Pavels Steinbors: Futbolowy Bóg istnieje!

Luq  -  23 października 2013 06:53
558

steinbors_gornik_slask_1314
– Trener znalazł odpowiednie słowa, żeby do nas dotrzeć i wiedzieliśmy, że druga połowa w naszym wykonaniu będzie zupełnie inna –
mówi Roosevelta81.pl Pavels Steinbors, bramkarz Górnika, o tym, co działo się w przerwie wygranego meczu ze Śląskiem Wrocław.

Roosevelta81.pl: Mieliście sporo szczęścia, bo Śląsk był niezwykle bliski wygranej.

Pavels Steinbors (bramkarz Górnika): – Tak, to był bardzo szczęśliwy mecz. Tak sobie myślałem, kto jest futbolowym Bogiem, czy on istnieje czy nie? Po tym meczu jestem całkowicie pewien, że istnieje (śmiech).

Może to bliskość kościoła obok stadionu sprawiła, że wydarzył się cud?

– Całkiem możliwe (śmiech). Dla mnie to niewiarygodne. Mecz miał całkowicie odmienne dwie połowy. Zaczęliśmy okropnie, nie wiem dlaczego tak było. Straciliśmy dwie bramki i w szatni każdy przeanalizował to, co się stało. Trener znalazł odpowiednie słowa, żeby do nas dotrzeć i wiedzieliśmy, że druga połowa w naszym wykonaniu będzie zupełnie inna. Zdobyliśmy trzy bramki. z czego dwie w ostatnich minutach. To była bardzo szalona końcówka.

Kibiców, całą ławka rezerwowych łącznie ze sztabem trenerskim po trzecim golu też poniosło szaleństwo.

– Nic dziwnego, bo radość była ogromna. Wielkie dzięki dla kibiców, bo są wspaniali. Do końca głośno dopingują za co im dziękujemy.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: slaskwroclaw.pl