Pechowa trzynastka? Nie dla nas! Czas na przełamanie

W.  -  26 października 2019 14:16
932

W trzynastej serii ligowych zmagań przeciwnikiem Górnika Zabrze w walce o ligowe punkty będzie zespół Lechii Gdańsk. Pierwszy gwizdek Tomasza Musiała, zwiastujący początek meczu usłyszymy już dzisiaj, punktualnie o godzinie 20:00.

Górnik nie wygrał sześciu ostatnich spotkań. Szczęście nie sprzyjało podopiecznym Marcina Brosza również w ostatnim domowym meczu, który zabrzanie rozegrali w minioną niedzielę na własnym stadionie z ŁKS-em Łódź. Jako pierwszy na listę strzelców w 50. minucie spotkania zapisał się Dani Ramirez, dając prowadzenie ostatniemu w tabeli beniaminkowi. Trójkolorowi zdołali obrobić jednobramkową stratę i za sprawą Igora Angulo na 11 minut przed zakończeniem pojedynku doprowadzili do remisu. Pomimo wielu dogodnych sytuacji  w ostatnich fragmentach spotkania, zabrzanie nie zdołali jednak zdobyć drugiej bramki i ostatecznie drużyny podzieliły się punktami.

Dzisiaj o zwycięstwo będzie jeszcze trudniej niż tydzień temu, bowiem czternastokrotnego mistrza Polski czeka wyjazdowe starcie z wymagającą Lechią Gdańsk. Zabrzanie nie wygrali sześciu ostatnich spotkań i aktualnie ich sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza, z dorobkiem 14 punktów górnicy plasują się na 12. pozycji. O sześć punktów więcej zgromadzili piłkarze naszego dzisiejszego rywala, którzy z dwudziestoma oczkami zajmują szóste miejsce w tabeli. Zwycięstwo nad Górnikiem przy korzystnych rezultatach pozostałych drużyn dałoby biało-zielonym szansę na dołączenie do ścisłej czołówki PKO Ekstraklasy, tylko czy taki scenariusz się potwierdzi?
W ostatnich spotkaniach podopieczni Piotra Stokowca zgromadzili cztery z dziewięciu możliwych punktów. Najpierw w spotkaniu dziesiątej kolejki Lechiści wygrali w stolicy z Legią 1:2, następnie w 11. serii spotkań przed własną publicznością w identycznym stosunku bramkowym zmuszeni byli uznać wyższość Zagłębia Lubin, ulegając miedziowym 1:2. W ostatniej kolejce w derbach Trójmiasta mimo prowadzenia 0:2 Budowlani zremisowali z Arką 2:2. Aktualny stosunek bramkowy Lechii to 16 bramek zdobytych i 12 straconych, natomiast do najskuteczniejszych strzelców w gronie Lechistów należą między innymi Artur Sobiech (5 goli), Sławomir Peszko (3 gole) oraz Michał Nalepa (2 gole). Najlepszymi asystentami w kadrze drużyny z wybrzeża są Lukas Haraslin (4 asysty), Filip Mladenović (3 asysty), wspomniany wcześniej Artur Sobiech (3 asysty) jak również Jarosław Kubicki (2 asysty).

W ubiegłym sezonie w ramach rozgrywek Lotto Ekstraklasy Górnik spotkał się z Lechią dwukrotnie, oba spotkania zakończyły się zwycięstwem biało-zielonych. Pierwsze starcie rozegrane zostało w ramach piątej kolejki Ekstraklasy, a rezultat meczu ustalony został już w pierwszej odsłonie spotkania. Po samobójczym golu Pawła Bochniewicza oraz strzale Flávio Paixão Trójkolorowi przegrali na Arenie Zabrze 0:2. Mecz rewanżowy także przyniósł pewne i wysokie zwycięstwo Lechii, która przed niemal 10. tysięczną publicznością rozgromiła zespół Marcina Brosza 4:0! Łącznie oba kluby na najwyższym szczeblu rozgrywek spotkały się 44 razy. Bilans gier przemawia na korzyść Górnika, który zwyciężał osiemnastokrotnie, po trzynaście razy pojedynki obu zespołów kończyły się albo remisem albo zwycięstwem zespołu znad Bałtyku.
Wart podkreślenia staje się fakt, że Górnik po raz ostatni wygrał z Lechią w sezonie 2012/2013, pokonując swych rywali 0:2. Wówczas na listę strzelców wpisał się Sergei Mošnikov (37′) i Grzegorz Bonin (89′). Od tego czasu drużyny w Ekstraklasie spotkały się dwunastokrotnie, żaden z tych pojedynków nie przyniósł triumfu i sukcesu Górnika, który co najwyżej remisował spotkania z biało-zielonymi. Wierzymy, że dzisiejszy pojedynek choć rozegrany zostanie w ramach “13. kolejki” nie przyniesie nam pecha, a wręcz przeciwnie, pozwoli przełamać nie tylko bieżącą serię sześciu meczów bez zwycięstwa w lidze lecz także serię dwunastu spotkań bez dominacji nad Lechią. W uzyskaniu korzystnego rezultatu  pomoże pełna kadra zawodników, która pozostaje do dyspozycji Marcina Brosza. Piotr Stokowiec w dzisiejszym pojedynku nie będzie mógł skorzystać z pauzującego za czerwoną kartkę Udovicića oraz kontuzjowanych Jaroslava Mihalíka i Marco Malocki.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto. Roosevelta81.pl