Noty i cenzurki za mecz z Zawiszą Bydgoszcz. Kto był najsłabszy?

Torcidos  -  7 marca 2014 23:16
665

zawisza_gornik_1314
Górnik w kolejnym spotkaniu stracił trzy gole i wraca z Bydgoszczy “zbity” i mocno “przybity”. Choć gra nie wyglądała źle, to fatalne błędy poszczególnych zawodników zdecydowały o kolejnej porażce. Kilku zawodników zdecydowanie powinno odpocząć.

Kasprzik: 5 – Dobrze spisywał się w bramce. Najbardziej zapamiętany został jego wygrany pojedynek 1 na 1 z Vasconelosem. Przy trzeciej straconej bramce mógł zachować się lepiej, w pozostałych przypadkach był bez szans.

Wełnicki: 2 – Miła niespodzianka dzisiejszego meczu do pewnego momentu… Solidny występ Tomka na prawej obronie. W pierwszej połowie przytrafił mu się jeden błąd, kiedy nie przypilnował linii spalonego, co niemal nie skończyło się golem. W drugiej odsłonie zobaczył bardzo kontrowersyjną czerwoną kartkę. Powiedzmy sobie szczerze – niesłuszną! Ocena obniżona za czerwoną kartkę.

Łukasiewicz: 2 – Po raz kolejny przed spotkaniem zastanawialiśmy dlaczego Łukasiewicz znów jest w podstawowym składzie? Jak się okazało odpowiedź na te pytanie zna tylko trener Ryszard Wieczorek… Kolejny słaby występ naszego defensora, a dodatkowo popełnił tragiczny błąd przy straconej bramce na 1:1. Takich pomyłek nie toleruje się nawet na poziomie juniorskim.

Szeweluchin: 5 – Trzy stracone bramki nie mogą stawiać obrońcy w dobrym świetle. “Szewa” jednak był pewnym punktem i jedyną podporą w obronie. Trudno winić go za nieumiejętności reszty defensorów.

Kosznik: 3 – Nie radził sobie z dziś z Vasconelosem i Gevorgyanem. Kilka razy nerwowo zagrywał piłkę, przegrywał bezpośrednie pojedynki z rywalami. Próbował swoich sił w ofensywie jednak nic z tego nie wychodziło. Do formy sprzed kontuzji brakuje mu baaaaardzo wiele.

Nakoulma: 5 – Aktywny od początku spotkania starał się siać zamieszanie pod bramką rywali, jednak stracił gdzieś swój błysk. Starał się być pod grą, ale niestety pożytku z tego dla drużyny było niewiele. Na plus asysta drugiego stopnia przy golu Iwana.

Sobolewski: 4 – Cień zawodnika z poprzedniej rundy. Dziś starał się rozgrywać piłkę, jednak dostosował się do całej drużyny. W pierwszej połowie oddał dobry strzał z dalekiej odległości, jednak wprost w środek bramki.

Iwan: 4 – Mimo zdobytej bramki nie był to najlepszy mecz Bartka. Kreowanie akcji nie wyglądało dobrze.
(70′ Łuczak): NS – Wszedł i tyle.

Madej: 3 – Niewidoczny przez cały występ. W poprzednich spotkaniach był wiodącym zawodnikiem, a dziś wyglądał po prostu słabo.
(81′ Gwaze): NS – Zanotował debiut w Górniku.

Jeż: 3 – Poprawnie rozgrywał piłkę w środku pola. Od takiego zawodnika o oczekujemy znacznie więcej. Był mało widoczny, jest słaby, a alternatywy nie ma.

Oziębała: 2 – Fatalny występ. Ci, którzy domagali się, aby zagrał od początku mogą żałować, że taką decyzję podjął nasz szkoleniowiec. Przez kilkadziesiąt minut na 3 zagrania zepsuł 4. Proste błędy, złe decyzje i fatalne zagranie do rywala na kontrę. Katastrofa! Na plus jedynie asysta przy trafieniu Iwana.
(70′ Drewniak): NS – Dostosował się poziomem do kolegi, którego zmienił. Nie odnotowaliśmy żadnego dobrego zagrania.

Nasz komentarz: – Górnik w ostatnich czterech meczach zdobył tylko (a może aż?) jeden punkt i stracił 9 goli! Dobra pierwsza polowa nie dala nawet remisu. Nasza obrona kolejny raz zaprezentowała się fatalnie. Mimo strzelonej bramki w grze ofensywnej zabrzan niewiele było pomysłu i polotu. Nie można wszystkie zrzucać na kontuzje i trener, który nie jest wszystkiemu winien odpowiada jednak za wyniki. Najgorsze jest chyba to, że piłkarze nie chcą umierać za Ryśka na murawie. Brakuje walki o każdy centymetr boiska, koncentracji. Szkoleniowiec powinien chyba zrezygnować już z Łukasiewicza, który zawodzi. Pandża prezentował się o wiele lepiej i może warto było spróbować gry na “Dwie Wieże”? Postawienie na Wełnickiego sprawdziło się połowiczne. Zagrał dobrze, ale zobaczył “czerwo”. Warto podkreślić, że sędzia popełnił fatalny błąd, po którym mogliśmy pomarzyć choćby o remisie. Trzeba szybko oczyścić sytuację w drużynie. Choć może nie trener jest wszystkiemu winien, ale atmosfera wokół zespołu jest tak fatalna, że przydałaby się chyba nowa miotła.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl