomocnika Śląska w pierwszej połowie.
Podania kluczowe – 4 (4) – bardzo dużo, z tego padły obie bramki wrocławian lecz w drugiej połowie już tak dobrze nie podawał.
Dośrodkowania celne – 0
Dośrodkowania niecelne – 1 (0)
Pojedynki główkowe wygrane – 7 (6) – całkiem sporo jak na skrzydłowego gającego przy linii, widać, że koledzy z drużyny dostrzegli jego dobrą formę i grali na niego.
Pojedynki główkowe przegrane – 5 (4)
Faulował – 2 (1)
Faulowany – 1 (0)
Wybicia – 6 (5) – oprócz ataku dobrze radził sobie w obronie.
Straty – 3 (3)
Przechwyty – 6 (4)
Bramki – 0
Asysty – 2 – obie przy golach Marco Paixao.

Nasz komentarz: Mógł zostać bohaterem meczu gdyż w pierwszej połowie zanotował dwie asysty a kolejna dwa podania kluczowe zmarnowali koledzy. Grał jak natchniony, świetnie w ataku i obronie. W drugiej połowie “zgasł” jak cała drużyna Śląska, mimo to, miał stuprocentową okazję by postawić kropkę nad “i”, kiedy na czystej pozycji przymierzył głową z ośmiu metrów na bramkę Steinborsa. Na szczęście dla “Trójkolorowych” ta sytuacja się zemściła.

Źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga / Roosevelta81.pl