
Podczas meczu z Lechem Poznań przyglądaliśmy się nowym twarzom w Górniku. Ponieważ uraz leczy Ołeksandr Szeweluchin, miejsce na obronie zajął młody Dominik Sadzawicki i rozegrał całe spotkanie. Pod koniec meczu szanse debiutu w barwach Górnika otrzymał Dawid Plizga, który pojawił się w miejsce Zachary w 83'.
Dominik Sadzawicki

Kontakty z piłką - 41 (z czego 26 w pierwszej połowie) - W meczu z Lechem nasi obrońcy mieli sporo pracy.
Strzały celne - 0 - Nie zapuszczał się w pole ataku nawet przy stałych fragmentach gry.
Strzały niecelne - 0
Strzały zablokowane - 0
Podania celne - 25(15) - Prawie wszystkie to krótkie podania do partnerów obok.
Podania niecelne - 2 (1) - Oba podania były próbami długiego zagrania na połowę Lecha.
Podania kluczowe - 0 - Nie próbował nawet ryzykować.
Pojedynki główkowe wygrane - 5 (4)
Pojedynki główkowe przegrane - 2 (2) - W tym elemencie musi jeszcze się poprawić, bo już w 4' przegrał główkę w polu karnym, na szczęście Steinbors był na miejscu.
Faulował - 3 (2) - W 47' minucie faulował taktycznie wychodzącego wzdłuż bocznej linii Szymona Pawłowskiego, za co otrzymał żółta kartkę.
Faulowany - 1 (0)
Wybicia - 8 (6) - Przyzwoicie. Ma obok siebie srogiego nauczyciela w postaci Błażeja Augustyna, który go często ruga, wiec były obrońca "GieKSy" minimalizuje ryzyko i stara się czyścić każde zagrożenie.
Straty - 1 (1) - Bez konsekwencji.
Przechwyty - 2 (0) - Część wybić powinna być przechwytami piłki, ale to przyjdzie wraz z doświadczeniem.
Spalone - 0
Bramki - 0
Asysty - 0
Dawid Plizga

Kontakty z piłką - 5 - Niewiele, ale nie miał zbyt wiele czasu.
Strzały celne - 0
Strzały niecelne - 0
Strzały zablokowane - 0
Podania celne - 3
Podania niecelne - 0
Podania kluczowe - 0
Pojedynki główkowe wygrane - 0
Pojedynki główkowe przegrane - 1
Faulował - 0
Faulowany - 0
Wybicia -0
Straty - 1 (1) - Bez konsekwencji
Przechwyty - 0
Spalone - 0
Bramki - 0
Asysty - 0
Nasz komentarz: Dominik Sadzawicki z ławki pierwszoligowej "GieKSy" wskoczył od razu na głęboka wodę w ekstraklasie. W pierwszym spotkaniu z Cracovią wszedł w 16', gdy urazu doznał "Szewa" i widać było w jego poczynaniach dużą tremę. Z Lechem zagrał już całe spotkanie i choć to on dopuścił Teodorczyka do strzału, po którym padł gol, jego gra wyglądała z minuty na minute coraz lepiej. Jak mówił nam Robert Warzycha, nasz sztab szkoleniowy obserwował go od dawna i nie jest to przypadkowy zawodnik. Z kolei w ofensywie zadebiutował "Rudziol" Dawid Plizga. Niestety zagrał zbyt krótko, by móc jakkolwiek ocenić jego występ. Podawał celnie i tylko raz dał sobie odebrać piłkę.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl






