Noty i cenzurki za mecz z Zagłębiem Lubin. Najlepszy był “Prezes” Nakoulma

kamres  -  16 września 2013 21:09
531

druzyna2_gornik_1314
Górnik rozegrał kapitalną pierwszą połowę przeciwko Zagłębiu i niezłą drugą. Goście nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji podbramkowych, a “Trójkolorowi” mogli wygrać znacznie wyżej. W szeregach “Trójkolorowych” ponownie błyszczał “Prezes”, z którego występu bylibyśmy w pełni zadowoleni, gdyby zdobył więcej niż jednego gola.

Steinbors: 6 – Przez całe spotkanie nie miał za wiele roboty, lecz został pokonany przez Piecha efektownym uderzeniem z dystansu. Nie miał przy tym strzale nic do powiedzenia.

Olkowski: 7 – Wydawało się, że to on będzie strzelcem bramki, lecz Nakoulma zmienił tor lotu piłki. Paweł zaliczył tylko i aż asystę, bowiem to on wypracował całą akcję. Drugą połowę meczu rozpoczął niepewnie.
Augustyn: 5 – Rozpoczął dość niepewnie i zanotował “kiks” blisko własnego pola karnego, lecz z czasem grał coraz pewniej. W drugiej połowie zmieniony przez Gancarczyka. Poprawny debiut, ale na Legię to może być stanowczo za mało.
(65′ Gancarczyk): NS – W 79. minucie oddał niecelny strzał na bramkę. Mógł włożyć w niego więcej techniki niż siły. Poza tym w defensywie wprowadził trochę spokoju.
Szeweluchin: 6 – Jego błąd w defensywie w 14. minucie meczu mógł skończyć się golem dla Zagłębia. Na szczęście przeciwnik nie trafił w bramkę.
Kosznik: 7 – Po rykoszecie zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Górnika Zabrze. W 39. minucie prawie zaliczył asystę, ale Nakoulma minimalnie chybił. Miał na swoim koncie kilka odbiorów piłki, a jego gra obronna była dość pewna. Było to chyba najlepszy do tej pory mecz Kosznika w barwach “Trójkolorowych”.

Nakoulma: 7,5 – Rywale mieli strach w oczach, kiedy był przy piłce. Na boisku udowadniał, że jest szybszy od przeciwników. Dotknęcie piłki czubkiem buta w 30. minucie zmieniło tor lotu piłki, a Górnicy cieszyli się ze zdobycia drugiej bramki. Później miał jeszcze przynajmniej dwie świetne okazje by podwyższyć wynik ale ponownie zabrakło precyzji. Zdecydowanie piłkarz nr 1 naszej ekipy.
Sobolewski: 6,5 – W pierwszych minutach spotkania wszedł z piłką w pole karne niczym rasowy napastnik. Przez cały mecz grał na swoim dobrym poziomie.
Mączyński: 7 – Dziś został kapitanem zabrzańskiej jedenastki, a ze swej roli wywiązał się bardzo dobrze. W 42. minucie wraz z Madejem bawił się podaniami na małej przestrzeni boiska, co spotkało się gromkimi brawami ze strony kibiców. Jedna z jaśniejszych postaci w poniedziałkowym spotkaniu.
Madej: 6 – Momentami starał się grać zbyt efektownie. Trochę jakby brakowało mu pewności siebie. W końcu dostał swoją szansę gry od pierwszej minuty, ale na pewno stać go znacznie więcej.
(74 Iwan): NS – W 82. minucie mógł lepiej dograć w pole karne, niestety nikogo tam nie było. Dwukrotnie główkował i gdyby lepiej nastawił celownik, to cieszyłby się z gola.
Przybylski: 6 – Grał bliżej linii defensywnej, przez co miał więcej odbiorów, a mniej było go w ofensywie. Solidny występ, choć zabrakło błysku w jego wykonaniu.

Zachara: 6  – Waleczny w ataku, zawsze szedł do końca walcząc o piłkę, ale to stanowczo za mało. Miał jedną doskonałą okazję i trafił w słupek, a to powinien być gol.
(90 Skrzypczak): NS – zaliczył kilkusekundowy debiut w ekstraklasie i to w meczu przeciwko swojemu byłemu klubowi.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Roosevelta81.pl