Nowy stadion = nowy właściciel? Klamka zapadła

Spark  -  8 września 2014 16:48
794

stadion_4.06.2014

Bardzo długo czekaliśmy na moment, kiedy zostaną wznowione prace na Roosevelta. Przez kilkanaście miesięcy na budowie nie działo się nic. Teraz wszystko ruszyło z kopyta, co przełoży się też na zmianę właściciela, a w związku z tym poprawę organizacyjno-finansową klubu.

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu wielu kibiców długo nie wierzyło, że są problemy z budową stadionu. Naprawdę niemal wszyscy byli przekonani, że w poprzednim sezonie będziemy grać na nowym obiekcie. Teraz tak naprawdę jest realna szansa, aby zagrać już w rundzie wiosennej przy otwartych trzech nowych trybunach. Bardzo bym tego chciał, podobnie jak wszyscy sympatycy naszego klubu, ale teraz trzeba nam cierpliwości, bo być może poczekamy aż do nowych rozgrywek. Po tym, co się (nie) działo na budowie już nikt nie chce wierzyć w żadne zapowiedzi. Dlatego patrzymy i obserwujemy postępy. Teraz jednak nic nie zapowiada przestojów.

Cały czas jednak można odnieść wrażenie, że miejska Spółka Stadion działa sobie w dużym stopniu niezależnie od miasta, będącego przecież właścicielem klubu. Zdawkowa liczba informacji oraz grobowa cisza były w ostatnim czasie aż nadto widoczne. Każdy kibic Górnika powinien być apolityczny. Nie można jednak nie docenić tego, co robi dla klubu Małgorzata Mańka-Szulik. Bez niej na pewno nie byłoby naszego klubu na poziomie ekstraklasy już bardzo dawno. Oczywiście, że drugą stroną medalu jest złe zarządzanie klubem, ale to już temat na zupełnie osobny tekst. Prezydent Zabrza jest już jednak zmęczona “ciągnięciem” na swoich barkach wizytówki miasta, jaką jest Górnik Zabrze. Miasto dalej będzie przyjazne Górnikowi, lecz nie będzie jego większościowym udziałowcem. Ma jednak czuwać nad klubem, aby komuś po 2-3 sezonach nie znudziło się zarządzanie Górnikiem. Wtedy taki właściciel mógłby zabrać swoje zabawki gdzie indziej. Takich przykładów w Polsce można przecież przytoczyć przynajmniej kilka. Poza tym, wszystko musi zostać bardzo dobrze rozegrane i jest najpewniej tak rozgrywane. Nikt nie chce popełnić takich samych błędów jak to było w przypadku firmy Allianz Polska. Tamte decyzje i czasy odbijają nam się czkawką do dzisiaj.

Słyszę wszem i wobec, że miasto opowiada przed wyborami o nowym sponsorze, a przede wszystkim nowym udziałowcu. Przed wyborami można usłyszeć wszystko, jednak według mniej lub bardziej oficjalnych informacji klamka tak naprawdę zapadła. Górnik będzie miał nowego właściciela większościowego. Takie decyzje zapadły już kilka tygodni temu, kiedy wiadome było, że “z kopyta” ruszy dalsza część modernizacji obiektu. Nic jednak nie będzie robione na wariata. Transakcja ma dotyczyć nie tylko pakietu większościowego, ale najpewniej również terenów wokół stadionu. Takie rozmowy nie są łatwe, a przyszły właściciel czeka aż zakończony będzie pierwszy etap modernizacji, bo to właśnie stadion im Ernesta Pola jest kluczowy w tej całej układance. Sprawa nowego większościowego udziałowca jest pewna, lecz nieznane są jeszcze dokładnie wszystkie szczegóły, które będą uzgadniane w najbliższych miesiącach. W klubie jest już przejrzystość. Wiadomo dokładnie, komu, ile i za co. To jest również kluczowe dla nowego właściciela. Nazwy przyszłego właściciela na razie nie poznamy, ponieważ takie informacje mają duże przełożenia na przeróżne notowania, a w tej chwili nie jest to nikomu potrzebne.

Zabrze będzie jednak cały czas odgrywało kluczową rolę w rozwoju Górnika. Trzeba wierzyć, po oddaniu pakietu większościowego nadal będzie wspierało klub w ten sam sposób, jak to czyni obecnie. Oczywiście miasto będzie chciało odzyskać w jakiś sposób pieniądze włożone w klub, a zwłaszcza w budowę stadionu, ale musi to opierać się na zdrowych zasadach. Przerażające są natomiast informacje, które można usłyszeć od kilku osób, że Spółka Stadion będzie chciała czerpać jak najwięcej przychodów z tzw. dnia meczowego. W odpowiednim momencie wszystko chyba jednak zostanie podporządkowane dla wspólnego dobra, czyli, aby wilk był syty oraz owca cała.

Tak naprawdę stoimy u progu odbudowania WIELKIEGO GÓRNIKA. Tej szansy nie można zmarnować, bo może być ona jedyna w swoim rodzaju. Najpierw jednak trzeba będzie sobie poradzić z bieżącymi problemami, a dopiero później myśleć, już z nowym właścicielem, o solidnych podstawach klubu, czyli szkoleniu młodzieży, marketingu na najwyższym poziomie itd., itp.

Ważną rolę w tym wszystkim odgrywamy także MY KIBICE GÓRNIKA. Pewnie niewielu już pamięta, ale to my wykupiliśmy billboardy “Nowy Stadion dla Górnika potrzebny od zaraz!”. To dzięki nam na mecz z Pogonią Szczecin przyszło w środku tygodnia kilkanaście tysięcy widzów, choć drużyna grała “padlinę” i broniła się przed spadkiem. Ówczesny prezes klubu nie chciał się zgodzić, ale został przez sympatyków przekonany i wszystko wypaliło. Cały czas dążymy do tego, aby Górnik wrócił do czasów świetności. Wraz z “nowym otwarciem”, najpierw stadionu, a później nowego właściciela, liczymy na wsparcie wszystkich. Pozytywne “nakręcenie” i regularne wspieranie klubu w Zabrzu oraz na wyjazdach. Zaczniemy od wypełniania stadionu, co powinno nakręcić marketing. Tutaj pole do popisu klub będzie miał ogromne. Należy też napisać w tym miejscu kilka słów na temat “SOCIOS”. Pomysł jest jak najbardziej zacny. Trzeba jednak wiele pracy i wsparcia ze wszystkich stron. Dla dobra Górnika Zabrze. Z tego miejsca chciałbym też bardzo podziękować Łukaszowi Podolskiemu, który odwala kawał dobrej roboty dla naszego klubu. Podsumowując. Najwyższa pora na lepsze czasy: dla Górnika oraz dla nas kibiców, bo czekamy na nie od końca lat 80-tych. Tego życzę wszystkim pracownikom klubu, miastu Zabrze, piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu i nam kibicom.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl