Okiem rywala: Radosław Sobolewski o meczu z Górnikiem

W.  -  5 lipca 2020 19:59
2917

W poniedziałek o godzinie 18:00 na Stadionie im. Kazimierza Górskiego, Górnik Zabrze
w wyjazdowym spotkaniu, zamykającym 34. kolejkę PKO Ekstraklasy zmierzy się z prowadzoną przez Radosława Sobolewskiego, Wisłą Płock.

Ostatnie spotkanie obu drużyn rozegrane zostało jesienią i zakończyło się remisem 2:2.
Faworytem jutrzejszego meczu będzie Górnik, który znacznie lepiej od swych rywali radzi sobie wiosną, co doskonale widać na poniższym obrazku. Biało-niebiesko-czerwoni w ostatnich siedmiu spotkaniach zgarnęli 14 punktów, Wisła dopisała do swego stanu zaledwie 6 punktów. W sumie po 33. kolejkach zabrzanie mają na swoim koncie 47 punktów, które zagwarantowały podopiecznym Marcina Brosza 11. lokatę w tabeli. Nasi przeciwnicy w dotychczasowych seriach gier zgromadzili w swym dorobku o pięć oczek mniej od Górnika (42 punkty) i plasują się na ostatnim bezpiecznym miejscu w tabeli
(13. pozycja), z przewagą ośmiu punktów nad zagrożoną degradacją Arką Gdynia.

 

 

 

 

 

 

 

Jutrzejszy pojedynek Wisły z Górnikiem to nie tylko ważne wydarzenie dla układu tabeli
i sytuacji obu zespołów, to również szczególny mecz dla trenera gospodarzy – Radosława Sobolewskiego, dla którego spotkania z Górnikiem stanowią sentymentalny powrót do czasów gry przy ul. Roosevelta, gdzie szkoleniowiec Wisły spędził trzy, owocne lata.

Na krótko przed poniedziałkowym starciem, Radosław Sobolewski zapytany przez dziennikarzy, jak ocenia okres swych występów w Górniku, odpowiedział:

– Dobrze wspominam czasy moich występów w Górniku Zabrze. Po pierwsze poznałem wspaniały region, jakim jest Górny Śląsk. Tak naprawdę po odejściu z Wisły Kraków miałem pograć jeszcze rok, jednak tak dobrze czułem się w tym miejscu, że zostałem w Zabrzu aż na trzy lata. Mimo problemów finansowych w tamtym czasie w klubie panowała fantastyczna atmosfera tworzona przez wspaniałych ludzi. Po drugie, pod względem sportowym to też był dla mnie udany okres, w wieku 37 lat zaliczyłem najlepszy swój wynik pod względem strzelonych bramek w sezonie.

Górnik to zespół, który w dolnej ósemce może pochwalić się najlepszą pracą formacji defensywnej. Zabrzanie w 33. spotkaniach stracili na rzecz swych rywali tylko 42 gole.
Czy taki bilans Górnika wymusi zmiany taktyczne w płockim zespole?

– Przed każdym spotkaniem szczegółowo analizujemy przeciwnika, również biorąc pod uwagę zależności statystyczne. Rzecz jasna jest to standardowa procedura, która pozwala nam określić mocne i słabe punkty przeciwnika. Na podstawie tych danych przygotowujemy optymalne rozwiązania taktyczne pod kątem każdego przeciwnika, tak jest również w przypadku meczu z Górnikiem Zabrze – stwierdził szkoleniowiec Wisły.

Na dzień przed meczem Wisły z Górnikiem wiemy już na 100%, że na boisku zabraknie pauzującego za żółte kartki Macieja Ambrosiewicza, który podobnie jak szkoleniowiec Nafciarzy, ma za sobą kilkuletni okres pracy w Górniku. Jak wygląda sytuacja kadrowa przed jutrzejszym meczem i czy brak Ambro będzie jedynym osłabieniem Wisły?

– Na tym etapie rozgrywek każdy zespół boryka się z większymi lub mniejszymi problemami kadrowymi, tak jest i z Wisłą. W meczu z Górnikiem Zabrze nie będę mógł skorzystać z Maćka Ambrosiewicza, który będzie musiał pauzować za kartki. Z powodu kontuzji, pod największym znakiem zapytania stoi również występ Damiana Rasaka, Torgila Gjertsena i Kuby Rzeźniczaka.

Przypominamy, że Radosław Sobolewski posadę pierwszego trenera Wisły Płock sprawuje od 4 sierpnia 2019 roku. Urodzony w Białymstoku 43-letni szkoleniowiec zastąpił na tym stanowisku Patryka Kniata, który tymczasowo pełnił funkcję szkoleniowca, po tym, jak z płockim klubem rozstał się Leszek Ojrzyński. Od momentu objęcia stanowiska przez Sobolewskiego, Nafciarze rozegrali 32 spotkania, w których 12 razy Wisła triumfowała
i dokładnie w takiej samej ilości spotkań, zmuszona była oddać laur zwycięstwa swym przeciwnikom. 8 konfrontacji z udziałem płocczan zakończyło się podziałem punktów.

Remisowe rozstrzygnięcie zapadło także w ostatnim meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze a Wisłą Płock. W spotkaniu 16. serii PKO Ekstraklasy rozegranym 22 listopada 2019 roku na Arenie Zabrze, jako pierwsi futbolówkę do bramki rywali skierowali gospodarze, którzy objęli prowadzenie po golu Igora Angulo, zdobytym w 11. minucie pojedynku. Niestety radość zabrzan nie trwała długo. Pięć minut później do wyrównania doprowadził Ricardinho (16′), kierując piłkę prosto do bramki strzeżonej przez Martina Chudego, zaś pięć minut przed końcem pierwszej połowy przypomniał o sobie Giorgi Merebashvili (40′), który wyniósł płocczan na prowadzenie. Korzystny dla gości rezultat utrzymywał się przez kolejne dwa kwadranse, aż do 71. minuty meczu, kiedy drugim celnym trafieniem tego dnia popisał się niezawodny Igor Angulo (71′), ustalając końcowy rezultat na 2:2.

Tutaj dostępny jest skrót tego spotkania.

Na ponowne podkreślenie i pewną rozbudowę wątku zasługuje fakt, że Radosław Sobolewski przez trzy lata bronił barw zabrzańskiego Górnika. 43-letni szkoleniowiec, który pierwsze kroki stawiał w Jagiellonii Białystok, a następnie grał w takich zespołach jak Wisła Płock (wówczas Petrochemia/Petro/Orlen), Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski oraz Wisła Kraków, związał się z Trójkolorowymi 2 lipca 2013 roku i przez kolejne trzy lata rozegrał
w biało-niebiesko-czerwonych trykotach łącznie 84 spotkania, zdobywając w nich 11 goli (Ekstraklasa: 80 spotkań – 10 goli, Puchar Polski: 4 spotkania – 1 gol).

W barwach czternastokrotnego mistrza Polski, Radosław Sobolewski zadebiutował 19 lipca 2013 roku w meczu przeciwko Wiśle Kraków, w której grający na pozycji pomocnika piłkarz występował przez osiem lat, rozgrywając dla Białej Gwiazdy 186 spotkań i zdobywając 14 goli. To właśnie z krakowskim zespołem Sobolewski sięgnął po najwyższe w swej karierze trofea w tym czterokrotne Mistrzostwo Polski (2004/05, 2007/08, 2008/09 i 2010/11). To również krakowski klub stał się dalszym wyborem Sobola, który tuż po zakończeniu piłkarskiej przygody, u boku bardziej doświadczonych kolegów rozwijał i doskonalił swój trenerski fach przy ul. Władysława Reymonta w Krakowie.


Źródło: Roosevelta 81.pl/wisla-plock.pl
Foto: Roosevelta81.pl/90 minut.pl