Plusy i Minusy meczu z Bełchatowem. Sędzia odbiera Górnikowi punkty

Torcidos  -  26 października 2014 08:11
695

plusy_i_minusy

Kompromitująca decyzja sędziego to jedno, ale trzeba sobie powiedzieć, że miesiąc temu Górnik “naklepałby” beniaminkowi kilka bramek i zapomniano by o błędzie arbitra. Obecnie zabrzanie są jednak w lekkim kryzysie i nieuznana bramka Rafała Kosznika rzutuje na końcowy wynik spotkania. Sam poziom meczu przyniósł nam tyle emocji, ile parafialny, niedzielny festyn.

NA PLUS:
– “Torcida”. Gdyby ktoś chciał usłyszeć doping kibiców gospodarzy, to musiał się bardzo mocno skupić. Fani Górnika stworzyli kapitalną atmosferę i piłkarze mogli się poczuć jakby grali w Zabrzu.

 NA MINUS:
– Roman Gergel. Nie jest to ten sam zawodnik, który zachwycał nas na początku sezonu. W piątek Roman miał piłki meczowe, lecz fatalnie zagrywał do kolegów, a raz sam nie potrafił pokonać w idealnej sytuacji bramkarza rywali.
– Decyzje kadrowe. Na miejscu Dawida Plizgi bylibyśmy wściekli. Chłop w poprzednim sezonie strzela więcej bramek niż Łukasz Madej, Wojciech Łuczak i Robert Jeż razem wzięci, a mimo to wciąż jest tak pomijany w Górniku. W Bełchatowie dostał niecałe dziesięć minut. Abstrakcja?
– Sędziowie. Niestety fatalna decyzja sędziego wpłynęła na końcowy wynik tego spotkania. Śmiemy stwierdzić, że gdyby bramka Kosznika została uznana, to Górnik wygrałby ten mecz.
– Nieskuteczność. To już drugi mecz, w którym nie strzelamy choćby jednej bramki.
Późne zmiany. Zabrakło instynktu “killera”. Trzeba było wcześniej zaryzykować i zagrać o pełną pulę. To, co udało się w Chorzowie, nie powiodło się w Bełchatowie. Kalkulacja i wyrachowanie złożyły się na porażkę, choć mecz mógł być spokojnie wygrany.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Roosevelta81.pl