Pierwszy wywiad z Robertem Warzychą: “W obecnej chwili wsparcia kibiców potrzebujemy najbardziej”

Luq  -  12 marca 2014 21:29
635

warzycha9_konferencja_1314
– Chciałbym, aby kibice oglądając grę swojego ukochanego klubu byli zadowoleni i dumni z zespołu. Chciałbym również żeby działało to też w drugą stronę i drużyna była dumna z kibiców –
mówi w wywiadzie dla Roosevelta81.pl Robert Warzycha, nowy szkoleniowiec Górnika.

Roosevelta81.pl: Co powiedziałby pan na początek fanatykom Górnika Zabrze?

Robert Warzycha (trener Górnika):Przede wszystkim Cieszę się, że jestem w Zabrzu. Chciałbym, aby kibice oglądając grę swojego ukochanego klubu byli zadowoleni z zespołu oraz dumni. Chciałbym również żeby działało to też w drugą stronę i drużyna była dumna z kibiców. Kibice Górnika są fantastyczni i pokazywali to nie raz. W obecnej chwili najbardziej potrzebujemy ich wsparcia.

Dreszczyk emocji przed czwartkowym treningiem jest?

– Łatwiej z pewnością będzie mi się porozumieć z zawodnikami w ojczystym języku, łatwiej wyrazić to, co się myśli. Zabrzańska szatnia ma specyficzny nastrój, mogę powiedzieć to, gdyż tutaj grałem przez wiele lat. Mam nadzieję, że będę się potrafił porozumieć z zawodnikami. Musimy dużo pracować, ale najważniejsze: trzeba się wzajemnie szanować. Wtedy wyjdziemy na boisko i pokażemy, co tak naprawdę potrafimy zrobić.

Pana jakieś przemyślenia na temat gry Górnika?

– Patrząc na ostatnią niezbyt dobrą grę zespołu, musi się coś zmienić. Strzeliliśmy tylko jedną bramkę, więc zmiany są konieczne. Musimy starać się być bardziej agresywni w odbiorze piłki. W ataku natomiast musimy stwarzać sobie sytuacje na tyle dobre, aby strzelać gole.

Mówi pan, że MLS jest siłowa, ale polska liga chyba jej nie ustępuje?

– Polska liga oczywiście też jest siłowa. Patrząc na zawodników, którzy w tej chwili grają w naszej rodzimej lidze, to są oni trochę wyżsi niż za czasów, kiedy sam w niej grałem. Nie widzę zbyt wielu zawodników mojej postury. Obecnie piłkarze są po prostu wyżsi oraz silniejsi. Zawodnicy amerykańscy są bardziej agresywni, bo to potrafią robić. Myślę, że w Polsce jesteśmy lepiej wyszkoleni technicznie i potrafimy lepiej grać w piłkę. Musimy po prostu na boisku więcej biegać.

Amerykanie mają mentalność zwycięzców. Chce pan wprowadzić to do naszej szatni?

– Wierzę, że się to uda przenieść. Moc i siła jaką nakłada się na psychiczny nastrój zawodnika i drużyny są bardzo duże. Odpowiednie przygotowanie do spotkania jest bardzo ważne i tutaj nie mam na myśli tylko przygotowania fizycznego, ale również te odpowiednie nastawienie mentalne. Mówi się, że psychika zabija motorykę. Jeżeli jesteś źle przygotowany, zdenerwowany i boisz się przeciwnika, w meczu nie będzie wyglądać to dobrze. Oczywiście dreszczyk emocji zawsze musi być, to jest potrzebne, wyzwala dodatkowe pokłady sił. Chcę przekonać zawodników, że są dobrzy i powinni wygrać spotkanie. Jeżeli oni będą chcieli wejść na wyżyny swoich możliwości, to z pewnością wypadną bardzo dobrze.

Problem mentalny wydaje się duży, bo gra Górnika sporo traci, gdy rywal strzela gola

– Myślę, że w ostatnim spotkaniu ligowym zawodnicy bardzo chcieli mecz wygrać. Nie tylko dla siebie, ale również dla kibiców. Jednak bramki zmieniają obraz meczu. Jest to uczucie, kiedy w zasadzie nie może kontrolować meczu i my musimy się tego nauczyć. W tamtym roku, na jesień, koncentracja była lepsza i potrafiliśmy się przełamywać przegrywając 1:2, czy nawet wyżej. W tym roku u Górnika już tego niestety nie było widać. Jaka jest tego przyczyna? Jeszcze nie wiem, ale do tego będziemy się starać dojść. Nie raz trzeba zmienić taktykę w meczu, nie raz trzeba też się bronić, bo przeciwniki nie pozwala inaczej grać. Chelsea w tamtym sezonie Ligi Mistrzów pokazała, że niezależnie od boiskowych losów, spotkanie można wygrać. Liczy się końcowy wynik, a nie gra.

Cel na ten sezon?

– Uplasować się jak najwyżej w ligowej tabeli. Będziemy grali do końca i chcemy skończyć na jak jak najlepszej pozycji. Wierzę, że po podziale na grupy będziemy grać w tej górnej “połówce”. Czekają nas jeszcze spotkania w Pucharze Polski, który jest bardzo ważny. Możemy zdobyć jeszcze coś dodatkowo w tym roku.

Czy rozmawiał pan ze swoimi poprzednikami?

– Jeszcze nie, ale będę rozmawiał na temat drużyny z trenerem Ryszardem Wieczorkiem oraz Adam Nawałką.

Czy zna pan na tyle drużynę, aby bez problemu wytypować podstawowy skład na mecz przeciwko Pogoni Szczecin?

– Skład Górnika za bardzo się nie zmienił w porówaniu do rundy jesiennej. Pojawiło się kilku nowych zawodników, ale na początku dużo będą pomagali mi asystenci. Będziemy musieli rozpracować Pogoń w taki sposób, aby ułożyć taktykę pod tego rywala i go pokonać.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl