Plusy i Minusy 50. meczu z Zagłębiem Lubin

kamres  -  14 maja 2013 09:08
556

radosc_lawka_gornik_ruch_1213

Chciałoby się powiedzieć “w końcu”. Nareszcie nadszedł pierwszy wygrany mecz na wyjeździe w tym roku. Spotkanie mogło się podobać i obfitowało w wiele akcji. Według statystyk Canal+, obydwie drużyny wykonały po 24 dośrodkowania w meczu, co jest naprawdę niezłym wynikiem. Zapraszamy na podsumowanie, co było “Na Plus”, a co “Na Minus”.

NA PLUS
– spotkanie “na szczycie” i wyjaśnienie pewnych spraw, dzięki czemu:
– drużyna tworzyła kolektyw i dobrze się uzupełniała, było widać chęć zwycięstwa
– dobry mecz Grzegorza Bonina który zdobył bramkę. Oby to było jego przełamanie
– jak Górnicy strzelali celnie na bramkę to zawsze padał gol
– dobra pierwsza połowa, była agresja, determinacja i walka. Zabrzanie byli zawsze o pół tempa szybsi od rywali
– cały czas liczymy się w walce o ligowe podium
– wspólna zabawa piłkarzy z kibicami po ostatnim gwizdku arbitra.

NA MINUS
– nieco słabsza druga połowa, co mogło się skończyć utratą gola. Rywale zagrali bardziej odważnie, co nie znaczy, że Górnik był od Zagłębia słabszy w tej części gry
– czasem niepewne interwencje Bartosza Kopacza (brak doświadczenia w Ekstraklasie) oraz Łukasza Skorupskiego
– kolejny mecz pod wodzą Huberta Siejewicza i jego asystentów. Gol zdobyty przez lubinian padł ze spalonego. Dodamy, że mecz w Kielcach prowadzili inni pomocnicy Siejewicza, a wtedy odgwizdany został spalony Ireneusza Jelenia, gdy ten wychodził na czystą pozycję (było to przy stanie 0:0, a ostatecznie Górnik przegrał 0:1).

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl