Okiem Żabola: Jak wypadli debiutanci w meczu z Piastem?

9
2951

W meczu inauguracyjnym rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice mieliśmy okazję zobaczyć w akcji kilku nowych piłkarzy Górnika Zabrze. Jak wypadli w tym spotkaniu?

Myślę, że możemy być optymistami. Żaden z nowych piłkarzy nie zawiódł, wszyscy zaprezentowali się co najmniej przyzwoicie. Zapraszam na krótką ocenę wszystkich Trójkolorowych debiutantów.

Borislav Rupanov


Młody Bułgar rzucony został od razu na głęboką wodę. Musiał „wejść w buty” Sondre Lisetha, którego zmogła choroba. Można się było spodziewać, że w meczu przeciwko Piastowi nie będzie wiele miejsca i czasu na finezyjne granie. Zamiast tego była ciężka walka z obrońcami, szczególnie z Jakubem Czerwińskim. Na początku górą była defensywa gości, jednak z każdą minutą Rupanov radził sobie lepiej. Od pewnego momentu spotkania był regularnie faulowany przez Czerwińskiego, który nie umiał sobie inaczej poradzić z młodym piłkarzem Górnika.

Bułgar popisał się kilkoma wygranymi pojedynkami powietrznymi. Widać gołym okiem, że chłopak ma sporo jakości w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Miał także swoją szansę na zdobycie gola w 83 minucie meczu. Pospieszył się jednak trochę i nie trafił czysto w piłkę z okolic siódmego metra.

Debiut można uznać za udany, biorąc pod uwagę trudność zadania, jakie Rupanov miał przed sobą. Nie przestraszył się i pokazał dobrą grę z obrońcami (dosłownie) na plecach. Myślę, że Górnik może mieć z niego sporo pożytku w przyszłości, a Sondre Liseth rywala do miejsca w podstawowym składzie.

Brandon Domingues


Nasz nowy skrzydłowy potwierdził to, co widać było od pierwszego treningu. Piłka nie przeszkadza mu w grze. Ma bardzo dobrą technikę użytkową i przegląd pola. Domingues miał udział w obu bramkach. W 40 minucie wbiegł w pole karne i uderzył w kierunku długiego słupka. Plach sparował co prawda piłkę, ale nadbiegający Erik Janża uderzył ją precyzyjnie i futbolówka ugrzęzła w siatce.

Nieco mniejszy udział miał w drugim golu, bo zaliczył asystę drugiego stopnia. Skrzydłowy napędził akcję Górnika i rozegrał ją do wbiegającego z lewej strony Jarosława Kubickiego. Ten wyłożył piłkę Chłaniowi i zrobiło się 2:1 dla gospodarzy.

Francuz był bardzo aktywny. Starał się grać „do przodu” i czynił to skutecznie dzięki dobremu dryblingowi i trafnym decyzjom. Miał nawet szansę na pierwszego gola w barwach Trójkolorowych, jednak jego strzał po fantastycznym rajdzie Maksyma Chłania obronił świetnie Plach.

Na koniec chciałbym przypomnieć tekst, w którym sygnalizowaliśmy dużą jakość Dominguesa już na początku przygotowań do rundy wiosennej. Przeczytać możecie go TUTAJ.

Lukas Sadilek


Czeski pomocnik spisał się w debiucie bardzo przyzwoicie. Wykonywał mrówczą pracę. Przypomina w tej kwestii Jarosława Kubickiego. Sadilek był wszędzie. Starał się łatać dziury i angażować w akcje ofensywne. Widać było u niego bardzo dużą chęć do gry, niesamowite wybieganie, dobry przegląd pola i technikę. Czech jest typem zawodnika, którego kibice mogą nie doceniać, a w drużynie chciałby go mieć każdy trener. Waleczny pracuś. Myślę, że to będzie niezwykle ważny zawodnik dla Górnika w tym sezonie, nawet gdy do zdrowia wróci Lukas Ambros.


Michal Sacek


Długo przyszło nam czekać na Czecha, jednak było warto. Sacka można określić tylko w jeden sposób – Pan Piłkarz. Duża jakość w działaniach defensywnych i odwaga w grze do przodu. Bardzo pewny punkt zespołu. Trzymamy kciuki za jego zdrowie i dobrą formę. 

Debiuty możemy uznać więc za bardzo udane. Wierzymy, że piłkarze nie obniżą lotów w kolejnych spotkaniach i dadzą nam dużo radości. 

Jadymy durś!!!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

9 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jak dla mnie najlepsze wzmocnienie to powrót po kontuzji Saćka. W końcu mamy prawego obrońcę na poziomie, ale dużo obiecuje sobie również po naszym nowym Lukasie, coś czuję, że pomoc w składzie Lukas i Jaro stworzy trzon drużyny, której nie da się zabiegać.

Fajnie to wyglądało, jak sie zgrają w kilku następnych meczach, to będzie jeszcze lepiej.
Nie ma co płakać za sprzedanym Ousmanem, taki jest biznes, a narazie jest jak jest. Są nowi, gorzej by było, jakby nikt nie przyszedł. Pokazał sie, dał nam dużo radości i jest kasa…. I tak w ciagu ostatnich lat, hitem, to była sprzedaż Włodarczyka..
Poldi swoimi asystami go wypromował, jak sie skończyło, wszyscy wiemy.
Jadymy durś.🇷🇺

Ja co do Poldiego i Włodarczyka pełni zgoda,wszyscy nowi piłkarze pokazali że mogą być wartością dodaną tym bardziej szkoda że chłopaki grają w 10 bo na bramce stoi człowiek który cały wysiłek drużyny marnuje swoją już nawet nie grą a obecnością na murawie

Biorąc pod uwagę, że był to ich oficjalny debiut, dodatkowo z tak małą ilością wcześniejszych wspólnych minut, to trzeba wszystkim wystawić wysokie noty. Z reguły nowi zawodnicy powoli wprowadzają się z ławki do zespołu, a tutaj od razu z grubej rury

Zgadza się. Dobrze wyglądała współpraca mimo tego, że nie zagrano ostatniego sparingu. Bałem się, że ktoś może wyglądać jak ciało obce, ale tak nie było. Na pewno są jeszcze pewne niedociągnięcia, nieporozumienia, ale jest ich mało, biorąc pod uwagę krótkie przygotowania. Brawo dla trenera, sztabu i samych zawodników.

Niespotykana wręcz sytuacja, żeby było czterech debiutantów i o nikim nie da się powiedzieć złego słowa, a wręcz przeciwnie. Co do samego tekstu to oczywiście zgadzam się z autorem poza tym, że nie uważam, iż przy drugim golu udział Dominguesa był nieco mniejszy. Gdyby nie objechał finezyjnie zawodnika Piasta, to akcja umarłaby w zarodku. „Sadilek typ zawodnika, którego kibice mogą nie doceniać” i to racja, a dopiero, gdy takiego zabraknie na placu gry, to wszyscy zauważają, że się coś nie klei.

Tak jak było gdy zabrakło Kubickiego.

Bardzo słuszna uwaga. Kubicki też jest gościem, że niby nie widać czasami jakoś specjalnie, a jak zabiorą, to tworzą się dziury na boisku i problemy w środku pola.

obiektywnie Rupanow walczył z łysym ale w srodku pola trzymał łysego obiema rekoma doprowadzajac łysego do flustracji w ofensywie bez szału a kiedy miał konkret z 7m zle trafił !!
Domingues na plus jakośc asysta i pociagnoł akcje bramkowa po potknieciu kurczaka.Sadilek bardzo przecietnie bez wyrazu w 1 połowie dal sie zdominowac w srodku pola przez Tomasiewicza i Dziczka…wiecej nie pamietamSacek tez bardzo przecietnie bez wyrazu bez liczb…grą przypomina Roberta Jeza …..ale to niech kazdy porówna…może tak grał jak chciał trenerOgólnie na + zwyciesców sie nie sadzi ! tak na prawdę to mecz zrobił Khłan i Janza