Piast – Górnik: “Trójkolorowe Święto Dziękczynienia”

kesera  -  30 listopada 2013 06:27
390

sobolewski2_piast_1314
Górnik Zabrze pojawi się w Gliwicach jako wicelider i faworyt starcia z Piastem. Będzie to drugi mecz “Trójkolorowych” pod wodzą trenera Ryszarda Wieczorka, dla którego to powrót na “stare śmieci”.

Nasz nowy szkoleniowiec rozpoczął pracę od wygranej, ale z każdym meczem jesieni będzie trudniej. Wieczorek ma szansę bardzo szybko zaskarbić sobie przychylność kibiców, bowiem czekają go w tym roku jeszcze dwa pojedynki derbowe oraz starcie Pucharu Polski z Legią Warszawa. Najpierw jednak mniejsze derby, czyli spotkanie w Gliwicach. W sezonie 2009/10 Wieczorek miał uratować Piasta przed degradacją, ale misja nie powiodła się i jego praca w tym klubie nie jest najlepiej wspominana. W sobotę ma doskonałą okazję, aby przypomnieć się tamtejszym kibicom, a także zwycięstwem nad lokalnym rywalem uszczęśliwić nie tylko fanów Górnika, ale przede wszystkim większościowego udziałowca, czyli przedstawicieli miasta Zabrze. Nie od wczoraj bowiem wiadomo, że dla zabrzańskiego ratusza Gliwice są największą “kosą”. Można się było o tym przekonać m.in. podczas przeciągającej się modernizacji stadionu w Zabrzu, kiedy to Gliwice nie ułatwiały pracy związanej z różnymi formalnościami. Jedno jest pewne, dla miasta jest to niezwykle prestiżowe spotkanie.

Zadanie nie będzie łatwe, bo sytuacja w naszej linii obrony jest wręcz koszmarna. Gdyby nie fakt, że do treningów w tygodniu wrócili Boris Pandża i Ołeksandr Szeweluchin, to w sobotę w wyjściowym składzie Górnika znalazłoby się pewnie tylko dwóch nominalnych defensorów. Pewniakami do gry są Paweł Olkowski i Tomasz Wełnicki. Parę stoperów z tym drugim stworzy pewnie któryś z obcokrajowców, a na lewej stronie powinien zagrać nominalny skrzydłowy Maciej Małkowski. Na szczęście druga linia i atak pozostaje bez zmian, a to może okazać się kluczem do zdobycia trzech punktów. Piast w tym sezonie nie błyszczy, a jego kibice wyzywają swojego trenera Marcina Brosza, choć ten wywalczył z drużyną awans do ekstraklasy oraz awansował z nią do europejskich pucharów. Dla gliwiczan to mecz sezonu i ostra walka o punkty, mogące okazać się kluczowe w batalii o pierwszą ósemkę. W zespole rywali zabraknie tylko będącego w formie Łukasza Hanzela, pauzującego za kartki.

Na sobotni pojedynek sprzedano wszystkie bilety, ale nie ma co ukrywać, że to w głównej mierze zasługa kibiców Górnika. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas interesujące widowisko przy komplecie publiczności. Piast jest chyba po najlepszym meczu w sezonie (wygrana w Lubinie). Górnik nie schodzi poniżej dobrego poziomu, a na wyjazdach radzi sobie lepiej niż gliwiczanie u siebie. Piłkarze i trenerzy: Wygrajcie dla siebie, dla miasta, dla kibiców – Trzeba upiec trzy pieczenie (“kurczaki”) na jednym ogniu. Nie darujmy życia indykom (“kurczakom”) i stwórzmy “Trójkolorowe Święto Dziękczynienia”.

Piast Gliwice – Górnik Zabrze, sobota, 30 listopada, godz 18.00, sędziuje Paweł Pskit (Łódź)

Przypuszczalne składy

Piast: Trela – Zbozień, Horvath, Klepczyński, Król – Martinez, Matras – Izvolt, Murawski, Podgórski – Jurado.
Trener: Marcin Brosz.

Górnik: Steinbors – Olkowski, Pandża, Wełnicki, Małkowski – Nakoulma, Mączyński, Sobolewski, Madej – Przybylski – Zachara.
Trener: Ryszard Wieczorek.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl