Podczas poniedziałkowych zajęć, inaugurujących przygotowania piłkarzy Górnika Zabrze do rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy, specjalny wysłannik redakcji Roosevelta81.pl wziął pod lupę nowego zawodnika Górnika Zabrze - Brandona Dominguesa. Trzeba przyznać, że Francuz wypożyczony z hiszpańskiego Realu Oviedo zrobił dobre pierwsze wrażenie.
Trudno oczywiście cokolwiek przesądzać w kwestii przydatności piłkarza dla drużyny, ale po kilkudziesięciu minutach obserwacji można być umiarkowanym optymistą.
Widać wyraźnie, że Domingues nie przyjechał na Górny Śląsk tylko po to, by odgrywać epizodyczne role na zielonej murawie. W oczy rzucała się dziś jego chęć jak najczęstszego bycia przy piłce i kreowania boiskowych wydarzeń. Pomaga mu w tym bardzo dobra technika, którą zaprezentował przy okazji kilku ćwiczeń ustawionych pod grę kombinacyjną. Wyróżniał się na tle kolegów z grupy treningowej swobodą w operowaniu piłką i szybkością w "łapaniu" tego, czego życzył sobie trener.
Zawodnik nie imponuje może warunkami fizycznymi (172 cm wzrostu), ale nie od dziś wiadomo, że nie każda pozycja wymaga legendarnych "centymetrów i kilogramów". Dzięki filigranowej budowie jest bardzo mobilny i zwrotny. W połączeniu z dobrą techniką tworzy się obraz piłkarza przyjemnego do oglądania, który swobodnie operuje piłką i może zdobywać teren dryblingiem.
Domingues pojawił się Polsce niedawno, widać było dziś jednak, że nie ma problemu z aklimatyzacją. Trenował w grupie z Bastienem Donio, więc nie było mowy o wyalienowaniu. Przypomnijmy, że językiem francuskim posługuje się także Osumane Sow. Nasz nowy zawodnik włada także angielskim, więc nie pojawi się raczej żadna bariera komunikacyjna.
Domingues wygląda na takiego, który przyszedł do nas z nieco innej bajki w pozytywnym sensie. Łatwo można dostrzec, że został wyszkolony do gry kombinacyjnej i odnajduje się w niej świetnie. Mamy nadzieję, że ten potencjał zostanie wykorzystany w meczach, które czekają nas na wiosnę, a piłkarzowi dopisywać będzie zdrowie.
Za to mocno trzymamy kciuki!
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl









Zyga Szołtysik 10 cm niższy, a został najlepszym pomocnikiem w historii Górnika…
Zgadza się. Nie każda pozycja wymaga świetnych warunków fizycznych.
A Lolo jaki był? Tak samo „kawał chłopa” hehe oczywiście żart
Tylko z łezką w oku można powspominać.
Dzięki redakcji za porcję tak optymistycznych wieści z Roosevelta :)))
No nie wygląda chłopak źle, a pamiętajmy, że nie grał za bardzo.
Piłkarsko ok. Mamy jednak w zespole 76 pomocników, a napastników jak nie ma, to nie ma.
No . Tys prawda ,;-)))
A gdzie bramkarz? Bo tutaj nie mamy w tej chwili żadnego pewnego zawodnika. Bramkarz I napastnik potrzebni na wczoraj!
BRAVO ja też tak mówię
Bramkarz musi być bo młody zaraz odejdzie a Loska to już nie jest to, jeżeli chcemy walczyć o majstra
On może grać na skrzydle i w środku. Jest dość uniwersalny.