Po pięciu latach znów sięgnąć po pełną pulę

W.  -  18 maja 2019 12:48
1361

Wiele można powiedzieć o tegorocznych rozgrywkach, na przykład, że nie był to rok dla Górnika Zabrze udany. Nie tak udany, jakbyśmy sobie tego życzyli. W sezonie 2018/2019 byliśmy świadkami zarówno wzlotów, jak i upadków drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza. Naprzemiennie splatały się smutek wraz z troską o losy zespołu i radość płynąca z sukcesów. Jadnak bez względu na wyniki osiągane w mijającym sezonie przez najbliższe dwa miesiące wielokrotnie zdążymy zatęsknić za rozgrywkami, które w weekend mają swój finisz, a które dostarczyły nam tak wielkiej dawki emocji. W ostatniej 37. kolejce Lotto Ekstraklasy zabrzanie zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Koroną Kielce. Po raz ostatni w biało-niebiesko-czerwonych barwach zobaczymy na murawie Szymona Żurkowskiego, który w zimowym okienku transferowym podpisał kontrakt z włoską Fiorentiną. Mecz z Koroną Kielce rozegrany zostanie w sobotę 18 maja o godzinie 15:30.

Nasz rywal plasuje się na 10. pozycji, mając na swoim koncie 47 punktów, Górnik zajmuje miejsce 11. ze stratą czterech oczek do zespołu z Kielc. W bieżącym sezonie z Koroną zmierzyliśmy się już dwukrotnie. W pierwszym meczu inaugurującym sezon 2018/2019 Górnik przed własną publicznością zremisował z żółto-czerwonymi 1:1. Jako pierwsi na listę strzelców wpisali się gospodarze, za sprawą trafienia Daniela Smugi w 46. minucie meczu. Doskonały nastrój kibicom Górnika zepsuł w 62. minucie regulaminowego czasu gry Ivan Jukić, zdobywając wyrównującego gola i ustalając wynik meczu na 1:1. Cztery miesiące później na Suzuki Arenie gospodarze pewnie wygrali z Górnikiem, pokonując podopiecznych Marcina Brosza 4:2. Bramki dla Korony zdobyli wówczas Elhadji Pape Diaw 8′, Elia Soriano 17′, 41′ oraz Marcin Cebula 37′. Dwa trafienia dla trójkolorowych uzyskał najskuteczniejszy zawodnik Górnika, Igor Angulo (19′ k, 89′).W sumie zespoły rozegrały ze sobą 24 mecze i tylko cztery z nich zakończyły się zwycięstwem czternastokrotnego mistrza Polski. W dziewięciu konfrontacjach drużyny dzieliły się punktami, a jedenaście spotkań należało do ekipy reprezentującej województwo świętokrzyskie. Po raz ostatni górnicy wygrali z kielczanami w sezonie 2014/2015,
a dokładnie 15 sierpnia 2014 roku, kiedy to po golach Rafała Kosznika 27′, Roberta Jeża 66′ i Romana Gergela 78′ goście ośmieszając Koronę na jej stadionie, wydarli miejscowym komplet trzech cennych punktów.

Najwyższy czas, aby po upływie pięciu lat Górnik znów znalazł receptę na pokonanie zespołu dowodzonego przez włoskiego szkoleniowca Gino Lettieriego. Wierzymy, że cel ten jest możliwy do osiągnięcia, zwłaszcza że Korona Kielce to oprócz beniaminków z Legnicy
i Sosnowca, najsłabiej punktująca drużyna tej wiosny w Lotto Ekstraklasie. Zarówno Korona, jak i Miedź oraz Zagłębie dopisały do swojego konta w ostatnich 16. kolejkach tyle samo punktów (16). Górnik wiosną wywalczył o dziesięć oczek więcej od swego rywala
i stoi przed sporą szansą na odniesienie wyjazdowego zwycięstwa przy ul. Ściegiennego,
za co mocno zresztą ściskamy kciuki!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl