Piotr Jegor, czyli “Polski Koeman”

Kaszpir  -  2 maja 2020 20:38
2123
Piotr Jegor w koszulce reprezentacji Polski. Fot. Piłka Nożna

“Polski Koeman”, bo takim przydomkiem określano Piotra Jegora, obrońca słynął z bardzo mocnego uderzenia, zdobywał wiele bramek ze stałych fragmentów gry, podobnie jak słynny holenderski dfensor Ronald Koeman. Obaj byli też blondynami, dlatego kibicom nad Wisłą, Śląski zawodnik jednoznacznie kojarzył się z defensorem “Oranjes”.

Do Zabrza, urodzony w Zbrosławicach piłkarz trafił z Górnika Knurów, którego był wychowankiem. W “Trójkolorowych” barwach zadebiutował (pełne 90 min) 27 sierpnia 1988 roku w zwycięskim meczu z ŁKS Łódź. Niemal z miejsca wywalczył miejsce w pierwszej jedenastce. Utalentowany zawodnik miał jednak pecha, ponieważ kończyła się właśnie ligowa dominacja zabrzan i tłuste lata dobiegały końca. Jegorowi, chociaż grał jeszcze obok wielu znakomitych piłkarzy, nie dane było zdobyć tytułu Mistrza Polski. Wielokrotny kapitan “Trójkolorowych”, był ulubieńcem zabrzańskiej publiczności. W latach 90-tych występował również w reprezentacji Polski. Przygodę z poważną piłką zakończył w 2002 roku. Niestety, Piotr Jegor w marcu tego roku odszedł od nas. Chcielibyśmy kibicom, tym starszym przypomnieć, a tym nieco młodszym przybliżyć  sylwetkę jednego z najbardziej zapamiętanych piłkarzy Górnika lat 90-tych.

Informacje
Urodzony: 13 czerwca 1968; Zbrosławice; zmarł 17 marca 2020
Pozycja: obrońca
Wzrost: 184 cm

Kariera ligowa
Górnik Knurów: 1985-87
Górnik Zabrze: 1988-94 i 95; 179 (13)
Hapoel Hajfa: 1995; 14(0)
Stal Mielec:1996; 8(1)
Odra Wodzisław Śląski: 107(13)
BKS Bielsko-Biała: 2001;
Górnik Jastrzębie: 2002;

Sukcesy z Górnikiem

  • Wicemistrz Polski – 1991
  • III miejsce w lidze – 1989, 1994
  • Finał Pucharu Polski – 1992

Występy w barwach Górnika:

  • Ekstraklasa – 179 (13 goli)
  • Puchar Polski – 20 (4)
  • Europejskie Puchary – 12 (2)
    Puchar Europy Mistrzów Krajowych (obecna Liga Mistrzów) – 4 mecze
    Puchar UEFA (obecna Liga Europy) – 8 meczów

Reprezentacja

1990-1997; 20 (1 gol, 1305 min)

28 listopada 1992; Iława. Polska – Łotwa (1:0). Piotr Jegor w środku obok Ryszarda Stańka i Tomasza Wałdocha. Fot. Archiwum Jezioraka Iława.

W reprezentacji Polski Piotr Jegor wystąpił dwudziestokrotnie. Zadebiutował 8 lutego 1989 roku w towarzyskim meczu przeciwko Kostaryce (4:2). Ostatnim meczem Jegora w kadrze była przegrana z aktualnym wtedy Mistrzem Świata, Brazylią, działo się to, 26 lutego 1997. Kilka dni wcześniej (17.02) blondwłosy zawodnik zdobył swojego jedynego gola w kadrze narodowej. W 83 min pojedynku z Łotwą, były już wówczas obrońca Górnika pokonał łotewskiego bramkarza, a biało-czerwoni zwyciężyli ostatecznie 3:2. Jegor trzykrotnie zakładał w reprezentacji opaskę kapitana, było  to podczas turnieju na Cyprze, gdzie Polska oprócz wspomnianego wyżej meczu przeciwko Łotwie, zmierzyła się jeszcze z Litwą i właśnie Cyprem. W tych meczach z kolei PJ oglądał żółte kartoniki, jedyne w kadrze.

Hymn przed meczem Brazylia – Polska. Ostatni występ w kadrze Piotra Jegora.


 

Piotr Jegor w Górniku, czyli wybrane mecze z mocnym akcentem PJ.

10.11.1988. Puchar Europy Mistrzów Krajowych. Santiago Bernabeu
Real Madryt – Górnik Zabrze 3:2
Sanchez 27′, 84′, Butragueno 77′ – Jegor 42′, Baran 54′
widzów: 50000

“Real pocił się aż do krwi”. Przypieprzył z lewej nogi.

Najsłynniejsze trafienie Jegora – zarazem pierwsze dla Górnika, to gol strzelony Realowi Madryt. Na stadionie Santiago Bernabeu przepiękny strzał “Polskiego Koemana” doprowadził do wyrównania. Górnik nawet objął prowadzenie w tym spotkaniu, ale ostatecznie uległ 2:3 i dalej awansowali “Królewscy”. Był to mecz rozegrany w ramach PEMK, czyli poprzedniej wersji Ligi Mistrzów. Hiszpański dziennik “AS” zatytułował pomeczową relację bardzo wymownie – “Real pocił się aż do krwi”. Józef Dankowski tak opisywał bramkę kolegi z zespołu: – Piotrek został wtedy trochę zlekceważony przez Hiszpanów. Miał dużo miejsca, rozpędził się i przypieprzył z lewej nogi. Zdecydowana większość kibiców doskonale wie, że ówczesny trener “Królewskich” Leo Benhakker, chętnie widziałby Jegora w swoim zespole, jednak Polakowi nie dane było trafić do jednego z największych klubów świata. Dodajmy jeszcze, że 50-tysięczna widownia po meczu żegnała obie drużyny brawami.

Bramki z meczu Real Madryt – Górnik Zabrze, przyg. TVE

 


 

16.03.1991 Ekstraklasa. Warszawa, Stadion Legii.
Legia Warszawa – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
Jegor 61′ (w)
widzów: 8000

Piotr Jegor w walce z Wojciechem Kowalczykiem.

Od ostatniego zwycięstwa Górnika przy Łazienkowskiej (1998) minęło już ponad 20 lat. Kibice zabrzan wciąż czekają na odczarowanie stadionu Legii, ale w latach 90-tych, “Trójkolorowi” też nie wygrywali tam zbyt często. Górnik pokonał “wojskowych” w sezonie 1990/91. Zwycięskie trafienie było autorstwem blondwłosego defensora Górnika, dzięki któremu zresztą zabrzanie wskoczyli na fotel lidera. Poniżej krótki opis bramki za katowickim Sportem.

Tymczasem następuje kontra Górnika, faul w odległości ok. 30 metrów od bramki. Piłkę pieczołowicie ustawił Jegor, ale wobec odległości i “licznego muru” wydawał się nie mieć szans. “Kropnął” jednak z niewiarygodną siłą, ktoś w murze się uchylił i zaskoczony golkiper warszawian skapitulował.

Mając za sobą bardzo udane występy w lidze Piotr Jegor trafił do jedenastki miesiąca tygodnika PIłka Nożna (obok m.in. Tomasza Wałdocha i Ryszarda Krausa), a trener zabrzan, Jan Kowalski tak charakteryzował swojego podopiecznego: – Chociaż w tym młodym zespole jest jednym z bardziej doświadczonych piłkarzy, to jednak przyszłość przed nim. Myślę, że sprawdzi się właśnie w pomocy, przemawia za tym łatwość wyjścia do przodu, czy bardzo mocny strzał.


 

1.09.1991 Ekstraklasa. Zabrze, Stadion Górnika
Górnik Zabrze – GKS Katowice 2:2 (0:1)
Koseła 70′, (as. Jegor), Jegor 85′ – Walczak 7′, Maciejewski 65′
widzów: 9000

Grali do końca. Obserwatorzy z HSV.

Dla Górnika mecz z GKS-em był generalnym sprawdzianem przed pojedynkami w Pucharze UEFA z HSV Hamburg. Przedstawiciele niemieckiego klubu, obserwowali zabrzan z trybun przy Roosevelta, a po spotkaniu musieli mieć dylemat na co stać tak naprawdę “górniczą” jedenastkę. Jegor błysnął w tym spotkaniu dwukrotnie, najpierw asystując Dariuszowi Kosele, następnie zdobył wyrównanie po kapitalnym strzale zza pola karnego. Obserwatorzy z HSV z pewnością zwrócili na Piotra szczególną uwagę, a ten i tak dał im się we znaki podczas pierwszego spotkania w Hamburgu. Poniżej relacja katowickiego Sportu z ostatnich minut spotkania.

(…) Miało być po meczu, ale ten dopiero się zaczął. Górnicy przebudzili się i ruszyli do zdecydowanego natarcia. Wkrótce przyszły efekty. Na 1-2 zmienił wynik Koseła, który przytomnie znalazł się w zamieszaniu podbramkowym, a na 5 minut przed końcem spotkania kapitalną, indywidualną akcją i jeszcze efektowniejszym strzałem z 25 metrów popisał się Piotr Jegor. Obserwujący to spotkanie trener HSV Hamburg Volker Schock był cokolwiek zdumiony takim obrotem sprawy i zapewne zastanawia się, który Górnik był „prawdziwy”. Czy ten z pierwszych kilkudziesięciu minut meczu, czy ten z końcówki?

Fragmenty meczu Górnik Zabrze – GKS Katowice, przyg. OTV Katowice


 

17.09.1991 Puchar UEFA, Volksparkstadion
Hamburger SV – Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Eckel 79′ – Jegor 50′ (w)
widzów: 6000

Polacy zaskoczyli gospodarzy. Wyższość taktyczna wzięła górę.

Niemiecki magazyn piłkarski “Toor” po losowaniu ocenił szansę na awans obu drużyn 60:40 na korzyść HSV.  Nadspodziewanie dobra postawa “górników” w pierwszym meczu i bramka naszego zawodnika, dająca obiecujący wynik przed rewanżem, rozbudziły apetyty zabrzańskich kibiców w dwumeczu z hamburczykami. Drużyna HSV potwierdziła, szczególnie w spotkaniu na Roosevelta, swoją wyższość taktyczną i wyeliminowała z rozgrywek Jegora i spółkę. Warto przypomnieć, że w zespole rywali grał wówczas były piłkarz Górnika, Waldemar Matysik.

Bramka Piotra Jegora w spotkaniu Hamburger SV – Górnik Zabrze; przyg. RTL


 

5.04.1992 Ekstraklasa. Zabrze, stadion Górnika.
Górnik Zabrze – Lech Poznań 2:2 (0:0)
Jegor 65′ (k), 77′ (w) – Skrypczak 51, Podbrożny 60′
widzów: 13000

Rewanż za jesienne 0:5 przy bułgarskiej

W sezonie 1992/93 Górnik Zabrze to nie był ligowy Hegemon sprzed kilku lat, niemniej jednak klęska 0:5 w rundzie jesiennej była prawdziwym szokiem nie tylko dla fanów zabrzan, ale dla wszystkich sympatyków ówczesnej ligowej piłki. Wiosną przy Roosevelta odbył się rewanż, w którym faworytem był poznański Lech. Śledząc to spotkanie wraz z audycją “Z mikrofonem po boiskach” w radiu Katowice, miało się wrażenie zasiadania wraz kilkunastu tysięczną widownią na stadionie (autor nie mógł być obecny na tym spotkaniu). Niestety nie udało nam się dotrzeć do archiwum tej relacji, jak również nie znaleźliśmy żadnego materiału wideo. W pojedynku z “Kolejorzem”, polski Koeman trafił do bramki rywala dwukrotnie, a tak końcówkę spotkania relacjonował za to Sport.

Koniec meczu? Nic podobnego! Zabrzanie zerwali się bowiem w tym momencie do jeszcze energiczniejszego ataku i szczęście się w końcu do nich uśmiechnęło. Po centrze Dariusza Koseły, Remień dostał piłką w rękę, a ponieważ miejsce zdarzenia było w obrębie pola karnego, Marek Kowalczyk podyktował rzut karny. Jego pewnym egzekutorem okazał się Piotr Jegor. Ten sam zawodnik wystąpił w roli głównej w 77 min. meczu. Popisowo uderzył z rzutu wolnego i piłka obok muru piłkarzy poznańskich oraz rozpaczliwie interweniującego Sidorczuka po raz drugi zatrzepotała w siatce gości.


 

24.06.1992. Finał Pucharu Polski. Warszawa, stadion Legii.
Górnik Zabrze – Miedź Legnica 1:1 (1:0, 1:1) karne 3:4
Jegor 9′ (w) – Baziuk 79′
widzów: 2000

Sensacyjna porażka z szampanami w tle.

Mecz finałowy, aby zwiększyć rangę rozgrywek, zorganizowano w stolicy. Na stadionie Wojska Polskiego zasiedli m. in. prof. Zbigniew Religa i Włodzimierz Lubański. Zdecydowanym faworytem była drużyna z Zabrza. Dochodziły pogłoski, że działacze Górnika przywieźli ze sobą szampany, które mroziły się w trakcie meczu. Ilość włożonych do lodówek podobno była już  jednak znacznie uszczuplona, ale o tym za chwilę. Finał miał być świętem polskiej piłki. Ze względu na niską frekwencję i słaby poziom spotkania był trochę smutny, jak się okazało szczególnie smutny był dla fanów “Biało-Niebiesko-Czerwonych”.

Zgodnie z przewidywaniami to Górnik zaatakował od początku i już w 9. min. Piotr Jegor zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego, a w 16. min. mógł podwyższyć  wynik znów po stałym fragmencie. Tym razem zabrzanie rozegrali go kombinacyjnie, piłka trafiła do Jegora, lecz ten minimalnie przestrzelił. “Trójkolorowi” nie grali w tym spotkaniu najlepiej, aczkolwiek mieli jeszcze kilka okazji do poprawienia rezultatu. Ostatecznie, to skazywani na porażkę drugoligowcy wyrównali, by następnie okazać się lepszymi w serii rzutów karnych. Dodajmy, że Jegor swoją jedenastkę wykorzystał bezbłędnie.

Bramka Piotra Jegora w spotkaniu Górnik Zabrze – Miedź Legnica, przyg. TVP


 

21.11.1993; Ekstraklasa. Zabrze, stadion Górnika.
Górnik Zabrze – Legia Warszawa 2:1 (2:1)
Jegor 9′, Kubik 35′ (k) – Grzesiak 42′
widzów: 6000

Mróz, emocje i zasłużone zwycięstwo

21.11.1993. Górnik Zabrze po zwycięskim meczu z Legią Warszawa. W górnym rzędzie od lewej: Aleksander Kłak, Marek Kostrzewa, Artur Płatek, Mirosław Staniek, Henryk Bałuszyński, Tomasz Wałdoch, Piotr Brzoza, Piotr Jegor, Ryszard Kraus, Krzysztof zagórski. Na dole od lewej: Marek Bęben, Andrzej Orzeszek, Arkadiusz Kubik, Mieczysław Agafon, Dariusz Koseła, Jerzy Brzęczek, Jacek Grembocki.

Tak się złożyło, że spotkanie Górnika z Legią w sezonie 1993/94 zaplanowano na ostatnią kolejkę. Mecz odwiecznych rywali ponownie, niesamowicie elektryzował kibiców obu drużyn. Zabrzanie zasiadali na fotelu lidera mając cztery punkty przewago nad “wojskowymi” i ewentualne zwycięstwo zwiększało tą różnicę do sześciu “oczek” (za wygraną przyznawano wtedy 2 pkt). Co więcej w obu zespołach mieliśmy, jak za dawnych lat, wiele dużych nazwisk. Do Górnika ściągnięto całą grupę srebrnych “olimpijczyków” z Barcelony. Aleksander Kłak, Jerzy Brzęczek, czy Grzegorz Mielcarski oraz grający już wcześniej w Zabrzu Tomasz Wałdoch, Ryszard Staniek i Dariusz Koseła, u boku innych doświadczonych piłkarzy, mieli przywrócić dawny blask 14-krotnym Mistrzom Polski. W Legii występowali wówczas m.in. Wojciech Kowalczyk, leszek Pisz, Dariusz Dziekanowski, Maciej Szczęsny oraz Jacek Zieliński. Trenerem stołecznego zespołu, był Janusz Wójcik.

Górnik po bardzo dobrym spotkaniu pokonał “legionistów” i umocnił się na fotelu lidera. Opiekun zabrzan, Henryk Apostel chwalił grę swoich piłkarzy, narzekając jednocześnie na niską frekwencję podczas jesiennych spotkań Górnika. Trybuny przy Roosevelta zapełniły się w pierwszym wiosennym spotkaniu trwającego sezonu, o czym w dalszej części artykułu, tymczasem Sport tak opisywał początek meczu i bramkę Jegora.

Malkontenci byli święcie przekonani, że arktyczna aura zmieni ten frapująco zapowiadający się pojedynek w bezładną kopaninę. Tymczasem w Zabrzu oglądaliśmy niewiele z futbolowego ping ponga, więc zziębnięci kibice tym razem nie mieli powodów do narzekań. Widowisko było naprawdę przedniej marki. Atakujący od pierwszego gwizdka sędziego Ziobera z ogromnym animuszem gospodarze już w 9 min. fetowali zdobycie gola. Marcin Jałocha nieprawidłowo powstrzymał szarżującego Henryka Bałuszyńskiego. Do ustawionej w odległości 25 m od bramki Legii piłki podszedł Piotr Jegor i uderzył. Strzał po ziemi wydawał się być łatwym łupem dla Szczęsnego, lecz futbolówka zatańczyła na rękach golkipera gości i wtoczyła się do bramki.

Fragmenty meczu Górnik Zabrze – Legia Warszawa; przyg. OTV Katowice


 

12.03.1994 Ekstraklasa. Zabrze, stadion Górnika
Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 0:0
widzów: 18000

Tłumy na trybunach. Zatrzymał dąbrowskiego

Głód piłki, sprzyjająca aura i odwieczny rywal spowodowały, że inauguracyjne spitkanie rundy wiosennej, przyciągnęły na trybuny tłumy kibiców. Okazało się nawet, że gospodarze nie byli przygotowani na tak wielką liczbę kibiców i wielu z nich odeszło z kwitkiem spod kas, ponieważ zabrakło dla nich biletów. Sam mecz nie był porywającym widowiskiem, bardziej partią szachów. Piotr Jegor swoim występem potwierdził walory w defensywie, miał wtedy za zadanie pilnować najlepszego piłkarza Ruchu, Romana Dąbrowskiego. Tak jego postawę podsumował Sport.

W tym meczu walki zdecydowanie najlepiej czuli się Wałdoch i Jegor. Ten pierwszy na dobrą sprawę grał bezbłędnie, był chyba najlepszym piłkarzem na boisku. Jegor zaś miał za zadanie kryć Dąbrowskiego. Dał się oszukać dwa razy, na szczęście dla zabrzan bez konsekwencji. Wygrał jednak z napastnikiem Ruchu zdecydowanie więcej pojedynków. Zresztą gra tej pary była ozdobą sobotnich derbów.

Fragmenty meczu Górnik Zabrze – Ruch Chorzów, przyg. OTV Katowice


 

Jeszcze trochę statystyk. Wszystkie gole Piotra Jegora dla Górnika Zabrze

Piotr Jegor przygotowujący się do strzału w asyście Dariusza Koseły, Ryszarda Krausa i Jerzego Brzęczka. Fot. Mirosław Noworyta

Ekstraklasa

Sezon 1990/91

  • 12.09.90 Górnik Zabrze – Olimpia Poznań 6:1  (gol Jegora w 55′ min)
  • 16.03.91 Legia Warszawa – Górnik Zabrze 0:1 (61′ wolny)
  • 1.06.91 Górnik Zabrze – Zawisza Bydgoszcz 3:1 (74′ karny)

Sezon 1991/92

  • 1.09.91 Górnik Zabrze – GKS Katowice 2:2 (85′)
  • 20.04.92 Górnik Zabrze – Lech Poznań 2:2 (65′ k, 77′ w)

Sezon 1992/93

  • 15.08.92 Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 3:1 (71′ w)
  • 23.08.92 Górnik Zabrze – Olimpia Poznań 4:0 (21′ w)
  • 3.10.92 Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 1:1 (47′ k)
  • 7.10.92 Wisła Kraków – Górnik Zabrze 1:1 (28′ k)
  • 13.03.93 Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 0:1 (60′)

Sezon 1993/94

  • 21.11.93 Górnik Zabrze – Legia Warszawa 2:1 (9′ w)
  • 14.05.94 Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 2:2 (44′ w)

Puchar Polski

  • 21.11.90 Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 0:2 (22′)
  • 18.03.92 Widzew Łódź – Górnik Zabrze 0:1 (6′ k)
  • 24.06.92 Górnik Zabrze – Miedź Legnica 1:1 k 3:4 (9′ w) 
  • 11.05.94 Górnik Zabrze – Górnik Pszów 8:0 (63′)

Europejskie Puchary

  • 10.11.88 Real Madryt – Górnik Zabrze 3:2 (42′)
  • 17.09.91 Hamburger SV – Górnik Zabrze 1:1 (50′ w)

Występy Piotra Jegora w europejskich pucharach

1988 PEMK

  • Jeunesse Esch (Luksemburg)
  • Real Madryt (Hiszpania)

1989 Puchar UEFA

  • Juventus Turyn (Włochy)

1991 Puchar UEFA

  • Hamburger SV (Niemcy)

1994 Puchar UEFA

  • Shamrock Rovers (Irlandia)
  • Admira Wacker Wiedeń (Austria)

* We wszystkich spotkaniach Piotr Jegor wystąpił od 1 do 90 minuty.

Źródło: Roosevelta81/WikiGórnik/Piłka Nożna/katowicki Sport/Encyklopedia FUJI
Foto: WikiGórnik/Piłka Nożna/Youtube/Encyklopedia FUJI
Wideo: TVP Katowice/Youtube/RTL/Reprezentacja Polski