Sobotnim meczem z Radomiakiem Radom Lukas Podolski zakończy piłkarską karierę. Mistrz Świata rozegra w sobotę swój ostatni oficjalny mecz w barwach Górnika Zabrze i od nowego sezonu zajmie się pracą w roli sternika klubu z Roosevelta.
To chwila, która złotymi zgłoskami zapisze się w historii polskiego futbolu. W sobotni wieczór przy Roosevelta Lukas Podolski po raz 125. zagra na boiskach PKO BP Ekstraklasy, po czym zakończy obfitującą w liczne sukcesy karierę piłkarską.
Scenariusz, który jeszcze kilka lat temu brzmiał jak nierealny sen kibica, stał się faktem. W ciągu zaledwie kilkunastu godzin cała piłkarska Polska wstrzymała oddech: Lukas Podolski oficjalnie przejął większościowy pakiet akcji Górnika Zabrze, a dzień później ogłosił zakończenie swojej monumentalnej przygody z futbolem jako czynny piłkarz.
"Poldi" nie odchodzi z Górnika. On po prostu zamienił koszulkę z numerem 10 na rolę lidera 14-krotnego mistrza Polski w klubowych gabinetach. Został legendą Górnika na boisku, by następnie wyprowadzić klub będący w organizacyjnym i finansowym zakręcie na prostą, biorąc za niego pełną odpowiedzialność.
Z Sośnicy do Kolonii
Lukas Podolski urodził się 4 czerwca 1985 roku w Gliwicach. Jego dzieciństwo wiązało się z Sośnicą. Sport miał w genach - jego ojciec Waldemar był piłkarzem i zdobył mistrzostwo Polski z Szombierkami Bytom w 1980 roku, a mama Krystyna była reprezentantką Polski w piłce ręcznej. Pod koniec lat 80. rodzina wyjechała do Niemiec i osiedliła się w Bergheim niedaleko Kolonii.
Choć dorastał w Niemczech i to dla tego kraju zdobywał najważniejsze laury, nigdy nie wyparł się swoich korzeni. W domu mówił po polsku, na butach i ochraniaczach często nosił motywy związane z Polską i Śląskiem, a w każdym wywiadzie powtarzał, że jego serce bije dla Górnika Zabrze - klubu jego dzieciństwa.
"Prinz Poldi" w Kolonii
Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w FC 07 Bergheim, ale jego wielka historia zaczęła się w 1993 roku, kiedy trafił do akademii 1. FC Köln.
W seniorskiej piłce zadebiutował pod koniec 2003 roku jako 18-latek. Choć Kolonia przeżywała potężny kryzys i spadła z ligi, nastolatek wszedł do Bundesligi z drzwiami, strzelając 10 goli w 19 meczach. Podolski zyskał status absolutnego bóstwa w Kolonii, gdy zamiast uciekać z tonącego okrętu, został w 2. Bundeslidze, strzelił 24 bramki, zgarnął koronę króla strzelców i z powrotem wprowadził klub do elity. To wtedy narodził się "Prinz Poldi".
Droga przez światowe salony
Pozycję na światowym rynku ugruntował genialnymi występami na Mistrzostwach Świata. To otworzyło "Poldiemu" drzwi do największych klubów świata:
-
Bayern Monachium (2006-2009): 106 meczów / 26 bramek (we wszystkich rozgrywkach). W Monachium zdobył krajowy dublet, choć musiał ostro rywalizować o miejsce w składzie z Miroslavem Klose i Lucą Tonim.
-
Powrót do 1. FC Köln (2009-2012): Kierowany sercem wrócił do Kolonii. W sezonie 2011/2012 wykręcił swój życiowy rekord w Bundeslidze, strzelając 18 goli. Łącznie dla FC Köln rozegrał 181 meczów i zdobył 86 bramek.
-
Arsenal FC (2012-2015): 82 mecze / 31 bramek. W Londynie, pod wodzą Arsène'a Wengera, stał się ulubieńcem Emirates Stadium. Kibice w Anglii drżeli przed jego atomową lewą nogą, z której strzały rozrywały siatki.
-
Inter Mediolan (2015): Półroczne wypożyczenie do włoskiej Serie A (18 meczów, 1 gol).
-
Galatasaray SK (2015-2017): 75 meczów / 34 bramki. W Turcji odżył i stał się kluczowym graczem, strzelając m.in. zwycięskiego gola w prestiżowym finale Pucharu Turcji przeciwko Fenerbahçe.
-
Vissel Kobe (2017-2019): 62 mecze / 17 bramek. Egzotyczny epizod w Japonii, gdzie dzielił szatnię z takimi legendami jak Andrss Iniesta i David Villa.
-
Antalyaspor (2020-2021): 47 meczów / 7 bramek. Ostatni przystanek przed wielkim powrotem do ojczyzny.
-
Górnik Zabrze (2021-2026): Latem 2021 roku spełnił obietnicę i podpisał kontrakt z Górnikiem. Przez 5 lat na boiskach Ekstraklasy udowodnił, że nie przyjechał tu na emeryturę. Był kapitanem, liderem, motorem napędowym całej ligi marketingowo i sportowo, strzelając bramki, które obiegały światowe media (jak ta z połowy boiska przeciwko Pogoni Szczecin).
Największe sukcesy w karierze
Największe laury Podolski święcił w barwach reprezentacji Niemiec (Die Mannschaft). Przez 13 lat rozegrał w niej 130 meczów i strzelił 49 bramek, stając się absolutną legendą federacji.
Reprezentacja Niemiec:
-
Mistrzostwo Świata (2014) - złoty medal na mundialu w Brazylii.
-
Wicemistrzostwo Europy (2008) - wicekról strzelców turnieju.
-
Dwa brązowe medale Mistrzostw Świata (2006, 2010).
-
Najlepszy Młody Zawodnik Mistrzostw Świata (2006) - oficjalna nagroda FIFA na mundialu w Niemczech, gdzie Podolski zostawił w tyle m.in. Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo.
-
Rekordowy gol: Jeden z najszybszych goli w historii futbolu reprezentacyjnego - bramka zdobyta w 9. sekundzie meczu z Ekwadorem (29 maja 2013).
Klubowe:
-
Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec (2007/08), Puchar Niemiec (2007/08), Puchar Ligi Niemieckiej (2007).
-
1. FC Köln: Mistrzostwo 2. Bundesligi (2004/05).
-
Arsenal FC: Puchar Anglii (2013/14).
-
Galatasaray SK: Puchar Turcji (2015/16), dwa Superpuchary Turcji (2015, 2016).
-
Vissel Kobe: Puchar Japonii (2019).
-
Górnik Zabrze: Puchar Polski (2026).
Oficjalny bilans klubowy (Wszystkie oficjalne rozgrywki)
| Klub | Lata gry | Mecze | Bramki |
| 1. FC Köln | 2003-2006 / 2009-2012 | 181 | 86 |
| Bayern Monachium | 2006-2009 | 106 | 26 |
| Arsenal FC | 2012-2015 | 82 | 31 |
| Inter Mediolan | 2015 | 18 | 1 |
| Galatasaray SK | 2015-2017 | 75 | 34 |
| Vissel Kobe | 2017-2019 | 62 | 17 |
| Antalyaspor | 2020-2021 | 47 | 7 |
| Górnik Zabrze | 2021-2026 | 134 | 23 |
Nowa era: Z boiska do gabinetów
Koniec kariery zawodniczej Lukasa Podolskiego nie oznacza pożegnania z Roosevelta 81. Przejęcie większościowego pakietu akcji przez jego spółkę to otwarcie nowego, ekscytującego rozdziału. Górnik Zabrze zyskał właściciela, który kocha ten klub bezgranicznie, ma gigantyczne kontakty na całym świecie i potężne zaplecze biznesowe.
Lukas Podolski schodzi z boiska jako legenda światowego formatu i człowiek, który pokazał, czym jest prawdziwa lojalność w komercyjnym świecie piłki nożnej.
Dziękujemy Poldi! Jadymy Durś!







Dzięki Panie Podolski. Trochę szkoda, że to już koniec, ale z drugiej strony wieku nie da się oszukać. Teraz trzeba skoncentrować się na odbudowie wielkiego GÓRNIKA. Powodzenia
Słuszna decyzja Lukasa. Jak kiedyś śpiewał zespół Perfect: „Wszystko ma swój czas i przychodzi kres na kres”. I to chyba najbardziej odpowiedni moment na kres pięknej kariery piłkarskiej Poldiego. Tym bardziej, że jako już formalny właściciel Górnika, będzie miał całą masę dodatkowych obowiązków. A trudno mi sobie wyobrazić łączenie roli właściciela, być może również prezesa klubu, z rola czynnego zawodnika. Ale jestem przekonany, że w tych nowych rolach Lukas poradzi sobie nie gorzej, niż przez lata radził sobie na boisku.
Mamy gigantyczne szczęście że trafił nam się ktoś taki Łukasz. Samych sukcesów w nowej roli
Dzięki Łukasz, na pożegnanie jeszcze medal Mistrzostw Polski.