Pierwsza „czerwień” w życiu Konrada Nowaka

Pionek  -  26 kwietnia 2017 10:39
0
4899

Po ponad półrocznej przerwie do gry wrócił Konrad Nowak, ten młody i bardzo utalentowany pomocnik dochodzi do swojej optymalnej dyspozycji grając w rezerwach. Z meczu na mecz gra coraz dłużej i tylko od sztabu szkoleniowego zależy, kiedy Nowak znów zagra w pierwszej drużynie Górnika.

Konrad Nowak w rundzie jesiennej wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie pierwszej drużyny, ale w meczu z Olimpią Grudziądz 10 września 2016, po niefortunnym starciu i upadku zerwał więzadła krzyżowe w lewej nodze. Konrad wrócił silniejszy i spokojnie czeka na swoją szansę. – Od momentu powrotu po kontuzji trenuje z pierwszą drużyną i jeżeli trenerzy uznają, że jestem gotowy to wtedy wezmą mnie pod uwagę – mówi Konrad Nowak.

Pomocnik wystąpił przez 80 minut w spotkaniu rezerw z Górnikiem Wałbrzych. Nie dlatego, że był zmęczony i został zmieniony. Zawodnik został ukarany drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścić plac gry przed końcowym gwizdkiem. Po meczu zarówno trener Dankowski, jak i sam zawodnik byli przekonani, że sędzia pospieszył się z kartkami, a sam zawodnik nie zasłużył na to, aby opuścić boisko tuż przed końcowym gwizdkiem. – Zrobiłem dwa faule w całym meczu. Tego pierwszego nie powinno być, bo wślizgiem czysto trafiłem w piłkę, jednak sędzia uznał inaczej, w dodatku dał mi jeszcze żółtą kartkę. Drugi to już był faul taktyczny. Zostałem ukarany pierwszą czerwoną kartką w całej mojej przygodzie z piłka. Najważniejsze, że chłopaki dobrze pociągnęli grę w osłabieniu i wygraliśmy mecz – relacjonuje 22-letni pomocnik.

Po każdym meczu rezerw Nowak chwalony jest za zaangażowanie i determinacje, widać u niego spory głód piłki. Pamiętamy, że Konrad jest niezwykle kreatywnym i błyskotliwym graczem, który z pewnością Górnikowi jeszcze się przyda i bardzo na to liczymy, że da jeszcze sporo radości kibicom z Roosevelta. 

A co z powrotem do pierwszego składu? „Kondziu” przekonuje, że jest gotowy i cierpliwie czeka na swoją szansę. Na pewno jego powrót wzmocni walkę na pozycji, którą w ostatnim meczu zajmował również młody Denis Janco. Słowak będzie miał dobrego rywala w walce o podstawowy skład, dlatego czeka nas ciekawa rywalizacja. – Nie mam pojęcia, czy będę brany do kadry meczowej na najbliższy mecz – to już pytanie do trenera. Czuje się coraz lepiej i jestem już do pełnej dyspozycji sztabu szkoleniowego, także czekam na swoją szanse – wyjaśnia Konrad.

Konrad przekonuje, że pod względem fizycznym jest już gotowy do gry przez pełne 90 minut. Być może ujrzymy Konrada przynajmniej na ławce rezerwowych podczas najbliższego meczu w piątek w Głogowie. – W meczu rezerw czułem się w porządku, fizycznie wytrzymałem także cieszę się z tego. Z Wałbrzychem grałem ponad 80 minut, czyli do momentu, gdy dostałem drugą żółtą kartkę. Wszystko było w porządku także myślę, że dałbym rade zagrać pełne 90 minut – zapewnia piłkarz Górnika.

Z niecierpliwością czekamy na powrót „Kondzia” do pierwszego składu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments